Strona 1 z 1
Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: Dominik
Witam
Znalazłem kokon o długosci 7 mm - w porównaniu do reszty (5 mm) jest on wielki (nie tylko długi, ale i bardzo pękaty). Moja królowa roiła się w zeszłym roku, liczebność robotnic: ponad 200 - bardzo wątpie więc, aby to był kokon formy płciowej.
Dwa pytanka mi się nasuwają:
1. Dlaczego ten jeden jest tak zdecydowanie większy od innych?
2. Jakiej wielkości są kokony robo (te największe) w starszych koloniach?
Re: Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: PIOTR
No cóż... jasnowidzem nie jestem, jednak rzucę temat - to samiec - młoda kolonia produkuje trutnie po zimowaniu z premedytacja, bądź jakieś jajo troficzne zagubiło się pośród innych - moje D.quadripunctatus i C.ligniperda mają ten nawyk - na dobrą sprawę samce czterokropka już się "wyroiły" w ten weekend - Sulwucha miała radochę łąpiąc po całej hali uskrzydlone mrówy

Re: Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: Dominik
PIOTR pisze:moje D.quadripunctatus i C.ligniperda mają ten nawyk - na dobrą sprawę samce czterokropka już się "wyroiły" w ten weekend
A to niespodzianka

A więc poczekam, i jeśli uda mi się zidentyfikować, co się z tego kokonu wykluje (a z samcem nie powinno byc problemów

) dam znać.
Re: Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: CRIMSON
U moich C.ligniperda też jest jeden kokon gigant.....tzn , że będzie samiec?
Re: Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: PIOTR
A zobaczymy - może samiec, może duuuuży żołnierz - nie widzę tego kokonu a nawet gdyby, to w sumie nie mam rentgena w oczach i niestety, jak mawia kolega DVM T.Piasecki "mam wiele specjalności, sporo kursów za sobą i kilka fachów wyuczonych samodzielnie - jednak nie zrobiłem dotychczas jednego fakultetu, w tym przypadku nieodzownego - jasnowidztwa"

Re: Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: Dominik
Mały offtop:
O ile mi wiadomo żołnierze nie pojawiają się w młodej kolonii, a że nie mam Campo, to tak z ciekawości zapytam: po ilu latach od założenia kolonii można się spodziewać pierwszych żołnierzy? Czy sztuczne zwiększenie kolonii poprzez dołożenie kokonów może przyśpieszyć powstanie robotnic major, czy to bardziej kwestia intensywności feromów królowej?
Re: Duży kokon F. sanguinea.
: wt 21 lut, 2006
autor: PIOTR
"Młoda kolonia" to w przypadku Crimsona takie/se określenie - królowa co prawda pochodzi z rójki 2004, jednak sporo robotnic to córki "dzikiego" mrowiska podrzucone jej w postaci poczwarek - tak więc ma tam i sporych żołnierzy

Moja młoda kolonia(może ze 30ci robotnic i jeden nieduży mayor wychowane klasztornie przez 1,5roku) w dużym formicarium, wychowała sobie trutnie z własnych jaj.
Co do powstawania kast - coś mi się zdawa, iż feromony królowej mało mają z tym wspólnego - raczej będzie szło o konkretne potrzeby kolonii i jej możliwości w temacie wykarmienia dużych larw żołnierzy(a więc pewnie właśnie o liczebność a nie wiek królowej), jednak to i tak największą siłą kolonii, są robotnice zbieraczki (medium)

Re: Duży kokon F. sanguinea.
: śr 22 lut, 2006
autor: deZOO
PIOTR pisze:
Co do powstawania kast - coś mi się zdawa, iż feromony królowej mało mają z tym wspólnego - raczej będzie szło o konkretne potrzeby kolonii i jej możliwości w temacie wykarmienia dużych larw żołnierzy(a więc pewnie właśnie o liczebność a nie wiek królowej
...trzeba by to uściślić...
Przynależność do danej kasty determinowana jest w pierwszej fazie rozwoju larwalnego. Mechanizmem który za to odpowiada jest układ hormonalny larwy, a ten jest bezpośrednio zależny od sygnalów zewnętrznych. Takimi sygnałami może być rodzaj i ilość pokarmu, temperatura i wiele innych czynników środowiskowych, ale feromony są jednym z istotniejszych elementów tej układanki. Każda kasta a nie tylko królowa wytważa sobie tylko własciwe feromony działające hamująco na rozwoj poczwarek tej samej kasty. Czyli np żołnierz wytwarza feromony, które " blokują" determinacje larw żołnierzy.
Taki mechanizm zapewnia mrówom zachowanie odpowiednich proporcji poszczególnych kast. Dziala tu też zjawisko zagęszczenia tzn. np że im wiecej robotnic minor ma kontakt z larwami tym słabszy jest wpływ hormonów kasty major a co za tym idzie większe prawdopodobieństwo powstania nowych robotnic major.
Ciekawe jest to, że u niektórych gat. bardziej prymitywnych o słabiej rozwiniętym układzie hormonalnym, mrówki same ragulują liczebnosc poszczególnych kast i czasem zdaża się ze żołnierze zapbijają larwy swojej kasty gdy jest ich za dużo, ale nawet królowe robią to samo.
