Strona 1 z 1

mrówka faronka

: wt 03 sty, 2006
autor: kenaj86
Witam, interesuje mnie mrówka faraonka. czy moglbym sie dowiedziec jaka jest jej łacinska nazwa? nie moge znaleśc zadnych konkretnych informacji na jej temat szukajac "mrówki faronki"... :( POZDRAWIAM MIŁOSNIKÓW :)

Re: mrówka faronka

: wt 03 sty, 2006
autor: DAAMOOK
Monomorium pharaonis.

Troche info o nich
http://creatures.ifas.ufl.edu/urban/ant ... oh_ant.htm
ale po angielsku.

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: kenaj86
Bardzo dziekuje:)

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: PIOTR
Witam :)
A tak w skrócie - skoro pytasz o nazewnictwo, to odpuść sobie chów - rozumiem, że nie jesteś mrówkarzem o sporych już doświadczeniach... idąc dalej, prawdopodobnie masz z tym gatunkiem jakiś problem - sugeruję zakup i użycie specyfiku o nazwie FARATOX, z wiarygodnych źródeł wiem, że jest skuteczny.

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: Johnbol
No ładnie... może jednak kolega chce się czegoś ciekawego dowiedzieć na temat faraonek, a Ty Piotrze od razu go do zbrodni popychasz ;)

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: PIOTR
Ciekawostek odn. tego gatunku jest pewnie sporo, z pewnością jego sukces w rozprzestrzenieniu się na cały świat, jest jedną z nich. Nie miałem jednak jak dotąd z nimi przyjemności popracować a z tego co słyszałem, ich chów nie należy do najprostrzych. W związku z czym, z góry odradzam je jako gatunek dla początkującego a dodatkowo też, zakładam, iż jak 95% osób z mojego otoczenia branżowego, które miały z nimi do czynienia, również i Kenaj86 chciałby się ich jak najszybciej pozbyć - oczywiście mogę się mylić a w tedy powiem grzecznie "przepraszam" :D

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: kenaj86
:) no Piotrze jednak troche sie mylisz... Nie jestem hodowca tych robaczków ;p (o ile mrowka to robak ;) ), nie mam takze zamiaru ich exterminowac, dopóki nie wejda mi w droge...własciwie sam kiedyś wszedłem, przez nieuwage, na ich domek i troszke pogryzly, ale nie czuje urazu. A zainteresowalem sie nimi ponieważ rozsmieszyla mnie ich nazwa i chcialem sie dowiedziec czegos wiecej o nich, a zeby to zrobic musialem poznac ich prawdziwe nazewnictwo. Własnie wiecie moze dlaczego "Faraonki" :?: pozdrawiam :)

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: Johnbol
A przy okazji: jeśli ktoś odważny by się zdecydował na hodowlę to proszę o kontakt. Może uda mi się załatwić z zaprzyjaźnionej hodowli parę osobników z jajkami (podobno to wystarczy do rozwoju kolonii). Siostra ostatnio pozbyła się gniazda w rolce ręczników papierowych ale napewno coś jej zostało.

Re: mrówka faronka

: śr 04 sty, 2006
autor: DAAMOOK
Jak ktos ma probowke i wie ze gdzies w mieszkaniu sa faraonki to niech polozy rzeczona probowke z kilkoma kroplami mieszaniny wody z miodem.

Najlepiej polozyc w poblizu wentylacji, w cieplym wilgotnym i ciemnym miejscu.

Po dniu powinna sie tam znajdowac kolonia;]

Dosc podobnie wytluklem u mnie w domu faraonki. Zabijajac kolonie ktore pojawialy sie w probowce.
Tez sposob jest calkiem dobry i polaczony z chemia radzi sobie z nimi.


Wracajac do watku -> jak sie tylko zauwazy w takiej probowce kolonie to juz sprawa zalatwiona.

Re: mrówka faronka

: czw 05 sty, 2006
autor: PIOTR
Witam :)
No spox - pomyliłem się :D
Ale i twórca tematu chyba również ;)
Monomorium pharaonis raczej Cię Stary nie pogryzły :D
Stawiam na błąd oznaczeniu, spowodowany tym, że w wielu miejscach kraju, L.niger, L.brunneus czy nawet D.quadripunctatus wchodzące wiosną do domów, bywają nazywane potocznie "faraonkami" - stawiam na któryś z tych gatunków ;) - w zakład idę o małą kolonię Raptiformica sanquinea, kontra właśnie kolonia (pełna ;P ) Monomorium pharaonis - kto przyjmuje rękawicę ?? :D:D:D

Re: mrówka faronka

: czw 05 sty, 2006
autor: kenaj86
Jezeli mrówki "faraonki" opanowaly prawie caly swiat, to chyba swiadczy o dobrych zdolnosciach adaptacyjnych i wysokiej odpornosci tego gatunku. Dlaczego jest wiec on trudny w hodowli? :?: :roll:

Re: mrówka faronka

: czw 05 sty, 2006
autor: DAAMOOK
A przykladowo dlatego moze byc trudna w hodowli ze potrzebuje dosc wilgotnego otoczenia. W naturze sama sobie poradzi z odpowiednim miejscem. Jak cos nie bedzie odpowiadalo to albo sie przeniesie albo padnie. Przy czesciowym wymarciu koloni nic strasznego sie nie stanie bo w koncu sie przeniesie w odpowiednie miejsce i szybko uzupelni liczebnosc.

Co do hodowli to jak cos spaprzesz z wymieniona wilgotnoscia to zanim sie domyslisz ze cos jest nie tak to pach i po kolonii. Lub dopiero sie dowiesz ze cos bylo nie tak jak padnie lub ucieknie kolonia.