Strona 1 z 1

Pierwszy raz na poważnie

: pn 14 kwie, 2008
autor: Zenek
Witam

Wiecie jestem tu nowy i niewtajemniczony więc z góry przepraszam za moje "braki"
Zamówiłem niedawno na mrowkyad.pl pierwszą królową z rodzaju Formica rufibarbis wraz z farmikarium typu "L", jeszcze mi jej nie przysłali ale jest w drodze i lada dzień się powinna u mnie znaleźć więc musicie dać mi jakieś rady bo naprawdę nie znam się na "mrówkarstwie" na tyle dobrze żeby samemu dać radę,

proszę o wszelkie rady w jaki sposób doprowadzić kolonię do rozkwitu

Kiedyś próbowałem już hodować mrówki, nawet miałem czarną królową która doczekała się potomstwa, pięciu robotnic
Kiedyś też zauważyłem mnóstwo dużych czarnych samic już bez skrzydeł na łące nazbierałem je, podniecony że odkryłem nowy gatunek :)
Było ze 50 samic w jednym słoiku z ziemią, coś się gryzły to wypuściłem następnego dnia

Pewne doświadczenia z mrówkami już mam:)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: pn 14 kwie, 2008
autor: Zenek
Myślałem że to dziwne jako dzieciak zajmowałem sie mrówkami, ale gdy odkryłem to forum zmieniłem zdanie ;)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: pn 14 kwie, 2008
autor: Orn
Krypto reklama sklepu?:>
Zapoznaj się z Kompendium dla początkujących na <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a>. Jak bedzie coś niezrozumiałe to wal.

Re: Pierwszy raz na poważnie

: pn 14 kwie, 2008
autor: ogon__
Jedna bardzo ogólna rada: jeśli masz już gotowe formikarium, to mrówkom dajesz tylko wodę, jakieś w miarę nietrujące jedzenie i... spokój. Należy nie kombinować, nie ruszać i dać im możliwość samodzielnego urządzenia się, a wszystko powinno być w porządku.

Re: Pierwszy raz

: wt 15 kwie, 2008
autor: Zordon
Przeczytaj: http://formicarium.pl/open.php?p=artykuly

Każdy sprzedawca ma obowiązek dostarczenia kupującemu, instrukcji obsługi, konserwacji oraz inne dokumenty wymagane przez odrębne przepisy. Instrukcja obowiązkowo musi być w języku polskim. W przypadku sprzętu komputerowego dopuszczalne jest dostarczenie instrukcji w formie materiałów nagranych na płytkę CD.

Zatem jeśli nie otrzymasz wraz z towarem instrukcji to powinieneś tego zażądać od sprzedawcy i nauczyć go dobrych zasad.

Gdy już dostaniesz mrówki to napisz, zrób zdjęcie formikarium żeby było widać gdzie się mrówki ulokowały to konkretne rady co dalej robić na pewno dostaniesz.

Re: Pierwszy raz na poważnie

: wt 15 kwie, 2008
autor: ogon__
Kurna.. szczerze mówiąc, nie spotkałem się z sytuacją, żeby ktoś sprzedając np. psa, nawet rasowego, dostarczał kupującemu instrukcji obsługi :|

Re: Pierwszy raz na poważnie

: wt 15 kwie, 2008
autor: Zordon
Psa pewnie nie ale kupując budę może tak. ;)

Słyszałeś o tym, że w Szwecji uchwalono prawo nakazujące właścicielom kotów głaskanie ich conajmniej dwa razy dziennie? :-)

http://www.wykop.pl/ramka/57150/w-szwec ... y-dziennie

Re: Pierwszy raz na poważnie

: wt 15 kwie, 2008
autor: ogon__
Matko, co za zboczeńcy... to już nie wolno u nich trzymać półdzikich kotów, które do domu przychodzą raz na kilka dni, jak mają chęć? Czasem mam wrażenie że prawo celowo bywa tworzone tak, żeby każdy obywatel był przestępcą.

Re: Pierwszy raz na poważnie

: śr 16 kwie, 2008
autor: Yelonek2
ogon__ pisze:Czasem mam wrażenie że prawo celowo bywa tworzone tak, żeby każdy obywatel był przestępcą.
Najlepsze jest to, że ludzie w komentarzach napisali, że bardzo dobrze, że tak powinno być.
Moja opinia jest taka, że prawo tworzy się tak, żeby w razie czego można było kogoś uznać za przestępce. Wtedy można albo wsadzić albo wyciągnąć łapówkę. Każdy zarabia: piszący prawo, egzekwujący, a to wszystko kosztem obywatela.
To był taki offtopic.

Re: Pierwszy raz na poważnie

: śr 16 kwie, 2008
autor: Jeremi
Idźmy za głosem System od a Down! Pliki MP3 legalne!!!

A Wy wiecie, że w takich zachodnich krajach to wnieść kamery do kina i spokojnie filmu nagrać nie można? Nieźle zachód jest zacofany... :lol:
Chociaż dzięki naszemu prawu, które nie jest przestrzegane(sfera informatyki) można wyłowić dużo talentów informatycznych, tak jak ostatnio jeden zdolny gostek(bardziej socjotechnik niż hacker) włamał się na skrzynkę jakiegoś sklepu komputerowego, wyciągnął z niej hasło do konta i zamówił sobie porshe, audi i jacht...Dosyć skromne zakupy jak na włamywacza. Z drugiej strony udowodnił iż prowadzący sklep to idiot, ponieważ trzymał ważne dane na skrzynce mailowej(dobrze, że nie przykleił kartki z hasłem na monitor...)

I tak oto kolejny raz złamano prawo, a zdolny przestępca niedługo będzie zarabiał dużo pieniędzy na testowaniu firmowych zabezpieczeń ;)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: czw 17 kwie, 2008
autor: Ghandi
Mam koty, ale nie jestem jakimś oszołomem jeśli chodzi o futrzaki. Ale mają swoje potrzeby i knot który tego nie wie a kupuje zwierzaka, albo wie i świadomie zaniedbuje ich potrzeby powinien zostać wg mnie wysterylizowany żeby nie móc własnym dzieciom przekazać takiego wzorca zachowania. Kwestię może łatwiej będzie wam zrozumieć jeśli pomyślicie o żelowych antakwariach [czy jak się to tam nazywa].

Re: Pierwszy raz na poważnie

: czw 17 kwie, 2008
autor: ogon__
Wszystko to prawda, zgadzam się, że bezmyślne zaniedbywanie zwierząt powinno być karalne. (Też mam kota). Problem leży w dokładności prawa. Jeśli jest sformułowane ogólnie - "nie wolno zaniedbywać zwierząt" - to właściwie nie wiadomo, gdzie są granice. Jeśli się sformułuje zbyt szczegółowo, dochodzimy do nonsensów i nakazu głaskania kota dwa razy dziennie - a przecież koty są różne i mają bardzo odmienne charaktery, niektóre rzeczywiście czują się nieszczęśliwe bez kontaktu z człowiekiem, a inne traktują człowieka jako zaawansowany technicznie podajnik pożywienia, który można wymienić na inny, jak się zepsuje. Żywe zwierzę, szczególnie zwierzę o tak rozwiniętej psychice jak pies czy kot, to nie maszynka którą należy obsługiwać w jeden prawidłowy sposób.

Mam nadzieję że moderator wydzieli te oftopy do innego tematu :)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: czw 17 kwie, 2008
autor: Ghandi
Takie zachowanie [zapobiegawcza konstrukcja prawa] jest związana i z mentalnością i poziomem cywilizacyjnym społeczeństwa. Nie chcę tu popularyzować jakiś peanów na cześć Szwecji, ale jak sam napisałeś:
Ogon pisze:Jeśli jest sformułowane ogólnie - "nie wolno zaniedbywać zwierząt" - to właściwie nie wiadomo, gdzie są granice.
Lepiej stworzyć prawo nie dopuszczające do naciągania jego litery i błędnej interpretacji, niż prawo w zasadzie martwe, bo nie spełniające swoich celów. Wymaga to zmiany modelu życia może, jakichś przerw usankcjonowanych prawnie. Może wynikiem tego będzie ograniczenie ilości trzymanych w domu zwierząt, w przypadku dużej odległości praca-dom. Prawo jest po to żeby go przestrzegać i ludzie sie do różnego prawa potrafią dostosować, zwłaszcza w państwie na wysokim poziomie cywilizacyjnym [Polski za taki jeszcze nie uważam]. W ogromnej większości trzymanie zwierzaków w domu jest pewnego rodzaju luksusem. Nie każdy może sobie na niego pozwolić. Nie każdy może sobie pozwolić trzymać np amstafa mając raczkujące dzieci, czy harta w bloku, trzeba spędzić masę czasu żeby zwierzak się mógł wybiegać porządnie. Jeśli kogoś nie stać w ten czy inny sposób na dostarczenie komfortu i bezpieczeństwa zwierzęciu (tak jak dziecku nie przymierzając), tudzież otoczeniu zwierzęcia, nie powinien się na nie decydować. Moim więc zdaniem lepiej ustanowić prawo przesadzone odrobinę [ale świadome jak ludzie są nieodpowiedzialni] niż narażać zwierzaki na dyskomfort w imię ludzkiego widzimisię. Taka jest wg mnie rola prawa. Jestem pewien, że ustawy tej nie wymyśliły jakieś garnitury z nudów tylko miało to przyczynę w faktycznych, a licznych przypadkach ludzkiej bezmyślności oraz opracowali to za pieniążki ludzie wiedzący czego potrzeba danemu zwierzakowi.

Inną sprawą jest określenie czy za półdzikiego kota przychodzącego do jakiegoś ogrodu żeby łaskawie pochłonąć wyłożoną karmę jest odpowiedzialny właściciel ogrodu ;)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: pn 21 kwie, 2008
autor: Zenek
;)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: pn 21 kwie, 2008
autor: bzyx1
Pogadaj z Radissem :)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: pn 21 kwie, 2008
autor: Zordon
Zadbaj o mrówki. Ostrożnie nakarm i sprawdź czy to w czym siedzą jest w porządku.

Obejrzyj opakowanie. Była nalepka: ostrożnie szkło? Może są jakieś wgniecenia lub obtarcia świadczące o złym traktowaniu przesyłki. Zadzwoń bezpośrednio do sprzedawcy i zapytaj jak sprawę załatwi. Powinien dostarczyć nowe. Pewnie ma to wkalkulowane w działalność bo szkło to delikatna rzecz. Rzucać tym nie można a na transporcie nie powinno się oszczędzać. Nie ma to jak dobra firma kurierska - nieco drożej ale szybko.

Re: Pierwszy raz na poważnie

: wt 22 kwie, 2008
autor: Zenek
;)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: wt 22 kwie, 2008
autor: bzyx1
Zenek, nie wiem czemu tak stawiasz sytuację. Może to wina złego zapakowania i wysyłki, a nie poczty. Każdy wie, jak traktowane są paczki-nawet u kuriera. zadzwoń do sprzedawcy i spytaj się jak ma zamiar rozwiązać tą sprawę, no chyba że chcesz stracić te 80zł.
Płacisz i wymagasz ;)

Re: Pierwszy raz na poważnie

: wt 22 kwie, 2008
autor: gn
Zenek pisze:Jakoś przeboleje te 80 zł.
Przynajmniej z mrówkami jest wszystko w porządku
Pokleję to formikarium i wprowadzę mrówy
Po prostu zadzwoń! Zapłaciłeś więc należy ci się formikarium bez uszkodzeń.

Znam sprzedawcę, który kilka razy wysyłał do klienta formikarium bo po drodze się potłukło.. ;-)