Strona 1 z 1
Mrówki uciekły
: ndz 08 sty, 2006
autor: Pablord
Mam problem. Otóż wyparowała mi woda i m,rówki zwiały... Co robić?
Re: Mrówki uciekły
: ndz 08 sty, 2006
autor: mariusz_s
Mówiąc szczerze to może już być po ptokach. Jednak jest pewna szansa na odnalezienie uciekinierów. Pomyśl gdzie w pokoju masz miejsca cieplejsze niż formicarium, pobserwuj doniczki z kwiatkami na parapecie. Najczęściej pod parapetami mamy grzejniki wiec taka doniczka jest dla mrówek idelnym miejscem.
Re: Mrówki uciekły
: ndz 08 sty, 2006
autor: deZOO
Sprawdz też pod szafami i we wszelkich szczelinach. Mi mrówki kiedyś zwiały do szczeliny między ścianą a listwą podłogową. Szukaj w miejscach ciemnych i w miare wilgotnych
Re: Mrówki uciekły
: ndz 08 sty, 2006
autor: Dominik
Jeśli jest to większa kolonia, to można jakiś miodek w paru miejscach wyłożyć - może się skuszą, a wtedy już po nitce do kłębka

Re: Mrówki uciekły
: ndz 08 sty, 2006
autor: Pablord
Ok, a jeśli ich nie znajdę to co? Jest możliość, że mi się rozmnożą i rozprzestrzenią? Brrr, nie chcę myśleć jak się budzę w nocy i widzę mrówki na poduszce

.
Re: Mrówki uciekły
: ndz 08 sty, 2006
autor: PIOTR
Eeeeeeee... A kto Ci powiedział, że się obudzisz ?? :P
Nie słyszałeś o tym, że mrówki we śnie, zabijają tysiącami (pojedyńczo nie groźnych i nie odczuwalnych) użądleń a następnie wyżerają trupowi oczy i przysadkę mózgową ?? :P
dodane po 3min. konsultacji z królową kartonówek :
No oki... nie będę demonizował... - powiedz raczej o jaki gatunek chodzi ??:>
Re: Mrówki uciekły
: pn 09 sty, 2006
autor: mariusz_s
No wiesz PIOTR w przypadku Manicy Rubidy to ja bym i miodek i muszki im na dłuugim kiju podawał

. Tam wystarczy, że urzre jedna i będzie wesoło, (a co dopiero we śnie cała kolonia):D. W przypadku popularnych polskich gatunków nic poza wkurzającymi patrolami pojedynczych robotnic się nie stanie (wkurzającymi ponieważ przy jednej mrówie patrolującej okolice ciężko namierzyć całą uciekłą kolonię).
Re: Mrówki uciekły
: pn 09 sty, 2006
autor: PIOTR
No dooooobra... qrde... dooooobra ;P
To już pofantazjować nie wolno ?? :P
Okiokioki - powiem tak - tę kolonię nadal jeszcze jest szansa namierzyć, jednak będzie to trudne. Nie wiem nadal o jakim gatunku mowa, jednak podejrzewam iż o L.niger, a te skubańce (pominąwszy momenty, gdy potężne ilości wiosennych law w gnieździe, wymuszają stałe i olbrzymie zapotrzebowanie na białko) furażerują zwykle pojedyńczo. No... przegłodzona kolonia, równie rzuci się na papu zbiorowo - pytanie brzmi - z jakim gatunkiem mamy do czynienia i jakie warunki mrówy miały dotąd ? Czy wyprowadziły się z formicarium, z powodu suszy, temperatury, niepokojenia, głodu ? - dojdźmy do tego

Myślę, że narazie wszelkie gdybanie można sobie odpuścić, na rzecz zbierania danych

Re: Mrówki uciekły
: pn 09 sty, 2006
autor: Pablord
To mrówki L. Niger. Z jakiego powodu się wyprowadziły? Hmmm... niepokojone nie były u mnie w domu... Temperatura? Stały na parapecie. Susza? Woda wyparowała to i uciekły

Głód? Dawałem mieszankę żółtka i miodu, a czy jadły to już ich sprawa

Re: Mrówki uciekły
: pn 09 sty, 2006
autor: PIOTR
"SUSZA" nie dotyczyła kwestii fosy

Raczej chodziło mi o wilgotność gniazda - brak fosy, jeszcze nie determinuje ucieczek a najwyżej furażerkę po mieszkaniu pojedyńczych robotnic w poszukiwaniu "czegoś"
Tym czymś może być żarcie, lepsze do zasiedlenia miejsce czy patrolowanie w sprawach bezpieczeństwa. Kolonia mająca do dyspozycji gniazdo z odpowiednią wilgotnością, temperaturą i stały dostęp do świerzej karmy, nie wyprowadza się sama z siebie ( u mnie przynajmniej się to dotąd nie zdażyło) - musiały zaistnieć po temu powody - sam ich musisz poszukać. Osobiście stawiam na przesuszenie komór gniazda.
Jeżeli mam rację, wystarczy namierzyć kolonię i na trasie wędrówek robotnic, ustawić nawilżone gniazdo (oczywiście z nadal suchą fosą) z łakomym kąskiem (np.miodek) na karmniku - mrówki powinny na powrót się tam wprowadzić, gdyż nadal całość przesiąknięta jest ich zapachem, teren znajomy i jeżeli tylko warunki w starym gnieździe powrócą do normy, będzie ono dla nich sporo lepszym domkiem, niż szczelina w boazerii

Re: Mrówki uciekły
: pn 09 sty, 2006
autor: Dominik
Pablord, duża jest ta kolonia? Widziałeś od czasu eksodusu

jakąś robotnicę?
Masz jakieś łatwodostępne źródła wody w mieszkaniu w zasięgu mrówek?
Jeśli nie, to wystawiłbym jakieś poidełka.
L. nigerka jest dość odporna, ale bez wody i miejsca, w którym mogłaby sobie zapewnić odpowiednią wilgotniość, kolonia może nie przetrwać.