Pomysł na formikarium dla C. ligniperda
: wt 27 maja, 2008
Hej!
Na początek chciałbym się przywitać z szanownymi mrówkarzami
. Pewien czas temu stwierdziłem, że "czas na mrówki" (ogólnie podsumowując proces dojrzewania do mrówek). Jako pierwsze wpadło mi w oko to niebiesko-żelowe coś (pełno reklam tego zaśmieca google i net). Już sam pomysł "zabrania kilkunastu mrówek" poważnie mi się nie spodobał (że niby robotnice/żołnierze bez królowej
) i dzięki lekturze między innymi tego forum dowiedziałem się dokładnie co to za badziewie i jak powinno wyglądać formikarium (ba! dowiedziałem się co to w ogóle formikarium jest
). Aby nie przedłużać...:
Po spędzeniu sporej ilości godzin na lekturze zdecydowałem się na mrówki C. ligniperda (chcę nabyć, prawdopodobnie z mrówkojada, królową i kilka robotnic, żeby mieć pierwszy krok za sobą). Dlaczego akurat ligniperda? Chyba kwestie czysto subiektywne, ale na pewno wzmianka w opisie C. ligniperda : Pomimo gabarytów i trudnościach w zakupie czy złapaniu - poleciłbym ten gatunek początkującym. wpłynęła pozytywnie na decyzję (w końcu to pierwsza kolonia). Jeżeli mimo wszystko uważacie, że to zbyt duże wyzwanie, dajcie znać
Ponieważ chcę zacząć od królowej i kilku robotnic (6-10) wydaje mi się, że mrówki powinny od razu dostać docelowy domek
. I znowu po "odrobinie" lektury wpadłem na pomysł formikarium typu drzewko z pewnymi modyfikacjami. (na dole postu siermiężny schemat). Materiał szkło, złoże korek (niemoczony wcześniej - złoże nie będzie przesłonięte po bokach, więc wydaje mi się, że wentylacja powinna wystarczyć).
Zarówno gniazdo, jak i arena mają mieć wymiary 20x30 (wydaje mi się, że powinno to wystarczyć na dłuuuugo lingiperdzie (to dobra odmiana?). Za gniazdem chcę zrobić zbiorni(cze)k na wodę do nawilżania złoża (arena ma być całkowicie sucha, wypełniona żwirkiem i piaskiem). Ze względu na ten zbiorni(cze)k i fakt suchej areny z przodu gniazda musiała pojawić się "gródź" (poniżej poziomu wypełnienia areny). Ponieważ nie jestem jeszcz pewien, czy mrówki będą grzecznie siedzieć w formikarium jest tutaj również pokrywa z "otworem serwisowym". Wydaje mi się, że najsłabszym punktem całego planu jest mocowanie przedniej szybki do tylnej (tylna jest nośna, przednia tylko zamyka gniazdo) - najbardziej funkcjonalnym pomysłem jest przymocowanie tego przy pomocy śrub, ale nie pracowałem jeszcze ze szkłem na tyle, żeby wiedzieć, czy jest to odpowiednio ekonomiczne rozwiązanie (czy szkło, które bezpiecznie wytrzyma takie mocowanie nie będzie "kosmicznie" drogie).
Ufff, to się rozpisałem
Będę wdzięczny za opnie, sugestie, rady, żeby odpowiednio przygotować się na pierwsze mrówki 
--
pozdrawiam
Ranwers

Na początek chciałbym się przywitać z szanownymi mrówkarzami
Po spędzeniu sporej ilości godzin na lekturze zdecydowałem się na mrówki C. ligniperda (chcę nabyć, prawdopodobnie z mrówkojada, królową i kilka robotnic, żeby mieć pierwszy krok za sobą). Dlaczego akurat ligniperda? Chyba kwestie czysto subiektywne, ale na pewno wzmianka w opisie C. ligniperda : Pomimo gabarytów i trudnościach w zakupie czy złapaniu - poleciłbym ten gatunek początkującym. wpłynęła pozytywnie na decyzję (w końcu to pierwsza kolonia). Jeżeli mimo wszystko uważacie, że to zbyt duże wyzwanie, dajcie znać
Ponieważ chcę zacząć od królowej i kilku robotnic (6-10) wydaje mi się, że mrówki powinny od razu dostać docelowy domek
Zarówno gniazdo, jak i arena mają mieć wymiary 20x30 (wydaje mi się, że powinno to wystarczyć na dłuuuugo lingiperdzie (to dobra odmiana?). Za gniazdem chcę zrobić zbiorni(cze)k na wodę do nawilżania złoża (arena ma być całkowicie sucha, wypełniona żwirkiem i piaskiem). Ze względu na ten zbiorni(cze)k i fakt suchej areny z przodu gniazda musiała pojawić się "gródź" (poniżej poziomu wypełnienia areny). Ponieważ nie jestem jeszcz pewien, czy mrówki będą grzecznie siedzieć w formikarium jest tutaj również pokrywa z "otworem serwisowym". Wydaje mi się, że najsłabszym punktem całego planu jest mocowanie przedniej szybki do tylnej (tylna jest nośna, przednia tylko zamyka gniazdo) - najbardziej funkcjonalnym pomysłem jest przymocowanie tego przy pomocy śrub, ale nie pracowałem jeszcze ze szkłem na tyle, żeby wiedzieć, czy jest to odpowiednio ekonomiczne rozwiązanie (czy szkło, które bezpiecznie wytrzyma takie mocowanie nie będzie "kosmicznie" drogie).
Ufff, to się rozpisałem
--
pozdrawiam
Ranwers
