Strona 1 z 1

Formi dla Myrmica rubra

: śr 15 kwie, 2009
autor: killy9999
Jak dobrze pójdzie uda mi się kupić niewielką kolonię M.rubra, a to wiąże się z koniecznością przygotowania dla niej formi. I tutaj potrzebne mi jest doświadczenie i rady osób, które już miały do czynienia z tym gatunkiem w hodowli. Generalnie to spore wrażenie zrobiło na mnie to formi:
http://www.youtube.com/watch?v=l5G6sW0Eim8
Ok. 2:30 jest pokazane całe gniazdo, ale warto obejrzeć cały filmik i generalnie inne filmiki tego kolesia. Myślałem o zrobieniu czegoś podobnego, mam jednak sporo pytań:
1. Z tego co czytałem ten gatunek lubi się przeprowadzać. Co zrobić z tym fantem w warunkach domowych? Głupio by było, gdyby takie gniazdo jak to na filmie starczało tylko na rok, a potem trzeba by kombinować nad przeprowadzką.
2. Chciałem wykonać gniazdo z betonu / gipsu i zastanawiam się czego użyć jako materiału. Gips będzie łatwo obrobić (tzn. odlać), ale jakie są jego właściwości jeśli chodzi o nawilżanie? Ktoś zachwalał Ytong i to formi na filmiku też jest chyba z Ytonga. Pytanie tylko czym to obrabiać (jak np. zrobić komory)? A może odlać z betonu komórkowego?
3. Myślę o gnieździe pionowym i nie jestem pewien który wariant nawilżania lepszy : od dołu (czyli korytko, do którego dolewałbym wody i gniazdo by podsiąkało) czy z góry (wywiercić od góry kilka otworów na wodę, oczywiście nie na wylot do gniazda).
Zauważyłem już, że przy budowie formi człowiek uczy się głównie na błędach, a ja ich oczywiście chcę uniknąć, dlatego bardzo będę wdzięczny za wszelkie rady. :)

Re: Formi dla Myrmica rubra

: śr 15 kwie, 2009
autor: red20
Ad 2. korytarze i komory pieknie sie formuje wiertarka, zakladasz np. wiertlo 5mm jesli chcesz miec takie korytarze i czubkiem wszystko idzie ladnie wymodelowac
Obrazek(oto moje dzielo)
Ad 3. z nawadnianiem nie ma problemow ja w wersji mini wywiercilem otwor na glebokosc 3/4, pod katem i w sciance bocznej, do otworu na silikon przymocowalem wezyk i dalej strzykawke (jakis zbiorniczek). dolewasz wody a beton sam pije ile chce i moze. mozna dolac raz na 3-2 dni a przy takiej temp teraz na dworzu i bardziej suchym powietrzu pewnie codziennie.

Ad 1. ten punkt zostawilem sobie na koniec bo jest troszke nie w temat. moje nigery jakos nie zaadoptowaly sie w tym betonie, prawie cala ich uwage absorbowal beton :roll: byc moze pozostalosci po rzezbieniu (pylek) ktore probowalem dobrze odkurzyc i wymiesc. efekt byl taki ze mrowy wogole nie chcialy wyjsc na arene nawet po zarcie przez jakis miesiac :?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: czw 16 kwie, 2009
autor: killy9999
A z czego wykonałeś swoje gniazdo? Gips?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: czw 16 kwie, 2009
autor: red20
killy9999 pisze:A z czego wykonałeś swoje gniazdo? Gips?
w mojej odpowiedzi uzywalem slowa BETON co wskazuje na Ytong :p
bloczek kosztowal jakies 3,50zl wiec mozna poprobowac na jednym :wink:

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 18 kwie, 2009
autor: killy9999
Teraz się kapnąłem dopiero, że link do filmiku w pierwszym poście mi się źle wkleił. Poprawiłem i gorąco polecam obejrzenie :)

No i w dalszym ciągu pozostaje pytanie nr 1 - co z przeprowadzkami? Jakie macie doświadczenia hodowlane z tym gatunkiem?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 18 kwie, 2009
autor:
Dawno temu, na placu budowy, zebrałem dużą kolonię. Mrówki mieszkały w rozsypującej się płycie wiórowej (jakieś resztki mebli). Przesypałem je do 5litrowego wiaderka (takie przezroczyste po popcornie). Do pudełka dosypałem im ziemi, przymocowałem do pudełka sieć rurek poprzez które mogły dostać się do jedzenia (miód, koniki polne, pająki) i różnych komór. Wybierały sobie miejsce w zależności od wilgotności powietrza jednak gniazdo korkowe im nie odpowiadało. Wolały siedzieć w rurkach - sucha podłoga i duża wilgotność powietrza. Wilgotność w rurkach zmieniałem przez nakładanie na rurki wilgotnej szmatki. Wilgoć odparowując schładzała powietrze w rurce i wykraplała się w niej woda. Mrówki lubiły być w pobliżu tak nawilżanej strefy. Do tej pory stosuję tą metodę ale jako magazyn wilgoci do strefowego schładzania formikariów stosuję specjalnie do tego celu odlane z gipsu miseczki. Moje myrmice lubiły przekopywać piasek. Zrobiłem im takie gniazdo poziome w którym całkiem ładnie kopały.

Moim zdaniem te mrówki są najłatwiejsze do zdobycia i nie ma raczej z nimi problemów. Idealne dla niecierpliwych, którzy chcą mieć w miarę dużą kolonię na początku.

Zrezygnowałem z nich tylko dlatego, że są to gryzące "czerwone mrówki". :-)

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 18 kwie, 2009
autor: Artur Wrzos
Moje ulubione mrówki.
Łatwe w hodowli, karmię je miodem, owadami, nawet surowym mięsem...
Mam je już kilka lat, w gipsarium, i co ciekawe same powiekszają w podłożu komory (gips trochę wietrzeje)

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 18 kwie, 2009
autor: killy9999
qń pisze:Do tej pory stosuję tą metodę ale jako magazyn wilgoci do strefowego schładzania formikariów stosuję specjalnie do tego celu odlane z gipsu miseczki.
A można prosić o zdjęcie?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: czw 23 kwie, 2009
autor: socolovsky
A ja z Myrmicami mam niezbyt miłe doświadczenia, a szkoda, gdyż bardzo mi się wizualnie podobają. Dwa razy maiłem szczęście odszukać pod jakimiś śmieciami ładne kolonie tego gatunku (kilka królowych + kilkaset robotnic) i w obu przypadkach nastąpiły takie same problemy. Po pierwsze, mrówki nie lubiły siedzieć w gnieździe, często masowo wyłaziły na arenę (pisząc masowo mam na myśli ponad połowę koloni), co sprawiało bardzo złe wrażenie estetyczne- istny chaos! Dla ścisłości, jedną kolonię trzymałem w kompakcie od CURTUSA a druga w formi L od Radissa. Może to wina koczowniczego trybu życia w naturze? Po drugie, mrówki zachowywały się dziwnie, mianowicie przejawiały w pewnym stopniu agresję względem swoich sióstr. Robotnice nawzajem nosiły się w żuwaczkach w różne miejsca, ale nie w taki sposób jak często robią to w celu ułatwiania lokomocji, ale tak, jak przy eksmisji wrogów. Na skutek takiej szarpaniny robotnice często zamęczały się nawzajem na śmierć :| . Dodam, że na 100% nie były to wymieszane 2 kolonie, co tłumaczyłoby takie zachowanie. Przyszło mi na myśl, że takie antagonizmy mógł wywołać fakt, że chcąc odseparować mrówki od ziemi, wraz z którą je zebrałem, wyłapywałem je palcami i może w pewnym stopniu przesiąknęły moim, budzącym agresję zapachem, Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne, bo ta umiarkowana "wojna domowa" trwała nawet kilka miesięcy, a mój zapach nie mógł się przecież utrzymywać tak długo. Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia, albo domyśla się, co zrobiłem źle, to będę wdzięczny za wszelkie sugestie, gdyż chciałbym spróbować z Myrmicami jeszcze raz :) .

Re: Formi dla Myrmica rubra

: pt 24 kwie, 2009
autor: Kaszna
Jeśli chcemy odłowić Myrmice trzeba to robić w rękawiczkach bo one dziwnie reagują na zapach człowieka na siostrach.

Mój sposób na odłapanie mrówek.
Rekwizyty:
- łopatka ogrodowa.
- wiadro
-rękawiczki jednorazowe
Jak odławiamy:
-znajdujemy gniazdo zaznaczamy powierzchnię gniazda.
-ostrożnie okopujemy gniazdo do o koła.
-delikatnie wkładamy gniazdo do wiadra.
-szykujemy arenę i wkładamy gniazd0 na arenę.
-czekamy aż wyschnie(podeschnie) i w tedy mrówki przeprowadza się do wilgotnego naszego gniazda.



Królowe czerwią około 2 tygodni po zadomowieniu od odłowu.
Najlepiej zrobić 2 gniazda z możliwością czyszczenia bo jak mrówki zapaskudza jedno przeniosą się do drugiego a my możemy je wyczyścić a mrówki będą się przenosić z miejsca na miejsce.


Arena powinna być spora.

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 25 kwie, 2009
autor: M@teusz
qń pisze:Zrobiłem im takie gniazdo poziome w którym całkiem ładnie kopały.
a można wiedzieć, jakiej grubości? Grubsze niż 1cm? Miały do dyspozycji tylko takie gniazdo i w nim bez problemowo mieszkały?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 25 kwie, 2009
autor: killy9999
No dobra, wykonałem formi dla Myrmic. Niestety nie wszystko poszło tak jak zamierzałem. Arena wyszła zgodnie z planem i wygląda tak : http://img23.imageshack.us/img23/5641/ssa41431.jpg Niestety pokrywka bardzo łatwo się zsuwa i będę kombinował, żeby jakoś ten problem rozwiązać. Myślałem i wspomnianych w innym temacie uszczelkach do okien. Wydaje mi się, że zapobiegną one przesuwaniu się pokrywy a przy okazji zlikwidują szczeliny pomiędzy pokrywką a ściankami (to na wypadek, gdyby jakimś cudem mrówki przeszły przez teflon). Minusem jest wątpliwa estetyka takiego rozwiązania.

Gniazdo niestety nie wyszło tak jak planowałem. Wygląda ono tak : http://img258.imageshack.us/img258/2461/ssa41433.jpg Wymiary ok. 29 x 27cm (położyłem monetę 2zł dla porównania). Miało być to gniazdo stojące, ale kształt komór nie do końca wyszedł jak powinien i chyba zrobię je jako leżące. Pytanie tylko jak to teraz nawadniać? Generalnie jest to spory kloc na który poszło prawie 3kg gipsu. Myślałem o włożeniu w jakąś kuwetę w której byłaby woda, ale to rozwiązanie ma ten minus, że w formi nie będzie w ogóle suchych rejonów, więc to chyba raczej odpada. Myślałem też o wywierceniu dziur po bokach i podczepieniu jakichś zbiorników z wodą oraz o nawadnianiu przez nalewanie wody na brzegu szyby. Co radzicie? Czy gips nie rozmaże się jak będzie wilgotny i czy można tak duże formi wpakować do piekarnika?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: sob 25 kwie, 2009
autor:
Na twoim miejscu z dołu dogipsowałbym pudełka po płytkach CD. Jak popatrzysz to mają one "zaczepy" - wylewasz gips do pudełka i kładziesz na nich tego kloca. Do tego jeszcze jakieś podkładki (choćby z nakrętek po napojach) aby z dołu zrobić prześwit żeby wilgoć nie niszczyła mebli na których postawisz formi. Z jednej strony można wywiercić otwory pod komorami aby móc wstawiać do nich jakieś podgrzewacze (może z drutu oporowego, może z oporników). Albo nie! Podgrzewanie lepiej robić z góry jakąś grzejną przykrywką na komory - wilgoć nie będzie się skraplać wtedy na szybie gdy szybka będzie podgrzana o parę stopni.

Z nawilżaniem gipsu bywa różnie. Jeśli dałeś mało wody i robiłeś gęstą mieszankę to jest wytrzymalszy i nie będzie się rozmazywał. Jedyne zmiany na powierzchni zaobserwowałem na kawałku białego gipsu z rozwodnionej mieszanki - robiły się "wykwity" - taki biały nalot i co ciekawe to krople wody te miejsca gdzie występował nie chciały zwilżać. Od razu skojarzyło m się to z wynalezieniem powierzchni samoczyszczącej..
Mam wrażenie, że z gipsem trudniej wyczuć jaka jest wilgotność. Ja zawsze sprawdzam schładzając miejscowo szybkę - kładę odpowiednio wygięty w miseczkę kawałek blistru lub choćby nakrętkę z butelki na szybkę, wlewam wodę, woda odparowuje, schładza i wewnątrz gniazda pojawiają się na szybie kropelki. Gdy brak - tragedia koniecznie trzeba nawilżyć. Po szybkości pojawiania się mgiełki skroplin i drobnych kropelek można wywnioskować jak jest wilgotno.
Po prostu eksperymentuj. :-)

Re: Formi dla Myrmica rubra

: ndz 26 kwie, 2009
autor: killy9999
Dzięki za obszerną odpowiedź. Będę eksperymentować, po prostu nie chcę żeby mrówy na tym ucierpiały. Póki co się nie spieszy, bo zreflektowałem się, że pakowanie koloni złożonej z ok. 30 robo do takiego wielkiego gniazda nie jest dobrym pomysłem i przygotowuję im tymczasowe gniazdo korkowe w pudełku po płycie CD. Rozumiem, że lepiej zostawić to jako gniazdo poziome. Nad ogrzewaniem póki co nie myślałem i prawdę mówiąc nie wiem czy jest konieczne. To gniazdo dla Myrmic, one podobno nie wymagają tak wysokich temperatur?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: ndz 26 kwie, 2009
autor: sodek
Temperatur raczej nie, ale dużej wilgoci tak

Re: Formi dla Myrmica rubra

: ndz 26 kwie, 2009
autor: Kaszna
Do areny przyklej kostki małe kwadraty szklane i niebedzie się ruszać zrób to gdzies na rogah

Re: Formi dla Myrmica rubra

: ndz 26 kwie, 2009
autor: killy9999
Tak, też myślałem o szklanych kostkach ale akurat nie mam żadnego szkła pod ręką :zenada:

P.S. Kaszna, usunąłem twój zdublowany post

Re: Formi dla Myrmica rubra

: pn 27 kwie, 2009
autor:
A ja wam podpowiadam, że niewielki gradiencik temperatury, choćby 1-2 stopnie dobrze robi mrówkom i warto z tym eksperymentować. :-)

Re: Formi dla Myrmica rubra

: czw 30 kwie, 2009
autor: killy9999
No dobra, prac nad formi ciąg dalszy.

Tak wygląda gniazdo w pudełku po płycie : http://img299.imageshack.us/img299/759/ssa41439.jpg Korek wymoczony przez kilka dni (codziennie wylewana stara woda i nalewany wrzątek). Wejście do gniazda przez wężyk gumowy, który niestety nieprzyjemnie pachnie tworzywem sztucznym i nie dało się tego zapachu w żaden sposób pozbyć. Przymocowany silikonem od strony gniazda, od strony areny wsunięty w drugą rurkę (oblepiłem go kilkoma warstwami taśmy klejącej, żeby nie było szczelin pomiędzy dwoma wężykami). Pudełko po płycie obklejone z trzech stron taśmą klejącą, żeby się nie otworzyło. Estetycznie nie wyszło nawet tak źle jak myślałem, poza tym uznałem że ważniejsza jest niższa toksyczność niż w przypadku silikonu czy kleju do plastiku.

Tak wygląda arena : http://img90.imageshack.us/img90/2238/ssa41440.jpg Do pokrywki doczepiłem od spodu uszczelki do okien - zapobiegają przesuwaniu się pokrywki i likwidują niewielkie szczeliny między pokrywką a ścianami, także nawet jeśli teflon zawiedzie to mrówki nie wyjdą. Dołożyłem dwie probówki, żeby mrówki miały wilgoć (wata w probówce, w której je dostałem zaczęła wysychać), ale usunę te probówki, skoro teraz jest podczepione gniazdo. Wejście do gniazda po gałązce.

Tak wygląda całość : http://img142.imageshack.us/img142/7659/ssa41438.jpg Z jednej strony podłączone gniazdo w pudełku po płycie, z drugiej gniazdo gipsowe (podczepiłem je na pokaz, póki co nie będzie używane bo wymaga trochę prac wykończeniowych no i większej kolonii).

Re: Formi dla Myrmica rubra

: czw 30 kwie, 2009
autor: pawelllQwE
Bardzo fajnie wygląda :wink:

Re: Formi dla Myrmica rubra

: pt 01 maja, 2009
autor: killy9999
Dodam jeszcze, że mrówy zaczęły przenosić się do gniazda już kilka godzin po jego podłączeniu. Obecnie wyniosły się z probówki i siedzą.... w rurce przy samym wejściu do gniazda :twisted: Do środka póki co wchodzą tylko pojedyncze robotnice. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe wątpliwości i że gniazdo będzie im odpowiadać.

Re: Formi dla Myrmica rubra

: śr 06 maja, 2009
autor: KamiLL
a jakie jest NAJLEPSZE Formi dla Myrmica rubra ?? :?

Re: Formi dla Myrmica rubra

: śr 06 maja, 2009
autor: ogon__
Im się podoba wszystko, to bardzo uniwersalne mrówki. Ze względów optycznych jednak odradzałbym korkowe, bo są one tego samego koloru co mokry korek i słabo je widać :)

Re: Formi dla Myrmica rubra

: śr 06 maja, 2009
autor: KamiLL
oo dzięki :D
bo mam dosyć duuuzo ich i nie wiem jaki formi im sprawić :D

Re: Formi dla Myrmica rubra

: czw 07 maja, 2009
autor: Akumas
Ja proponuje gipsowe lub beton komórkowy, łatwo je zauważyć i nie masz problemu z nawilżaniem. Z ich słynnym bałaganiarstwem to bym się kłócił bo moje elegancko oczyszczają gniazdo ze wszelkich brudów , nawet pancerzyk od mącznika ładnie w drugi kąt areny wyniosły. I bardzo ważne - trzymać wilgoć bo ich potomstwo tego wymaga (larwy nie snują jedwabnej otoczki w momencie przepoczwarzania)