Strona 1 z 1

Tapinoma

: ndz 14 maja, 2006
autor: Iza
Witam,
jako, że złapana na Słowacji piszę tutaj, bo nie wiem gdzie mam to napisać. :)

A więc było tak, w skrócie...

Na majowym weekendzie ... ziemia z Tapinomą wylądowała w pudełku. Jako, że ciężko było szukać w tym królowej, bo już zmierzchało i czasu brakło postanowione zostało, że do domu pojedzie całość.
Po przyjeździe pudełko wstawilam do miski, otworzyłam, wstawiłam probówkę i "talerzyk" na żarełko.

Przechodząc do sedna sprawy, jak te cholery zmusić, by wlazły do probówki. Śmigają po pudełku, jedzą ładnie, kokonów pełno, ale siedzą sobie w jednej z grud ziemii i ani myślą się przenosić.
Poza tym, tak się zastanawiam, jak one maja się tam zmieścić, bo troszkę ich tam dużo. No i ja nadal nie wiem czy jest tam jakaś królowa :).
No i co ja mam z nimi zrobić? :)

Re: Tapinoma

: ndz 14 maja, 2006
autor: Johnbol
Witam!

Z własnego doświadczenia wiem, że najłatwiejszym sposobem na zmuszenie mrówek do opuszczenia dotychczasowego lokum jest punktowe podgrzanie miejsca ich pobytu. Zwykła lampka biurkowa powinna załatwić sprawę. Wystarczy przysunąć ją na odległość ok 10 cm (przy mocnej żarówce może trochę większą) i poczekać. Po pewnym czasie mrówy powinny przerzucić swoje "manatki" do wilgotnego i chłodniejszego lokum, jeśli takie będzie w pobliżu.

Pozdrawiam

Re: Tapinoma

: ndz 14 maja, 2006
autor: Iza
Heh, sęk w tym, że one w dzień cały czas są pod lampką. :)

Re: Tapinoma

: ndz 14 maja, 2006
autor: DAAMOOK
Powybieraj jak najwiecej ziemi.
Najlepiej tak zeby prawie nic nie zostalo. Pozniej rozsyp pozostala ziemie tak aby nie byla zbrylona i mogla spokojnie wysychac.

W koncu mrowki z braku wilgoci przejda do mokrawego twojego pudelka(probowka lub inne pudelko w srodku mokre).

Re: Tapinoma

: pn 15 maja, 2006
autor: Dominik
U mnie ta metoda poskutkowała.

Dodam tylko, że największe robo nie przekrajczą 2 mm, a królowa ma wielkość sporej robotnicy nigerka, tak więc przy usuwaniu ziemi należy być bardzo ostrożnym, aby nie usunąć ... kolonii (moja cała – 5 królowych i kilkanaście robo - mieściła się w grudce ziemi wielkości paznokcia ;).

Zatem, Drogi Kopciuszku, do pracy ;).

Re: Tapinoma

: śr 14 cze, 2006
autor: Dominik
Wróciłem po tygodniu ... i całą kolonie Tapinoma sp. znalazłem przyklejoną do ścianki próbówki :/.

Próbówka ma z 5 mm śr, z przegrodami, podłoże wysypane ziemią, a wszystko znajdowało się w szczelnym pudełku. Dopóki byłem, nie zauważyłem skraplającej się wilgoci na ściankach próbówki (a zwracałem na to uwagę), jednak z jakiś przyczyn woda musiała się skroplić (mrówki przykleić do ścianki), a potem odparować.

Może trzeba było wsypać do próbówki ziemi. Ech, szkoda tych maluchów :(.

Ps.
Iza, a jak Twoje poszukiwania?

Re: Tapinoma

: czw 15 cze, 2006
autor: Iza
No, ja nadal nie widzę królowych, ale i nie grzebie tam. Jak sie przeprowadziły do probówek (są dwie) to jest ich tyle, że widzę jedną czarną masę. :-)
Widzę tylko skrzydlate, bo mam rójkę. :-)
Nie bardzo wiem co dalej z nimi zrobić. Teraz siedzą w pojemniku w dwóch probówkach, pojemnik jest wstawiony do miski z wodą. Tylko mi jak się zaczęły upały to mi masowo skaczą do wody :? . Nie wiem co dalej z nimi czynić. Jakie dla nich formi zrobic???

Re: Tapinoma

: czw 15 cze, 2006
autor: PIOTR
Witam :)
Dla Tapinoma sp. żyjącej w zasadzie identycznie jak nigerek, pod powierzchnią ziemi, najlepszym modelem formicarium, będzie typ "R" (bądź pochodne oczywiście) wypełniony mieszaniną piasku i glinki (przypomnij sobie strukturę gleby, tam gdzie je łapaliśmy ;) )

PS
Przepraszam za brak kontaktu - ostatnio mam sporo problemów z kompem a i pracy przybyło... juz niedługo powrócę ;)

Re: Tapinoma

: czw 15 cze, 2006
autor: Iza
Kurde one są tak małe, że trudno będzie zrobić coś z czego nie będą zwiewały. Przy takich rozmiarach zawsze znajdą jakąś szparkę.

Jak na razie to chodzę po pokoju i zbieram rójkowe królowe :P

A przy okazji, od kilku dni co rano jak wstaję i patrzę na nie to jest taka afera, że aż strach. Po brzegach pudełka i ściankach biega ich 3/4 i jedne zwalają drugie do wody. Pierwsza czynność po przebudzeniu - wstać i wyłowić Tapinome... Ehhh