Co jeżeli znalazłbym królową do adopcji ...
: ndz 14 cze, 2009
Witam !
Załóżmy że któregoś pięknego dnia w czasie spaceru znajdę królową gatunku do adopcji, dajmy na to l.umbratus. Olanie takiego skarbu ze względu na brak odpowiedniej koloni do pasożytnictwa (w tym przypadku dajmy na to l.niger), byłoby stratą.
I co wtedy ?
1. Czy taką królową mogę trzymać gdzieś samą ? Stale (6 miesięcy) lub okresowo (2 tygodnie) Jest w stanie się pożywiać bez robotnic ? Przeczuwam odpowiedź, ale wole się dopytać.
2. Czy pojmanie robotnic stosownego gatunku, przetrzymanie ich ok. 2 tygodni samych i dopuszczenie królowej da oczekiwany rezultat, oczywiście z dozą prawdopodobieństwa rzezi ?
3. Dodanie robotnicom kokonów zwiększy szanse w przypadku niektórych gatunków ? Chodzi mi o nacieranie w celu przejęcia zapachu.
4. Czy też może najlepszym wyjściem będzie oddać ją komuś bardziej doświadczonemu ?
Chodzi mi głównie o gatunki f. rufa, f. polyctena oraz l. fuliginosus, w pobliżu których to gniazd niewykluczone że zacznę koczować.
Przepraszam jeżeli temat się już pojawił, przeszukałem dział dla początkujących i pierwszą strone mrówek polski. Dalej mi ręce opadły ...
Z wyrazami szacunku, Rosomak
Załóżmy że któregoś pięknego dnia w czasie spaceru znajdę królową gatunku do adopcji, dajmy na to l.umbratus. Olanie takiego skarbu ze względu na brak odpowiedniej koloni do pasożytnictwa (w tym przypadku dajmy na to l.niger), byłoby stratą.
I co wtedy ?
1. Czy taką królową mogę trzymać gdzieś samą ? Stale (6 miesięcy) lub okresowo (2 tygodnie) Jest w stanie się pożywiać bez robotnic ? Przeczuwam odpowiedź, ale wole się dopytać.
2. Czy pojmanie robotnic stosownego gatunku, przetrzymanie ich ok. 2 tygodni samych i dopuszczenie królowej da oczekiwany rezultat, oczywiście z dozą prawdopodobieństwa rzezi ?
3. Dodanie robotnicom kokonów zwiększy szanse w przypadku niektórych gatunków ? Chodzi mi o nacieranie w celu przejęcia zapachu.
4. Czy też może najlepszym wyjściem będzie oddać ją komuś bardziej doświadczonemu ?
Chodzi mi głównie o gatunki f. rufa, f. polyctena oraz l. fuliginosus, w pobliżu których to gniazd niewykluczone że zacznę koczować.
Przepraszam jeżeli temat się już pojawił, przeszukałem dział dla początkujących i pierwszą strone mrówek polski. Dalej mi ręce opadły ...
Z wyrazami szacunku, Rosomak