[Messor barbarus]- dziennik socolovsky'ego
: ndz 26 lip, 2009
Witam
.
Mrówcze dzienniki zawsze były tym, czego jako formicopedyjczyk zazdrościłem forumowiczom z antmanii. Takie notatki to moim zdaniem najlepsze źródło wiedzy o hodowli mrówek konkretnego gatunku, cieszy mnie więc bardzo, że nasze forum nie jest już uboższe pod tym względem
. W związku z tym otwieram mój własny mrówczy dziennik.
Zapraszam do zadawania pytań i dyskutowania w tym temacie: viewtopic.php?t=2997
Dotyczy on gatunku Messor barbarus, mich pierwszych mrówek niepochodzących z Polski. Zamówiłem je na Mrowkoyadzie pod koniec maja tego roku. Kolonia wyjściowo składała się z królowej, 3 robotnic, kilku larw i poczwarek.
Mrówki nadal mieszkają w probówce, w której do mnie dotarły, tyle że znajduje się ona na szklanej arenie o piaskowym podłożu. Messory zmodyfikowały nieco swoje lokum, zawalając wyjście probówki mieszaniną świeżych nasion oraz pustych skorupek po nasionach wyjedzonych.
Co do nasion, to stanowią one podstawę diety moich Messorów. Czasem, aby ułatwić życie tej małej jeszcze kolonii, rozgniatam nasiona przed podaniem, dzięki czemu są dla mrówek łatwiej przyswajalne. Czasem zamiast nasion przygotowuję ciasto z mąki i wody, z którego lepię malutkie kuleczki, które są ochoczo zbierane i zjadane przez Messory. Z o wiele większą rezerwą podchodzą do pokarmu białkowego. Czasem tylko zaciągną do probówki pocięte kawałki świerszcza lub poczwarki rodzimych mrówek, na ogół jednak ignorują taki pokarm. Mieszanką natomiast gardzą w zupełności.
Kolonia rozwija się w miarę dobrze. Królowej towarzyszy już 8 robotnic, jest też całkiem sporo poczwarek i dużych larw. Dodatkowo królowa składa co jakiś czas kilka jaj i ma ich już pokaźny pakiecik
. Niestety, od kiedy kolonia jest u mnie padły 3 robotnice... Były to jednak malutkie robotnice naitic, które przeważnie nie żyją zbyt długo, mam więc nadzieję, że wśród znacznie okazalszych mrówek, które wyrosły na nasienno-ciatowej diecie, śmiertelność będzie niższa.
Poniżej zamieszczam 2 zdjęcie, pierwsze prezentuje probówkę z Messorami na arenie, na drugim natomiast możecie zobaczyć królową i jej świtę.


Mrówcze dzienniki zawsze były tym, czego jako formicopedyjczyk zazdrościłem forumowiczom z antmanii. Takie notatki to moim zdaniem najlepsze źródło wiedzy o hodowli mrówek konkretnego gatunku, cieszy mnie więc bardzo, że nasze forum nie jest już uboższe pod tym względem
Zapraszam do zadawania pytań i dyskutowania w tym temacie: viewtopic.php?t=2997
Dotyczy on gatunku Messor barbarus, mich pierwszych mrówek niepochodzących z Polski. Zamówiłem je na Mrowkoyadzie pod koniec maja tego roku. Kolonia wyjściowo składała się z królowej, 3 robotnic, kilku larw i poczwarek.
Mrówki nadal mieszkają w probówce, w której do mnie dotarły, tyle że znajduje się ona na szklanej arenie o piaskowym podłożu. Messory zmodyfikowały nieco swoje lokum, zawalając wyjście probówki mieszaniną świeżych nasion oraz pustych skorupek po nasionach wyjedzonych.
Co do nasion, to stanowią one podstawę diety moich Messorów. Czasem, aby ułatwić życie tej małej jeszcze kolonii, rozgniatam nasiona przed podaniem, dzięki czemu są dla mrówek łatwiej przyswajalne. Czasem zamiast nasion przygotowuję ciasto z mąki i wody, z którego lepię malutkie kuleczki, które są ochoczo zbierane i zjadane przez Messory. Z o wiele większą rezerwą podchodzą do pokarmu białkowego. Czasem tylko zaciągną do probówki pocięte kawałki świerszcza lub poczwarki rodzimych mrówek, na ogół jednak ignorują taki pokarm. Mieszanką natomiast gardzą w zupełności.
Kolonia rozwija się w miarę dobrze. Królowej towarzyszy już 8 robotnic, jest też całkiem sporo poczwarek i dużych larw. Dodatkowo królowa składa co jakiś czas kilka jaj i ma ich już pokaźny pakiecik
Poniżej zamieszczam 2 zdjęcie, pierwsze prezentuje probówkę z Messorami na arenie, na drugim natomiast możecie zobaczyć królową i jej świtę.









