Strona 1 z 1
Kolonia stoi w miejscu.
: pt 29 maja, 2009
autor: francuz
Witam!
Mam kolonię Myrmica najprawdopodobniej Myrmica rubra, nie wiem dokładnie(nie miałem czasu zrobić pożądanych fotek) w każdym bądź razie za dwa dni koloni stuknie miesiąc jak u mnie są i myślę sobie, że jajeczka powinny trochę podrosnąć, albo nawet się już przeobrazić w larwy,a tu nic wszystko stoi. Za adoptowałem kilkanaście larw z innego mrowiska i te również się nie rozwijają(a było to jakieś dobre dwa tygodnie temu jak nie lepiej). Kolonię podgrzewam lampką, podaje im mieszankę, komary, muszki itp. Jeśli chodzi o temp to nie wiem dokładnie jaka jest, ale na akwarium woda ma 24 stopnie bez podgrzewania grzałką. Więc w czym jest problem?
pzdr
Re: Kolonia stoi w miejscu.
: pt 29 maja, 2009
autor: ufbufkruf
Ten gatunek nie wymaga podgrzewania. Może tu jest problem przegrzewasz ja?
Mam te mróweczki od miesiąca i już zaczęły się już "wylęgać" nowe mróweczki ale to z larw, które im zaadoptowałem. Moje mróweczki nie bardzo trawią mieszankę z jajkiem.Karmie je samym miodkiem i całą gamą owadów, które dostają kiedy tylko chcą. Do tej pory dostały komary (zarówno samice jak i większe samce) - które znikają w mgnieniu oka, ważki (jakiś mniejszy gatunek), konika polnego(czy jaka jest jego nazwa xD), pajączka, mszyce, próbowałem też innych ale nie cieszyły się powodzeniem. Ostatnio podałem im pszczołę - należy jednak pamiętać, że nawet bez głowy jest ruchliwa. spowodowała spore zamieszanie w gnieździe dy mrówki ją wciągnęły a ona zaczęła się ruszać. Radzę na początku podawać martwe owady.
Problemem może też być nieodpowiednia wilgotność, ponieważ ten ten gatunek wymaga sporej wilgotności do rozwoju właśnie.
Re: Kolonia stoi w miejscu.
: pt 29 maja, 2009
autor: francuz
ufbufkruf pisze:nieodpowiednia wilgotność, ponieważ ten ten gatunek wymaga sporej wilgotności do rozwoju właśnie.
nawadniam dwa razy w tygodniu.
Mówisz, nie podgrzewać no spróbujmy, choć jak na mój rozum to nic nie da.
Pokarm im urozmaicam.
Jeszcze jakieś pomysły.
Re: Kolonia stoi w miejscu.
: pt 29 maja, 2009
autor: ufbufkruf
Nie przesadzasz? Hoduje mrówki od niedawna i nie znam się na tym za dobrze, ale moje mieszkają w formi z korka, które nawadniam raz na dwa tygodnie. (przed wprowadzeniem korek był dobrze "nawadniany"... Chętnie zobaczę co bardziej doświadczeni hodowcy powiedzą...
Re: Kolonia stoi w miejscu.
: pt 29 maja, 2009
autor: francuz
ufbufkruf pisze:Nie przesadzasz?
nie wydaje mi się gdyż, mam po pierwsze gniazdo z gipsu, a po drugie jest tam bardzo duża powierzchnia przez, którą woda może swobodnie parować .
Kiedy nawadniałem raz na tydzień, mrówki wyniosły się na arenę pod mech. Więc jeżeli chcę utrzymać kolonię w gnieździe to nawadnianie 2 razy na tydzień to minimum.
pzdr
P.S Trzymasz je w korku i nie przeszkadza Ci to w obserwacjach?
Re: Kolonia stoi w miejscu.
: sob 30 maja, 2009
autor: pawelllQwE
Nie podgrzewaj, to po pierwsze. Myrmica nie dość, że tego nie potrzebują to może nawet nie lubią.
Jeśli jest taka potrzeba to nawadniaj 3 razy w tygodniu, choć może przesadzam, jednak w ciepłe dni i tak może się zdarzyć. Musisz sam zauważyć jak kolonii jest dobrze.
Widzę, że jedzenia mają pod dostatkiem, jednak skoro nie chcą jeść to podawaj im co 2 dzień. Moje Myrmica ruginodis (kolonia 22 robo+królowa) dostają co drugi, czasami nawet codziennie ze 2-3 MUCHY, i zawsze są zjadane. Może dla tego, że w lesie nie miały tyle jedzenia. Sadzę jednak, że kolonia wyprowadzona od podstaw nie zachowywała by się tak, bo zawsze miałyby pełne "dupki".
francuz pisze:że jajeczka powinny trochę podrosnąć
Jajeczka nie rosną, larwy jak najbardziej
Czy nie trzymasz ich czasem w nasłonecznionym miejscu? Nie stresujesz ich w jakiś sposób, np. przekładając formi?
Jeśli nie to myślę, że cierpliwość powinna być tu najlepszym rozwiązaniem.
Re: Kolonia stoi w miejscu.
: sob 30 maja, 2009
autor: francuz
Jedzonka mają pod dostatkiem, zazwyczaj dostają już martwe robaczki, ale czasami wrzucam im coś żywego, ale są to jakieś małe koniki, żeby nie miały z nimi problemu.
Kolonia nie stoi w miejscu nasłonecznionym, jest w jednym miejscu na, deseczce i tam sobie żyje. Stresu nie mają, żadnego chyba, że jakaś robo jest akurat na arenie, a ja czyszczę talerzyk.
No nic trzeba czekać.