Strona 1 z 1
Moje znalezisko
: ndz 14 cze, 2009
autor: Harnaś
Ja rozpoczynając moja przygodę z mrówkami bylem święcie przekonany że w moim otoczeniu nie ma nic oprócz nigerów, rudnic, i Myrmic. Teraz wiem że bylem w wielkim błędzie. W tym roku do obserwowanych przeze mnie mrowisk dołączyły Manica rubida i Dolichoderus quadripunctatus.
Drugą szczerze powiedziawszy odkryłem dzisiaj. W dodatku 2 stanowiska oddalone od siebie o parę kilometrów.
Wrzucam fotki przy posiłku. [jakość pozostawia wiele do życzenia ale to max co mogę wycisnąć z mojego Olympus'a X-715 i soczewek od lornetki]
Na życzenie mogę obfocic robotnicę Manicy.
Żeby nie było że chcę się tylko chwalić to zadam pytania:
1. Czy ktoś oprócz Curtusa hodował/hoduje czterokropka?
2. Zdaje się, że to trudna w hodowli mrówka - wymaga specjalnych warunków? Gniazdo najlepiej korkowe jako że gniazdują w spróchniałym drewnie?
3. W jakie dni i o jakiej porze najlepiej będzie szukać królowej?
Re: Moje znalezisko
: ndz 14 cze, 2009
autor: ReYc
To tak nr.1 Ja

ale hodowałem.
nr.2 Ja się stosowałem do zaleceń Piotra czyli formi pieniek i dogrzewanie z góry. No i faktem jest bardzo trudno im dogodzić, mi się udało do około 100 robotnic dojść z 15. A no i w wielu miejscach pisze, że są monoginiczne(a sorki już gdzieniegdzie poprawione na zazwyczaj monoginiczne, nie zawsze tak było

) a ja kiedyś pod papą spotkałem wielką kolonię jak na rozmiary tej mrówki koło 500(wielkie przybliżenie, bo wydawało się więcej, koło 1m^2 mrówkami zajęty) robotnic i kilkanaście królowych i bardzo dużo larw i poczwarek.(stara klatka na króliki już nie istnieje to miejsce, no i cała była podziurawiona przez nie)
nr.3 Bardzo trudno je wyczaić, raz tylko na rójkę trafiłem ale zaraz znikły gdzieś.
Re: Moje znalezisko
: ndz 14 cze, 2009
autor: Harnaś
ReYc pisze:nr.3 Bardzo trudno je wyczaić, raz tylko na rójkę trafiłem ale zaraz znikły gdzieś.
Możesz określić warunki pogodowe i porę dnia?
Trzeba przyznać, piękna mrówka.

Re: Moje znalezisko
: pn 15 cze, 2009
autor: SmoodeR
ReYc pisze:Bardzo trudno je wyczaić, raz tylko na rójkę trafiłem ale zaraz znikły gdzieś.
Od niedawna spaceruja mi po chodniku, po czym wchodza po scianie domu az na dach

W okolicy czesto je spotykam, ale zawsze sa to pojedyncze osobniki i ciezko znalezc gniazdo

Re: Moje znalezisko
: pn 15 cze, 2009
autor: Ghandi
hmmm.. czyli jest szansa że są gdzieś w okolicy.. musiałbym z raz zobaczyć na żywca tego szkraba żeby móc wypatrywać..
Re: Moje znalezisko
: pn 15 cze, 2009
autor: ogon__
Ja zaczynam właśnie hodowlę czterokropka, mam już pierwszą robotnicę. Rozwój od jaja do robotnicy był bardzo szybki, poniżej miesiąca. Królową znalazłem na początku maja, więc nie wiem, czy to była świeża, czy raczej zeszłoroczna, bo podobno Dolichoderus ma rójki raczej w środku lata. Znalazłem ją po prostu szczęśliwym trafem, patrząc na co innego, jest trudna do zauważenia ze względu na niewielkie rozmiary (nieco mniejsza niż Myrmica) i bardzo ostrożny sposób poruszania się. To samo zresztą dotyczy robotnic, starają się nie zwracać na siebie uwagi, toteż często można nie zauważyć całkiem sporej kolonii, chociaż nie są wcale takie bardzo rzadkie.
Jak na razie trzymam ją w probówce. Na pierwsze jaja czekałem dosyć długo, jakieś dwa tygodnie. Co ciekawe, pojawiły się kiedy włożyłem jej do probówki kawałek korka - może to przypadek, ale może po prostu szkło i wata nie wydawały się królowej odpowiednim podłożem do składania jaj.
Re: Moje znalezisko
: śr 17 cze, 2009
autor: Harnaś
Postanowiłem, że będę tu opisywał wszystkie moje znaleziska.
Kolejna mrówa. Tym razem królowa Lasius fuliginosus. Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić. Ma ona 6mm i jest smoliście czarna z lekko jaśniejszymi odnóżami.
Niestety królowa będzie musiała poczekać do mojego powrotu gdyż wyjeżdżam dzisiaj na miesiąc nad morze. (biorąc w zapasie dużą liczbę probówek

)

Re: Moje znalezisko
: śr 17 cze, 2009
autor: Ghandi
jeśli jej nie zaadoptujesz jakimś robo to nie doczeka raczej.
Re: Moje znalezisko
: śr 17 cze, 2009
autor: Harnaś
Będzie karmiona co jakiś czas miodem i mieszanką więc sadzę, że do mojego powrotu przeżyje.
Re: Moje znalezisko
: śr 17 cze, 2009
autor: ReYc
Harnaś pisze:Będzie karmiona co jakiś czas miodem i mieszanką więc sadzę, że do mojego powrotu przeżyje.
Przy karmieniu co kilka dni bez adopcji mi maximum 3 tygodnie przeżyła.
Re: Moje znalezisko
: śr 17 cze, 2009
autor: BartTP
Jak wrócisz, królowa L. fuliginosus będzie już tylko wspomnieniem. Po prostu nałap L. umbratus i weź próbówkę ze sobą. Easy.