Strona 1 z 1

żółtko:)

: śr 23 lip, 2008
autor: adamsky
Moje nigeryjki dostały pierwszy raz żółtko ktorego wogole sie nie "chyciły" , moze byc jakis powod ??Kolonia jest z grudnia-było siedem robo a teraz jest jest ich "czarno" ,trudno zliczyc poprostu :)

Re: żółtko:)

: czw 24 lip, 2008
autor: ogon__
Samo żółtko nie jest dla mrówek atrakcyjne, dlatego mieszamy je z miodem w proporcji 1/1 :)

Re: żółtko:)

: czw 24 lip, 2008
autor: Yelonek2
Moje mrówki masowo wychodzą po żółtko z gotowanego jajka. Dzisiaj chyba będę musiał im coś takiego przygotować, bo zaczynają opanowywać szafę, a na to nie mogę sobie pozwolić. Skubane czują się jak na drzewie i wędrują z góry na dół.

Re: żółtko:)

: czw 24 lip, 2008
autor: Zordon
Samo żółtko można podawać gotowane (nie za mocno!). Na wierzch można dołożyć odrobinę miodu.

Re: żółtko:)

: czw 24 lip, 2008
autor: patyczak1000
Ja używam ugotowanego na twardo żółtka , które miażdzę z odrobiną wody , a następnie mieszam z miodem.

Re: żółtko:)

: wt 09 wrz, 2008
autor: Artur Wrzos
moje nigerki i murawki z ochotą zabrały sie za gotowane żółtko, zaś wścieklice pogardziły...

Re: żółtko:)

: śr 10 wrz, 2008
autor: Marlan
Podłączę się do tematu... Moje l. niger nie chcą jeść. Mają miód, ale go nie tykają. Siedzą w strzykawce i robią tunele w wacie. Mam 3 robo i królową.

Re: żółtko:)

: śr 10 wrz, 2008
autor: xXLukasXx
Też jestem początkujący i się denerwowałem jak nie chciały jeść, ale nie martw się :) Daj im jakoś za tydzień troszkę mieszanki, to trochę zjedzą, narazie bardzo mało jedzenia potrzebują :)

Re: żółtko:)

: śr 10 wrz, 2008
autor: ohmlet
Mrówki nie muszą jeść codziennie. Mieszanka jw. jak najbardziej, a co do żółtka Ogon - mniej więcej się zgadzam, za wyjątkiem moich messor hesperius. Pożarły/zmagazynowały tyle żółtka na twardo, jakby to miał być ostatni w ich życiu posiłek ;) Ale z muchami generalnie u mnie krucho. Muszę pomyśleć jak temu zaradzić...

Re: żółtko:)

: sob 13 wrz, 2008
autor: sliver
Ja ostatnio z braku miodu rozrobiłem żółtko z syropem owocowym o smaku pomarańczy firmy "Łowicz" i bardzo małą ilością cukru dosłownie do 20 kryształków, mrówy wchrzaniają aż miło (nigerki). Reszta: fusca, barbarus, flavus dopiero zaczynają tworzyć kolonie więc jeszcze nie testowałem ;)

Re: żółtko:)

: sob 13 wrz, 2008
autor: JawBreaker
Mam takie pytanie odnośnie żółtka... Czy koniecznie musi być ono ugotowane? Czy surowe żółtko może jakoś negatywnie wpłynąć na mrówki?

Re: żółtko:)

: sob 13 wrz, 2008
autor: Jeremi
A ktoś podaje gotowane żółtko? Podaję surowe jako składnik mieszanki i wszystko gra.

Re: żółtko:)

: ndz 14 wrz, 2008
autor: ohmlet
W czym problem? Podaj jakie chcesz. Tyle że surowe szybciej się psuje jeśli jest bardzo ciepło i wilgotno w formi. Poza tym, w żółtku ugotowanym, mrówka ma mniejsze szanse by sie utopić ;)

Re: żółtko:)

: czw 18 wrz, 2008
autor: zielczi
Ja dzis podalem I raz ugotowane zoltko.
I wrazenie przedewszystkim pozytywne dlatego ze mi sie nic nigdzie nie rozlewa i nie packa probowek.
Po za tym formice oszalaly,w przypadku c.fallax sama krolowa nosila zoltko:D
Niestety nie wszystkim sie spodobalo,lasiusy wybrzydzaja.
A tetraski oblepują nim larwy :)

Re: żółtko:)

: czw 18 wrz, 2008
autor: ohmlet
No widzisz. Ale tak czy owak jakiś pożytek z gotowanego żółtka jest :)
A jak się przeterminuje - łatwiej wyrzucić.