a i ode mnie, co gorsza będę :P
Nie lubię poniedziałków (mi się dziś sprawdziło)
Kingdom of Heaven- za stroje i realia
Final fantasy the spirits within - za wspaniałe efekty 3D i zresztą opowieść również.
"This is no coutry for old men " braci Cohen- dostał parę oscarów (byłam na nim w kinie na parę godzin przed galą oscarową.. słusznie nagrody dostał, a najlepsze w całości zaskakujące zakończenie

)
Najgorsze wpadki 100u lecia ostatnich 2-3 lat:
-Eragon -..... (odnoszę wrażenie, że widz co książki nie czytał, nigdy nie dowie się co w niej było i jaka była fabuła) totalnie sklecony na prędce i dla kasy, nie warto!
-Beowulf - marna przeróbka oryginału, a legendy nie wspomnę.. efekty 3d mizerne.. na miarę Shreka.. ale można pooglądać dla odmóżdżenia.
-Mgła - scenariusz powtarzany kilkakrotnie-"coś we mgle za domem", tym razem w supermarkecie.. film wzbudza salwy śmiechu

-ykhm.... -10000BC /10000p.n.e. - Największe badziewie jakie w życiu we fragmentach oglądałam.. w 2 dni facet (jakiś h. naendrtaliensis) pokonuje Europę wzdłuż i wszerz za jakąś babą. Znano wtedy budowę statków i tkactwo-> żagle.... Piramidy zbudowano więc również 12000 lat temu, a nie do 5 tyś pne (kiedy pojawiały się jakiekolwiek 'piramidy') przy pomocy mamutów (na pustyni?! oswojone?! ginący zachodniosyberyjski naonczas gatunek...) Biegają uzbrojeni w żelazo Zulusi (żelazo pojawia się ok. 1 tyś pne.)...... Płakać się chce.
Dla pragnących zgłębić temat- krótki artykuł
http://archeowiesci.wordpress.com/2008/ ... -naprawde/