Strona 1 z 1
To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: Pumba
Wczoraj znalazłem martwą robotnicę u mojej Formicy fusca na arenie. Miała głowę, tułów i odnóża. A gdzie odwłok? Może je zagłodziłem i kanibalizują na sobie. Miodu dostarczam im co drugi dzień. Niestety nie mam dostępu do białka(robaków).
Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: SergiuszL
I ty sie dziwisz ?Mrówki muszą mieć białko, albo odwiedź sklep
http://mrowkoyad.pl/
i tam jest w zakładce "pokarm" - pokarm podstawowy, albo idź do sklepu wędkarskiego i kup białe robaki za 1,5 czy więcej.
Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: Marlan
I dlaczego tytuł tematu to "To nie ma sensu"? Mrówki powinny, ale nie muszą mieć dostępu do białka. U moich Camponotus rengger pewnego dnia padły trzy robotnice. Następnego dnia zobaczyłem w kąciku areny odnóża i tułowie. Wniosek? Za mało białka. Co to za problem znaleźć i zabić pająka albo biedronkę?
Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: pawelllQwE
Marlan pisze:biedronkę?
No toś przesadził, pewnie nawet się nie chycą
Much jest chyba teraz pod dostatkiem, ja na ten przykład wychodzą na balkon i mam już kilka jak na tacy. Oczęście się wygrzewają, więc z pokarmem białkowym nie powinieneś mieć żadnych problemów. Jak nie to pozostaje standardowa mieszanka

Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: SergiuszL
Gdy nie ma białka mrówki same się zabijają bo w nich też jest białko
Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: Marlan
pawelllQwE, moje lubią biedronki

.
Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: pawelllQwE
Co kto woli

Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: Ghandi
moje Campo ubóstwiają poczwarki królewskie nigerek. żrą bez opamiętania ile im dam, a na inne rzeczy kręciły nosem :>
Re: To nie ma sensu
: czw 11 cze, 2009
autor: Pumba
Dzięki za odpowiedzi. Muszę sobie gdzieś, coś skołować ^^
Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: Maximus
Ludzie biedronki i poczwarki królewskie dajecie...

Jak się ma małą kolonie lub chce się urozmaicić to kumam najlepiej znaleźć coś pewnego ale w pozostałych przypadkach według mnie lepiej kupić Mącznika młynarka

Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: Ghandi
mącznika młynarka moje Campo wynoszą na śmietnik, a poczwarki nie. prosty rachunek, nie? co im będę żałował, póki jest co chcą?
Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: ReYc
Maximus pisze:według mnie lepiej kupić Mącznika młynarka

To nie koniecznie jest tania inwestycja:D tym bardziej, że póki co poczwarki można na łące znaleźć.
Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: pawelllQwE
Poczwarki czego? Mącznika czy mrówek?

Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: Ghandi
no chyba raczej mrówek. pod każdym właściwie kamieniem w mojej okolicy siedzi niger i knuje przejęcie tej planety atakiem z powietrza

Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: pawelllQwE
U mnie to samo, ale jak podniosę kamień to ledwo go potem odkładam na miejsce, takie małe nerwusy

Re: To nie ma sensu
: pt 12 cze, 2009
autor: Maximus
Ghandi pisze:mącznika młynarka moje Campo wynoszą na śmietnik, a poczwarki nie. prosty rachunek, nie? co im będę żałował, póki jest co chcą?
Dlatego napisałem ze dla urozmaicenia rozumiem takie działanie...
ReYc pisze:To nie koniecznie jest tania inwestycja:D tym bardziej, że póki co poczwarki można na łące znaleźć.
Ja bogaty nie jestem na zachcianki że tak powiem sam pracuje ale koszt na młynarka jakoś mnie nie obciąża ....15 zł za ok 200ml a potem kupić otręby za jakieś 5 zł i mi na niecały rok starcza potem tylko dokupić otrębów trzeba...
Sam na początku dawałem moim małym podopiecznym co sam upolowałem xD
Ale przyszła jesień zima mrówy zrobiły się żarłoczne wiec nie wystarczało....
Dlatego według mnie opcja karmówki jest po prostu wygodniejsza...(wiem leń ze mnie : P)
Re: To nie ma sensu
: sob 13 cze, 2009
autor: Pumba
Wrzuciłem im poczwarkę królewską, wyjętą z kokona i przeciętą na połowę. Zajadało się 90% mrówek Formicy fuscy. Są to chyba poczwarki królewskie jakiejś czarnej mrówki z mojej działki. Poczwarka jest wielgachniejsza i brązowsza od innych. Jak mama odsunęła taką blachę to tam było miliony mrówek i jajek, a kokonów królewskich było tylko setkami.
[ Dodano: Sob 13 Cze, 2009 ]
Zapomniałem dodać (choć nie wiem czy powinienem mrówkolubom mówić), że mama sypnęła 100g trutki na mrówki. Takiej żółtej. Jakoś mrówkotox czy coś w tym stylu.