Patrzcie jaki prezent od koleżanki dostałem:
Lizak jest miętowo-pikantny, mrówki smakują trochę jak papryczki chili (pewnie od kwasu mrówkowego). Spożywając tego lizaka, czułem się jak bratobójca i kanibal
Ciekawy prezent, chociaż wolałbym te mrówki w innej formie dostać
Pozdrawiam