Strona 1 z 3

temperatura a szybkośc rozwoju

: pt 07 sie, 2009
autor: mat17a
Witam,
posiadam swoją pierwsza próbówkę z królową L. niger. W zasadzie po złapaniu królowej i włożeniu jej do przygotowanej próbówki jakoś szczególnie się nie interesuję.
Po 2 dniach pojawiły się jajka.... no i tu jest problem... ten stan utrzymuję się już długi czas ( 2 tygodnie) nie widać larw itp., wiec pomyślałem że coś pewnie robię źle... widać ze królowa już osłabiona jest (macha już tylko czułkami).
Może to wina niskiej temperatury - jest przeważnie 22 - 26 *C. Czy należy jakoś ją podnieść zeby przyspieszyć rozwój? czy możne nakarmić królową (siedzi całe dnie na tych jajkach)?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pt 07 sie, 2009
autor: LUK
U Lasius niger to normalne zachowanie że nic nie robi tylko macha czułkami-to nie formica,u mnie tez długo nie miała larw w tamtym roku a teraz kolonia liczy ok 200-300robo

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pt 07 sie, 2009
autor: red20
cierpliwosci, niebawem powinienes zobaczyc larwy (o ile potrafisz je rozpoznac), a krolowa co ma innego robic jak nie pilnowac jajek :?: mozesz probowac dokarmiac ale nie masz gwarancji ze bedzie jadla..
temp masz dobra, wiecej nie potrzebuje :wink:

pozdro

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: sob 08 sie, 2009
autor: mat17a
red20 pisze:cierpliwosci, niebawem powinienes zobaczyc larwy (o ile potrafisz je rozpoznac)
znaczy ze co? nie rożnią się od jajek? chyba są większe i ruszają się tak?( jedno jajko ma jedną czarną kropkę na jednym ze swoich biegunów - czy to już larwa?
red20 pisze:emp masz dobra, więcej nie potrzebuje
ok :)
red20 pisze:mozesz probowac dokarmiac ale nie masz gwarancji ze będzie jadła..
jeśli nie ma potrzeby dokarmiać w tej chwili, to nie będę, bo jeszcze coś mi się w probówce złego rozwinie....

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: sob 08 sie, 2009
autor: cupi
mat17a pisze:jedno jajko ma jedną czarną kropkę na jednym ze swoich biegunów - czy to już larwa?
To jest poczwarka. Jaja są jednolicie białe, a takie okrągłe z kropką to ani jaja, ani larwy, tylko poczwarki w oprzędzie. Kropka znajduje się od strony odwłoka.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: ndz 09 sie, 2009
autor: mat17a
cupi pisze:mat17a napisał/a:
jedno jajko ma jedną czarną kropkę na jednym ze swoich biegunów - czy to już larwa?

To jest poczwarka. Jaja są jednolicie białe, a takie okrągłe z kropką to ani jaja, ani larwy, tylko poczwarki w oprzędzie. Kropka znajduje się od strony odwłoka.
niestety zdawało mi się ;(

Nie wiem co się dzieje... jajka zostały złożone 23 lipca, dziś jest 9 sierpień, minęło już 17 dni i nie ma dosłownie żadnych zmian... jajka jak były tak są.. :zenada: żądnych larw, poczwarek.... czy to normalne ze się tyle czeka?
normalnie przez te 17 dni jajeczka są śnieżnobiałe, wielkość tez ta sama...

EDIT:

yyyy.... teraz tak sobie myślę... czy niedostatek wilgoci (jest wilgoć tylko ew. za niska) może byc przyczyną tego stanu?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: ndz 09 sie, 2009
autor: sodek
ja u swojej Myrmicy czekam od Kwietnia :D i kilka razy zeżarła i znów zniosła.. a dokarmiam i czy ja sie mam martwić ? nie

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 10 sie, 2009
autor: pawelllQwE
Spokojnie mat17a. Złapałem 2 nigerki, w tym samym dniu. jedna ma już poczwarki a druga dopiero jajka, cierpliwości :wink:

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 10 sie, 2009
autor: mat17a
no wiem... tylko to jest moja pierwsza mrówka wiec jest duże prawdopodobieństwo ze coś zrobiłem nie tak... :mrgreen: i dlatego mrówy nie chcą się rozwijać

jak to jest z ta wilgotnością?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 10 sie, 2009
autor: pawelllQwE
mat17a pisze:jak to jest z ta wilgotnością?
W czym je trzymasz?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 10 sie, 2009
autor: mat17a
w "pierwszym kroku" - probówka i troche wilgoci.... tak jak wszyscy :mrgreen:

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 10 sie, 2009
autor: pawelllQwE
Jeśli jest w probówce i wata jest wilgotna, to wilgoci ma wystarczająco dużo :wink: Myślę, że nie powinieneś się martwić o wilgoć.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 17 sie, 2009
autor: Malfette
Sorry, że takie głupie pytanie, ale czy nic się nie stanie mrówkom jeśli jest wysoka temperatura?
Ponieważ, u mnie w pokoju przekroczyła 30 stopni, jest 32 :/

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 17 sie, 2009
autor: Cuful
Co Ty w tym pokoju robisz? xD Myślę, że to trochę za gorąco (jak dla mnie). I nie wiem czy wytrzymają. Ale powinny, zwłaszcza, że mowa o Lasius niger.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 17 sie, 2009
autor: Malfette
Do pieca dorzucam xd
Całe ciepło z dolu leci na wyższe piętro :/ (mieszkam w jednopiętrowym domkujednorodzinnym)

[ Dodano: Pon 17 Sie, 2009 ]
Ok, spadła do 30,5 stopnia, to już chyba bezpiecznie ;P

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 17 sie, 2009
autor: Jeremi
Środek lata a Ty w piecu palisz? :stun:

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 17 sie, 2009
autor: Malfette
Przecież żartuję ;)

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: pn 17 sie, 2009
autor: Jeremi
Wiem wiem. To raczej w dach Ci daje... ja moje trzymam w 20-25*C i nigdy nie narzekały. Najszybciej rozwijają się Formica fusca.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: wt 01 wrz, 2009
autor: Mentos
Elo ludziska. Mam do Was pytanko odnośnie L.niger. Mam kolonię tego gatunku od równo roku w bardzo ZAaa dużym formicarium poziomym. Gdzieś na łamach forum są nawet zdjęcia tego formi. Nawadnianie i temperatura są w moim odczuciu, opierając się na Waszych różnych doświadczeniach, OK, ale zauważyłem, że królowa mimo iż składa jaja to tworzą się z nich larwy i już od miesiąca albo dwóch nie ma poczwarek. W gnieździe jest 21 robotnic, pokarmu mają wystarczającą ilość (krople mieszanki zawsze zasypują odłamkami korka lub śmieciami) i jest ona zmieniana mniej więcej co 5dni. Dodam że mrówy nie przechodziły hibernacji...coś z nimi chyba nie tak...po 12miesiącach powinno być ich 4 razy tyle..?? Czyż nie?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: wt 01 wrz, 2009
autor: Formik
Według mnie powinieneś im dawać więcej białka, skoro larwy nie rosną.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: wt 01 wrz, 2009
autor: Orn
Widać robisz złą mieszankę. Opisz jak ją przygotowujesz. Co masz na myśli pisząc, że jest zmieniana co 5 dni?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: śr 02 wrz, 2009
autor: Mentos
Mieszankę robię tak - dodaję odmierzone proporcje (łyżka żółtka i 2-3 łyżek białka)białka i żółtka jajka kurzego, następnie dodaję miodu spadziowego (około 2-3 łyżek) i ewentualnie cukru dla lepszego zagęszczenia. Łyżeczki są od herbaty jakby się kto pytał o rozmiar :) Mieszam składniki aż płyn będzie miał jednolitą konsystencję. Pisząc że zmieniam mieszankę co 5 dni miałem na myśli, że jedzonko nie leży na wybiegu dłużej niż 5dni. Po niecałych dwóch tygodniach przygotowuję nową porcję mieszanki, a tę z lodówki która została wylewam. Całe szczęście niedługo wylęgną się Zbójnice, więc będzie się mniej marnowało. Dieta co jakiś czas urozmaicana jest kawałkiem (cienkim paskiem) brzoskwini lub banana. Ten pokarm z kolei nie leży dłużej jak dzień.

Co do larw - widać u nich że mają co jeść gdyż układ pokarmowy jest ciemny. No wiecie ta ciemna nitka wewnątrz larwy. Jeśli chodzi o rozmiary, to są zarówno małe jak i duże, ale na tym się kończy. Nie ma poczwarek. Robotnice zaś tylko sobie siedzą w miejscu wokół królowej i nic nie robią, poza dwoma które skubią co jakiś czas watę zatykającą arenę. Wata jak wiem służy właśnie larwom do ułożenia sobie oplotu żeby utworzyć kokon, ale czytałem że wystarczy piasek bądź korek który jest w formi.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: śr 02 wrz, 2009
autor: Scytal
dziwna mieszanka

ja swoim daje tylko miód zmieszany z wodą i owady (najczęściej mączniki), rozwijają się jak na drożdżach

nie widziałem abyś o tym pisał, czy mieszanka to jedyny pokarm poza owocami jaki dajesz mrówkom?

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: śr 02 wrz, 2009
autor: Orn
Białka nie dawaj, jest zbyt galaretowate, co utrudnia jego pobranie przez mrówki. Moje nigdy nie lubiły gdy zbyt dużo białka dostało się do mieszanki.

Proponuję wygodną metodę:
rozpuszczasz odrobinę miodu (pół łyżeczki) w ok 3 łyżkach stołowych wody (mineralna, odstana 24h kranówa albo od biedy przegotowana).
Rozbijasz jajo i wylewasz z niego białko przelewając żółtko z jednej skorupki do drugiej, tylko trochę. Bierzesz strzykawkę i wbijasz ją(bez igły) w powierzchnię żółtka i zaciągasz kilka kresek. Potem zaciągasz podobną ilość miodowej wody. Tutaj proporcja zależy od tego, czy mrówki nie zaakceptowały jeszcze mieszanki. Im więcej dasz miodowej wody, tym większe prawdopodobieństwo, że im zasmakuje. Woda ułatwia pobranie pokarmu, jednak zbyt duża ilość w stos do miodu i żółtka powoduje rozwarstwianie się. Jeśli tak się dzieje, to wstrząsamy przed podaniem. Powinno to zostać zjedzone zanim się rozwarstwi ponownie ;p. Wracając do strzykawki, całość łatwo wymieszać delikatnie(by sięnie pieniło) wyciskając zawartość do płytkiej szklanki i wciągając wszystko do środka przez szczelinę tworzoną przez dociskanie dzióbka strzykawy do dna szklanki. Doskonale wymieszanie.
Ja to wszystko robię na czuja, więc sobie możecie proporcje zmieniać.

Pokarm ten powinien być zabrany tego samego dnia lub dzień później. To już nie jest miód o działaniu bakteriobójczym tylko mieszanka, która się psuje.

Re: temperatura a szybkośc rozwoju

: śr 02 wrz, 2009
autor: Mentos
Scytal pisze:dziwna mieszanka
:wtf: No nie wiem czy dziwna...raczej normalna...sam miód to tylko węglowodany w dużej ilości, ale masz dostęp do owadów więc i białko mają. Ja owadów nie podaję bo dostęp mam do nich marny :)
Scytal pisze:nie widziałem abyś o tym pisał, czy mieszanka to jedyny pokarm poza owocami jaki dajesz mrówkom?


Tak to jedyny pokarm jaki dostają. Rozważałem larwy much, zarówno własną hodowle jak i cykliczne kupowanie pewnej ilości w sklepie. F.sanquinea i 40 Formica fusca nie narzeka na mieszankę i larwy już są byycze.
Orn pisze:Białka nie dawaj, jest zbyt galaretowate, co utrudnia jego pobranie przez mrówki. Moje nigdy nie lubiły gdy zbyt dużo białka dostało się do mieszanki.
Hehe to moje L.niger są faktycznie jakieś dziwne :) Próbowałem podawać im już dawno żółtko z miodem, samo żółtko, żółtko z cukrem i okazało się że najchętniej jedzą moją mieszankę lub wręcz samo kurze białko. Co do miodu też były wybredne. Suma sumarum uważam, że moja mieszanka nie jest ona jakaś niezwykła i nie bardzo rozumiem po co oddzielać białko. Wystarczy dobrze zmieszać. Nie trzepać tylko mieszać :) Przy okazji podobna receptura co moja - http://formicopedia.org/mrowki/Mieszank ... a_z_agarem - tyle że z agarem który robi z tego galaretę.

Heh tak więc może i kwestia żywienia, ale bo ja wiem...w każdym bądź razie wielkie dzięki za odpowiedzi. Poeksperymentuję z ich żarciem, bo może skoro sześć miesięcy temu doszło 10 robotnic to się potrzeby kolonii zmieniły.