kiełbasa dla mrówek
: wt 08 sty, 2008
Nie było mnie trochę czasu i przed wyjazdem, oprócz miodu na arenie, dałem moim nowym Formicom mały kawałek wiejskiej szynki. Pomyślałem, że mięso nie powinno zaszkodzić i będzie na wszelki wypadek gdyby miodu było zamało. Mieszanki nie zostawiłem w nadmiarze bo ta raczej się psuje i tylko miód wytrzymuje długo świeży. Mogłem je dać do zimowania z innymi. Tej jednej królowej z kilkunastoma robotnicami z pierwszego pokolenia wolałem nie zimować chociaż nowe jajka ani poczwarki od paru miesięcy się nie pokazują. Na gg ktoś mi polecał nie zimować.
Patrzę sobie wczoraj, a tam całkiem spora górka jajek! Do tego w probówce mrówki zorbiły sobie dodatkową ściankę z wyskupanej waty z korka. Wygląda mi na to, ze w mieszance jajeczno - miodowej co ją dawałem czegoś nie było. Dopiero po tym kawałku mięsa królowa dostała zapału do składania kolejnych jaj. Ciekaw jestem czy ktoś z was karmił mrówki jakimś normalnym jedzeniem. Gdyby było coś z czym można byłoby się podzielić z mrówkami byłoby wygodniej. Nie lubię krojenia robactwa i mieszania szybko psującego się żółtka z miodem.
Karmił ktoś z was jakimś mięsem albo może kiełbasą?
może jakiś naturalny jogurt lub kefir jest dobry dla mrówek?
Patrzę sobie wczoraj, a tam całkiem spora górka jajek! Do tego w probówce mrówki zorbiły sobie dodatkową ściankę z wyskupanej waty z korka. Wygląda mi na to, ze w mieszance jajeczno - miodowej co ją dawałem czegoś nie było. Dopiero po tym kawałku mięsa królowa dostała zapału do składania kolejnych jaj. Ciekaw jestem czy ktoś z was karmił mrówki jakimś normalnym jedzeniem. Gdyby było coś z czym można byłoby się podzielić z mrówkami byłoby wygodniej. Nie lubię krojenia robactwa i mieszania szybko psującego się żółtka z miodem.
Karmił ktoś z was jakimś mięsem albo może kiełbasą?
może jakiś naturalny jogurt lub kefir jest dobry dla mrówek?