Strona 1 z 1
[myrmica] Mały problem...
: pn 06 paź, 2008
autor: Marlan
Witam!
Otóż pojawił się mały problem z kolonią Myrmica Scarbrinodis. Położyłem próbówkę na arenie, dałem im miodku itd. Zaciekawione robotnice podeszły do jedzenie i zaczęły wcinać.
Po dwóch dniach wyszły z próbówki i przeniosły się na arenę. (wata zaczynała wysychać)
Na gniazdo wybrały sobie miejsce zaznaczone na czerwono :
http://i36.tinypic.com/2qs2sk9.jpg
Ani jedna robotnica nie weszła to tego gniazda. Nawet zobaczyć co to jest.
I co mam począć? Położyć im morką watę na arenie czy czekać?
Pozdr.
Re: [myrmica] Mały problem...
: pn 06 paź, 2008
autor: Maximus
Cierpliwość to podstawa o ile gniazdko posiada dobre warunki. Jak przez dłuższy czas dalej by tam siedziały to po prostu zmusił bym je do przeprowadzki poprzez niedogodne warunki w tamtym miejscu w którym sa na chwile obecna.

..
Re: [myrmica] Mały problem...
: pn 06 paź, 2008
autor: Marlan
Na obecną chwilę sytuacja się nieco zmieniła...
Jak widać na zdjęciu, w gniazdku jest wata i taka dziurka. Właśnie cała kolonia do tej dziurki weszła i tam zaczęła mieszkać. Już nie wiem co robić. Te mrówy są jakieś wredne

.
Re: [myrmica] Mały problem...
: pn 06 paź, 2008
autor: ogon__
Myrmice są znane ze skłonności to przeprowadzek. Na razie podlewaj z innej strony - chociażby wlewając wodę między ścianę a korek, wniknie do niego od spodu. W ogóle ta wata jest bez sensu, przecież korek sam chłonie wodę. Radziłbym też odsunąć korek od ściany, żeby nie było tej ciemnej szpary, albo ją jakoś dokładnie zakleić - silikonem, gipsem itp. Być może mrówki uznały te komory za zbyt duże, preferują ciasnotę, dlatego pewnie w wacie im przytulniej. Jak im się podoba w wacie, to niech tam siedzą. Jeśli zacznie im pleśnieć to same się przeniosą. Pewnie też zechcą mieć więcej miejsca, jak się rozmnożą.
Re: [myrmica] Mały problem...
: pn 06 paź, 2008
autor: Marlan
Co do tamtej szpary, mrówka się nie przeciśnie, chyba, że jakaś mikro...
Re: [myrmica] Mały problem...
: wt 07 paź, 2008
autor: Maximus
Sposobem jest również akcja taka, że przykryjesz gniazdo czymś, a resztę wystawisz na słońce (przynajmniej u mnie rano mocno przez okna świeci nie wiem jak w Lublinie

)
Re: [myrmica] Mały problem...
: wt 07 paź, 2008
autor: Marlan
A teraz czas na offtopic :
Mam problem z tymi Myrmicami. Otóż, same z siebie zaczynają zdychać! Jedzenie mają, mieszkanko mają, temperatura jest. Dostają, coś na wzór ataku epilepsji (drgawki itd.) i po kilku godzinach mrówka leży martwa. Na razie padły w ten sposób padły 3 robotnice.
Naprawdę nie wiem co im mogło zaszkodzić. Może warto dodać, że mrówki jak i gniazdo są od Mrówkoyada... ?
Re: [myrmica] Mały problem...
: wt 07 paź, 2008
autor: geb88
miałam tak samo z pewną kolonią Myrmic.. w czasie ok 2-3 tygodni padło 3/4 kolonii. Nie znalazłam przyczyny. Kolonii nie udało mi się odratować w domu (jedynie spowolnić proces wymierania), wypuściłam więc na wolność pozostałą resztę.
Re: [myrmica] Mały problem...
: wt 07 paź, 2008
autor: Marlan
Czyli mam poczekać aż zginie? Nie da się odratować? Gdyby się nie udało, to gdzie mam je wypuścić?
Re: [myrmica] Mały problem...
: wt 07 paź, 2008
autor: geb88
mi się nie udało. Jeśli naprawdę będziesz chciał je wypuścić, to poczekaj na cieplejszy dzień. Jak będą przymrozki, to i tak by zginęły,więc po co?

Re: [myrmica] Mały problem...
: pt 10 paź, 2008
autor: Marlan
Właśnie padła królowa.
Temat można zamknąć.
Re: [myrmica] Mały problem...
: pt 10 paź, 2008
autor: geb88
wyrazy współczucia.. Myrmice są mało odporne na choróbska itepe..
Re: [myrmica] Mały problem...
: pt 10 paź, 2008
autor: Marlan
Dzięki. Jeszcze jedna sprawa... Została kupa jajek i nie wiem co z nimi zrobić.
Re: [myrmica] Mały problem...
: pt 10 paź, 2008
autor: Zordon
Mniam, mniam dla innych mrówek.

Re: [myrmica] Mały problem...
: pt 10 paź, 2008
autor: Mentos
Szkoda...wygląda na to, że się mrówy czymś potruły i to raczej u Ciebie. Według mnie mogło to być spowodowane albo "niestrawnym" jedzeniem albo jakimś czynnikiem toksycznym w ich samej siedzibie. Co do jedzenia...nawet ludź się może zatruć pozornie "dobrym" jedzeniem, stąd czasem mamy sraczkę, która jest naturalnym mechanizmem obronnym organizmu. Szkodliwa substancja w jelitach jest bodźcem do szybszej perystaltyki jelit i tak oto wydalamy szybciej niż powinniśmy. Mrówki tego nie potrafią i ciach prach giną jedna za drugą.
Re: [myrmica] Mały problem...
: sob 11 paź, 2008
autor: Marlan
Żeby jedzeniem się zatruły - niemożliwe. Tą samą mieszankę dostają też inne mrówki i wszystko jest ok...