Strona 1 z 1

Tajemnicza śmierć nigera

: pn 20 paź, 2008
autor: xXLukasXx
wrr... robo nigera mi padła dzisiaj, nie wiem z jakiego powodu... wyniosły ususzonego trupa z wyssanym odwłokiem... raczej nie ze starości, pierwsze robo jakoś koło lipca były, więc miała max 2mce... Głodne też nie były, ostatnio 3 muchy wtrynżoliły, poza tym mają masę larw i poczwarek, co więcej najedzona królowa wygląda na to że kolejny pakiet jaj złożyła, (nie wiem kiedy ja je przezimuję, szkoda mi jaj będzie :P) więc raczej by je pierw zjadły niż współbratyńca... Wilgotność również wydaje mi się że w normie, jakoś z tydzień temu nawadniałem, poza tym nadal są krople wilgoci na ściankach, no i jakby wilgoci brakło to by wszystkie a nie tylko jedna padła... temperatura ~22-23' (tyle mam w pokoju...), raczej nie zagotowały się, stoją w półcieniu (żyrandol oświetlający pokój jakoś z 1,5 metra od formi jest, ponadto część gniazdowa jest osłonięta przeźroczysto-matowym plastikiem areny). 2x dziennie otwieram i wietrzę formi, więc raczej nie zbrakło tlenu... Moje podejrzenia wzbudza pleśń (kilka kropek czarnej pleśni, na plastikowej ściance gniazda, obok korkowej ściany korytarza, o powierzchni ~2-3mm^2). Dodam jeszcze, że wczoraj widziałem "naćpaną" robotnice, siedziała cały czas na arenie, praktycznie się nie ruszała (ruszała czułkami, od czasu do czasu kilka kroków), a że akurat sprzątałem też arenę próbowałem ją delikatnie pobudzić ;) bezskutecznie, zerowa reakcja na lekki dotyk w bok bierkiem ;) wieczorem weszła do gniazda, rano było wszystko ok, a jak wróciłem popołudniu trup... Co może być powodem tej iście hitchcockowskiej śmierci? ;) Mrówki nie umierają bez powodu, wolałbym zareagować szybciej niż ramiona śmierci dopadną resztę kolonii...

Pozdrawiam

A... I mam to wypełnienie nieużytków z waty w gnieździe, co prawda jest ono lekko brązowe, ale to z powodu korka, pleśni nie zauważyłem...

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: pn 20 paź, 2008
autor: Orn
Spokojnie, zużyła się. Pewnie dużo pracowała, a jak wiadomo praca zabija :).
Zawsze mogła mieć jakąś wadę, przez którą zużyła się szybciej niż siostry.
powody do paniki to są gdy pada tuzin ale słusznie, na zimne trzeba dmuchać.

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: wt 21 paź, 2008
autor: geb88
Łooo ! to jak będzie zmine, to ja rozpętam ciemną pesymistyczną aurę grozy :p
<Orn dał optymistyczną wersję :P >
No to na przykład przyczyną śmierci może być robactwo ( i stąd np. wyssany odwłok, co mogły zrobić, prawie że równie dobrze, mrówki)
Lub, inny przykład, zatruła się czymś. i stąd ten pijany chód i 0 reakcji. (identycznie miałam u cinerei z tym, że jednak zakatrupiła je gigapierdonka <czyt.megabiedronka>. Tymi swoimi tzw. sikami mi 3 robo zakatrupiaszczyła :P

:mrgreen:

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: wt 21 paź, 2008
autor: Orn
Geb, chyba po północy to już za późno dla Ciebie :lol:

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: wt 21 paź, 2008
autor: geb88
Geb, chyba po północy to już za późno dla Ciebie :lol:
nie rosumiem ? ;p

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: śr 22 paź, 2008
autor: Albert
Ano i gebowa racyje ma... poza tym mogla paść sobie ot tak... zatrzymanie transportu błonowego na drodze blokady białek przenośnikowych spowodowany mogł byc przez jakąś toksyne lub nieprawidlowe działanie układu/ układów hormonalnego/ wszystkich. Brak transportu blonowego=brak elektornow=brak energii=brak zycia . THE END

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: śr 22 paź, 2008
autor: geb88
co ty tu Ałbełcie za offtopy po-tworzysz? i po polsku! Po polsku! :lol: :lol:

Re: Tajemnicza śmierć nigera

: śr 22 paź, 2008
autor: Albert
jacidam łoftopy, toż to na pytanie łodnośnie dedniecia mroofy odpowiadołem...