Ja tez chce na Krym!

Krym jest piekny... mozna sie w nim zakochac

Jak bedziesz mial chwile wolnego to zwiedzaj i podziwiaj widoki (i dziewczyny)
Nie wiem jak u nich wyglada kontrola na lotniskach, ale na granicy szukaja glownie alkoholu, papierosow i pretekstu zeby wziasc lapowke

Mysle, ze nie powinno byc problemu z wywiezieniem czegos tak malego. Wrzucisz do kosmetyczki albo zapakujesz miedzy ciuchy i bedzie dobrze
Jezeli o mrowki na Krymie chodzi to... Messor Messor i jeszcze raz Messor

ale nie barbarus

gatunek, ktory tam wystepuje jest caly smoliscie czarny... Najlepsze to to, ze jest tam prawie tak pospolity jak L. niger u nas

Poza tym myrmekofauna jest tam dosc uboga. Zauwazylem jedynie kilka robotnic Formica sp. oraz kilka kolonii gatunku, ktorego za bardzo nie wiem do jakiej rodziny przypisac.
Na rojke, a wlasciwie na samotna krolowa, natrafilem tylko raz i to od razu pierwszego dnia pobytu, gdy temperatura wynosila jedynie 15 stopni. Niestety krolowa, ktora znalazlem nie miala dwoch nozek i byla ciagnieta przez zolnierza do gniazda.
Kazdy nastepny dzien byl coraz cieplejszy (25 st. w dniu wyjazdu), ale zadnych rojek ani niczego co by mogl je zwiastowac nie zauwazylem
ps.: Do jakiej miejscowosci na Krymie sie udajesz? skoro lecisz samolotem to pewnie w Simferopolu bedziesz ladowal...