Strona 1 z 1
Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: killy9999
Słuchajcie, potrzebna mi rada. Właśnie skończyłem kleić formikarium i mam problem jak pozbyć się zabrudzeń z silikonu, które porobiły się na szkle. Nadmiar silikonu, który wypłynął ze spoin nie stanowi większego problemu, bo go po prostu odcinam, ale w kilku miejscach niechcący rozmazałem silikon na szybie, tak że zrobiła się taka bardzo cieniutka warstwa której nie da się zeskrobać. Nie wiem czym to zmyć. Próbowałem w jednym miejscu terpentyną. Niestety nie działa to zbyt dobrze, a poza tym boję się że potem nie domyję tego zapachu i zaszkodzi to mrówkom. Słyszałem o specjalnych preparatach do zmywania silikonu. Czy ktoś ich kiedyś używał? A może jakiś inny pomysł na zmycie tych plam?
Re: Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: beaker
Ja wycierałem takie smugi silikonowe, zwyczajnym rozpuszczalnikiem, na szmatke i ostro trałem. Później mycie kilka razy jakimś detergentem, i kilka razy wodą.
Re: Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: killy9999
Jakim rozpuszczalnikiem konkretnie? Nitro?
Re: Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: beaker
Uniwersalnym, ale nitro też by dał radę.
Re: Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: SmoodeR
No wlasnie ostatnio mialem podobny problem :P Usunalem te zabrudzenia mocno trac wilgotna szmatka i drapiac paznokciem :P niestety formi bylo duze wiec i duzo czasu mi na to zlecialo...
Re: Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: Zordon
Swieży silikon zmywa sie wodą z mydłem. Zaschnięty spróbuj umyć octem.
Re: Klejenie formikarium
: pt 22 sie, 2008
autor: Maximus
tak jak Zordon polecam ocet.....ja przy klejeniu takie przypadkowe pomazane plamy powstaną to ścieram namoczona chusteczka a jak zdarzy sie ze zaschnie to octem...
Re: Klejenie formikarium
: ndz 24 sie, 2008
autor: killy9999
No, uporałem się z czyszczeniem. Wspomniany przeze mnie preparat do zmywania silikonu raczej nie nadałby się do takiego zastosowania (jest dosyć toksyczny, cholernie drogi i wymaga zalania zabrudzonego miejsca na jakieś 15 minut a potem i tak trzeba zeskrobywać). Co się dało to zeskrobałem. Ocet sprawdził się w sumie średnio (chociaż farbę na ostrzu nożyka rozpuścił idealnie), ale w połączeniu ze skrobaniem dało się jako tako doczyścić.