Strona 1 z 1

mrówki w próbówce

: wt 04 gru, 2007
autor: adamsky
Dostałem swoje pierwsze mrowy L.niger w próbówce:) Krolowa z 10 robo i chyba z 50 jajeczek kolory białegoa pytanie to : ile bede czekał na powiekszenie sie koloni zanim przeniose je do formi?? Mają ciepło i niesamowity apetyt.

Re: mrówki w próbówce

: wt 04 gru, 2007
autor: n0b0dy
Ogólnie przyjmuje się coś około 4 miesięcy, ale czasami mrówki rozwijają się dłużej... Musisz być cierpliwy :)
A co do przeprowadzki to spokojnie możesz mrówy już przenosić do formi :) Ja mam Camponotus ligniperdus w kompakciku w składzie 6+1 i dają sobie doskonale radę.

Re: mrówki w próbówce

: śr 05 gru, 2007
autor: adamsky
ok a zeby przyspieszyć przeprowadzke za pomocą lampki to do jakiej temp. moge pogrzać próbówke z mrowami ??

Re: mrówki w próbówce

: śr 05 gru, 2007
autor: adamsky
i nie mam kompakcika tylko korkowe formi ( pionowe) i arene z akwarim 30x30x12 to połączone jest węzykiem ok 20cm. Moge do takiego formi wprowadzic taką ilość mrówek ??

Re: mrówki w próbówce

: śr 05 gru, 2007
autor: n0b0dy
Powinny sobie dać radę.
Nie ma co przyspieszać, chyba że bardzo zależy ci na czasie. Przy podgrzewaniu możesz czasem przesadzić i wytłuc sobie całą kolonie...
Jak położysz probówke na arenie i włączysz lampke nawet tak z 5-10 cm od areny (w bok) i tak gdzieś 20cm nad arene to same się przeprowadzą do zacienionej i chłodniejszej części gniazdowej. U mnie to zadziałało :)
Najlepiej obserwować temp. na termometrze. Musi być około 28*C

Re: mrówki w próbówce

: czw 06 gru, 2007
autor: adamsky
dzieki n0b0dy za fajny sposob na przeprowadzke :idea:

Re: mrówki w próbówce

: pt 07 gru, 2007
autor: n0b0dy
Pomogło?
Ciesze się, że mogłem pomóc :D
U mnie sprawdziło się to doskonale, mrówy przeprowadziły się po jakiś 15-20 minutach :)

Re: mrówki w próbówce

: sob 08 gru, 2007
autor: adamsky
Moje utkwiły w wężyku i za Chiny nie chca sie wprowadzic do formi :( nawet podgrzewanie ich nie pomaga. Przecież w wężyku mają sucho to na co one czekają ??

Re: mrówki w próbówce

: sob 08 gru, 2007
autor: Jeremi
adamsky pisze:nawet podgrzewanie ich nie pomaga
"Ich" czy "im" nie pomaga? Są w miejscu, gdzie czują się najlepiej.

Re: mrówki w próbówce

: sob 08 gru, 2007
autor: PIOTR
a) Podgrzewanie ich (mrówek) nie pomaga (w zaistniałej sytuacji).
b) Podgrzewanie im (mrówkom) nie pomaga ( w podjęciu właściwej decyzji).
:D :D :D
Jeremi :) - w obu przypadkach interpretacji wiadomo oso chosi i nie bawmy się w pewnego typka co to szacunek innym okazuje "na kredyt" wyłącznie w celu chronienia własnych czterech liter "na zapas" - bo gdy jest pewien, że są bezpieczne, już nie musi i wsio olewa :D
Co do tematu wiodącego - w wężyku wychodzącym z formicarium, gdzie wilgotność powietrza prawdopodobnie sięga 90-99%, jest również wilgotne powietrze i nie wykluczone, że w stopniu bardziej danej kolonii odpowiadającym. - spokojnie - z czasem całość się przewietrzy, kolonia uspokoi po przenosinach i zamieszka we właściwym gnieździe :)

Re: mrówki w próbówce

: sob 08 gru, 2007
autor: gn
Moje pierwsze wścieklice uwielbiały rurki. :-)

Przesunięcie mrówek w inne miejsce można robić przez ochładzanie wilgotnym wacikiem. Jeśli mrówki będą przenosić się pod wacik oznacza to, że potrzebują "cienia" albo większej wilgotności powietrza.