-kolonia powinna być duża, bo czym większa liczba mrówek w kolonii, tym więcej robotnic patroluje teren poza gniazdem, tym samy obserwacje są ciekawsze.
-najlepiej, gdyby to była kolonia poliginiczna, gdyż niweluje to problem typu: "Kurczę, a może moja królowa nie żyje, a ja nawet o tym nie wiem"
-muszą być to mrówki aktywne, nie prowadzące skrytego trybu życia (z tych samych powodów co w punkcie 1szym)
Myślę, że do takiego terra-formi z nasyzch krajowych mrówek pasowałaby Myrmica rubra, zauważyłem bowiem, że wśród hodowanych przeze mnie w klasycznym formi polskich mrówek najchętniej opuszcza gniazdo i "rozłazi się" po arenie. Do tego jest poliginiczna i ładnie wygląda
Myślałem też o nigerkach, bo są również bardzo aktywne i w łatwy sposób można na krótkim czasie pozyskać sporą kolonię, np zakładając kolonię na drodze pleometrozji przez kilka królowych.
A co Wy myślicie, jakie z krajowych mrówek Waszym zdaniem najbardziej pasowałyby do terra-formi? Czy powinienem się przy ich wyborze kierować czymś jeszcze, o czym nie wspomniałem?
.png)

