Strona 1 z 2
[Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 05 sie, 2009
autor: kamiklo
Pytania i sugestie do mojego
dziennika i jeśli by ktoś zauważył jakiś błąd w chowie to proszę napisać
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: wt 15 wrz, 2009
autor: pawelllQwE
Gratuluję
Ale dlaczego trzymasz je w takiej matowej probówce? Prawie nic nie widać ;P
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: wt 15 wrz, 2009
autor: kamiklo
One siedzą w strzykawce

probówek nie mam
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: pn 19 paź, 2009
autor: Orn
No wreszcie piękne zdjęcie. Ten korek to moczyłeś w wodzie wcześniej?
kamiklo pisze:19.10.09
proszę nie bić po głowie za te kupki
A co? to Twoja sprawka?

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: pn 19 paź, 2009
autor: Jeremi
Byś się wstydził, nie dałeś mrówkom możliwości na toaletę na poziomie... i potem tak wychodzi wszystko na zdjęciach.
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: wt 20 paź, 2009
autor: kamiklo
Orn pisze:Ten korek to moczyłeś w wodzie wcześniej?
Nie korek nie był moczony mrówki siedzą póki co w kroku pierwszym, zastanawiam się jakie by im formikarium zbudować

a co do tych kupek to otworzyłem im wyjście na arenę mam nadzieję że wyniosą

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: wt 20 paź, 2009
autor: Orn
Wiesz, te przegródki z korka są zbędne, zwłaszcza, że nie preparowałeś ich (a jest zawsze ryzyko, że jakiś syf jest w korku i Ci wytruje ten wrażliwy gatunek). Najlepiej się sprawdza najprostsza konstrukcja. proponuję przed zimowaniem podłączyć im czystą szklaną probówkę i ją lekko ogrzać(do ok 30 stopni). Możliwe, że się przeniosą w cieplejsze miejsce(90% kolonii udaje mi się tak przeprowadzić). O formi pomyśl po zimowaniu.
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 21 paź, 2009
autor: kamiklo
Orn, dobrze spróbuje tak zrobić.

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: Harnaś
Wcale tak dobrze nie widać. Gdybyś dał większy format albo zrobił zdjęcie samej robotnicy. Takie jak we wcześniejszym wpisie (19.11.09) też jest dobre. Nie wykluczone, że są to właśnie roztocza. Powiem więcej, bardzo prawdopodobne. Jeżeli jest ich niewielka ilość postaraj się wyłowić zarażone robotnice schłodzić je w lodowce a potem mechanicznie ściągnąć to paskudztwo. No i obowiązkowo po zabiegu przenieś je do nowej probówki. Najlepiej "wyczyszczone" robotnice wstawiaj już do innej probówki.
Przyczyną śmierci tamtej robotnicy mogły być właśnie roztocza.

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: pawelllQwE
No właśnie, ja niczego nie mogę się dopatrzyć na odwłoku tej robotnicy niż czegoś czerwonego/brunatnego co przypomina wgniecenie (pewnie to są te roztocza). Daj lepsze foto, albo najlepiej zrób już tak jak mówi Harnaś, bo jeśli to roztocza to szkoda kolonii.
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: kamiklo

przy próbie wydobycia tej robotnicy przypadkowo rozgniotłem jedną

czyli zostało mi 2 robotnice w tym jedna chora

a królowa nie niesie

Edit: Nie dało się tego czegoś usunąć jak pociągnąłem pęset
ą odpadł cały odwłok

coś mi się wydaje że już po kolonii
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: Harnaś
"O ku**a!"
To tyle co mi się zasuwa na myśl w tym momencie.
Mistrzem finezji to ty nie jesteś.
Czyli, że teraz jest już królowa + 1 robo?
Przenieś je przynajmniej do tej nowej probówki.
Jak nie wykryjesz żadnych roztoczy na pozostałych niedobitkach twojej nieszczęsnej akcji "ratowniczej" to rozpocznij zimowanie. I trzymaj kciuki żeby zaczęła czerwić po nim.

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: Volxon
Jakie roztocza?? Mi się na początku wydawało że to jest wgniecenie tylko...
Roztocze:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... c.1706.jpg
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: kamiklo
Wiem że to porażka ale udało się przeprowadzić pozostałości kolonii do nowej probówki na szczęście żadnych roztoczy nie widać
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: pawelllQwE
kamiklo pisze:Edit: Nie dało się tego czegoś usunąć jak pociągnąłem pęsetom odpadł cały odwłok

coś mi się wydaje że już po kolonii
Bez komentarza.
No ale trudno, każdemu się coś złego przytrafia. Mam nadzieję, że sie po tym czegoś nauczyłeś.
Czy ty chciałeś usunąć to wgniecenie? Podsumowując to jaki jest teraz stan kolonii? Skoro nie czerwi to będziesz musiał zimować.
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: Harnaś
Roztocze z twojego zdjęcia to niegroźny dla mrówek gatunek. Z tego co wiem czasami dochodzi do kilku milimetrów. Nie mogę teraz znaleźć dokładnej nazwy. Ogon by na pewno wiedział.
Roztocz atakujący mrówki bywa czerwony albo biały/szary. Ten czerwony jest chyba bardziej niebezpieczny.
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: Volxon
Szukałem w Internecie czegoś o roztoczach atakujących owady ale żadnych konkretów... Byłbym wdzięczny za jakieś linki

Paweł: to nie ja to napisałem

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: śr 02 gru, 2009
autor: Harnaś
Trochę bardziej pod kątem pająków ale można podpiąć pod temat:
http://www.arachnea.org/forum/archive/i ... 28070.html
Edit: Patrzcie co znalazłem:
http://www.roztocze.net/newsroom.php/1652_
Jest i o mrówkach i o roztoczu.

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: czw 03 gru, 2009
autor: dexter688
"Mrówki” w opałach
Czy zniknie nielegalny handel papierosami i wódką na bazarach, skwerach i ulicach regionu? Nic na to nie wskazuje....
Ciekawy artykuł o "mrówkach".

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: czw 03 gru, 2009
autor: kamiklo
pawelllQwE pisze:Mam nadzieję, że sie po tym czegoś nauczyłeś.
Tak
, nauczyłem się
, że działanie zbyt pochopne prowadzi do zguby i po przemyśleniu był chyba to odstający tergit po uszkodzeniu mechanicznym
, poza tym obserwacja dużo starsza czterokropki strasznie śmiecą
, ale nie ma tego złego. Właśnie dziś pojawiła mi się pierwsza robotnica Leptothorax ssp

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: czw 03 gru, 2009
autor: pawelllQwE
Volxon pisze:Paweł: to nie ja to napisałem

Poprawiłem
kamiklo pisze:dziś pojawiła mi się pierwsza robotnica Leptothorax ssp

Gratuluję

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: pt 15 sty, 2010
autor: Harnaś
Na 100% woda jeszcze jest w probówce? Ja bym dokończył zimowanie bo sama królowa to przecież jeszcze nic straconego. No a jeżeli nie czujesz się na siłach to wyślij ją komuś bardziej doświadczonemu i może jemu uda się ją odratować a następnie po np. roku ci ją odeśle.

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: pt 15 sty, 2010
autor: kamiklo
Woda musi być bo jest malutki bąbelek powietrza wielkości główki od szpilki może mniejszy

Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: wt 19 sty, 2010
autor: patyczak1000
Postaraj się przetrzymać królową do wiosny. Niech ma cały czas dostęp do lekko rozwodnionego miodu, a dodatkowo spróbuj podać jej ubitą muszkę owocówkę.
Re: [Dolichoderus quadripunctatus]- dziennik Kamila pytania
: ndz 21 mar, 2010
autor: pawelllQwE
Zjadła choć w połowie tego komara?