Strona 1 z 1
czekolada
: pn 09 lut, 2009
autor: JawBreaker
grając w AntWar zauważyłem, że robotnice przynoszą do gniazda czekoladę. wiem, ze wzorowanie się na grze komputerowej nie jest raczej trafnym pomysłem, ale zastanowiło mnie czy można podać mrówkom czekoladę... jest tam przecież białko i cukier, ale są też "inne", które mogłyby zaszkodzić podopiecznym(chyba).
kieruję więc pytanie do was. próbował ktoś podawać mrówkom czekoladę? jakie były efekty?
jeśli powtarzam temat to przepraszam, nie mogłem nigdzie znaleźć.
Re: czekolada
: pn 09 lut, 2009
autor: ogon__
Ja próbowałem - nie chciały :P Ale może dlatego, że to była gorzka, bo ja tylko taką jadam. Być może słodszą by chciały, a tym bardziej nadziewaną. W sztucznych słodyczach nie ma nic szkodliwego, a przynajmniej nic bardziej szkodliwego niż w pokarmie naturalnym (bo każde jedzenie szkodzi). Oczywiście nie może to być podstawa pożywienia, ale jako "deser" mrówki mogą czasem dla odmiany zjeść jakieś małe okruszki słodyczy. Sam podawałem kilka razy mały odłamek landrynki - to już bardziej im pasowało.
Nawiasem mówiąc, był kiedyś w TV program dokumentalny o dziewczynce chyba 13-letniej, która od końca okresu niemowlęcego do tego wieku żywiła się TYLKO czekoladą

(od czasu do czasu także płatki kukurydziane w czekoladzie - ale to już naprawdę wszystko)- skoro dziecko może na tym wyrosnąć, to znaczy, że to jednak dobra rzecz.
Re: czekolada
: pn 09 lut, 2009
autor: xXLukasXx
Nie, czekolada nie dla mrówek

Kiedyś też się o to pytałem, to ktoś mi odpowiedział że czekolada zawiera składnik, którego mrówki nie trawią...
ogon__, ja słyszałem coś podobnego, tylko koleś pił sok pomarańczowy cały czas i jadł bodajże jakieś ciastka czy coś przez 10 lat

Re: czekolada
: pn 09 lut, 2009
autor: ogon__
xxLukasXx - to, że nie trawią, nie znaczy, że im zaszkodzi, wszystko, co jemy, zawiera składniki, których nie trawimy - celuloza w roślinach na przykład - no więc je wydalamy, i tyle. Natomiast podstawowe składniki czekolady to cukier i tłuszcz, łatwe do strawienia i konieczne do życia.
Re: czekolada
: pn 09 lut, 2009
autor: Artur Wrzos
Nigdy nie próbowałem swoich karmić czekoladą, jedynie z tych rzeczy, to miód, który napewno jest dla nich o wiele bardziej odżywczy.
Re: czekolada
: pn 09 lut, 2009
autor: Mentos
Co do miodu to mam też bardzo ciekawe spostrzeżenie. Moje mrówki L.Niger pochodzą z okolic puszczy Kozienickiej, a jak nam wiadomo rosną tam w większości drzewa iglaste co z kolei wiąże się z dietą moich mrówek i co ważniejsze z ich upodobaniami. Mianowicie jeśli miód to tylko właśnie spadziowy z drzew iglastych. Żaden inny im nie pasował :/ Ciekawe jak się sprawa będzie miała jeśli chodzi o owady którymi je będę karmił hehe
Re: czekolada
: wt 10 lut, 2009
autor: Artur Wrzos
Co do białkowego pokarmu to poczuj się zaskoczony. Moje wścieklice uwielbiają surowe mięso ryb a pochodzą z mieszanego lasu...
pozdrawiam
Re: czekolada
: wt 10 lut, 2009
autor: Marlan
Ja właśnie podałem swoim
Tetramorium kawałek czekolady Milki. Zobaczmy co z tego będzie

.
Re: czekolada
: wt 10 lut, 2009
autor: Artur Wrzos
Poszukam czekolady i zobaczę, dam ją wszystkim 3 gatunkom.
Re: czekolada
: wt 10 lut, 2009
autor: Marlan
Tak, mrówki wykazały znikome zainteresowanie czekoladą. Obecnie dwie robotnice siedzą i jedzą. Teraz pora na cukier

.
Re: czekolada
: wt 10 lut, 2009
autor: Artur Wrzos
U mnie podobnie, bez rewelacji....
Re: czekolada
: śr 11 lut, 2009
autor: JawBreaker
dzięki za eksperymenty

i za pomoc.

Re: czekolada
: śr 11 lut, 2009
autor: Artur Wrzos
Nigerki całkowicie zignorowały czekoladę, lecz wścieklice i murawki zabrały się za nią, ale bez pasji... jednak wolą miód
pozdrawiam
Re: czekolada
: śr 11 lut, 2009
autor: sodek
ogon__ pisze:
Nawiasem mówiąc, był kiedyś w TV program dokumentalny o dziewczynce chyba 13-letniej, która od końca okresu niemowlęcego do tego wieku żywiła się TYLKO czekoladą

(od czasu do czasu także płatki kukurydziane w czekoladzie - ale to już naprawdę wszystko)- skoro dziecko może na tym wyrosnąć, to znaczy, że to jednak dobra rzecz.
to jest taka choroba, że muszą się żywić kakaem różnymi pochodnymi i nie śmiejcie się z tego bo to jest naprawdę dręczące tak jak np. czkawka przez całe życie