Strona 1 z 1

Ja chciać mrówe...

: wt 06 cze, 2006
autor: smerfetka
Postanowiłam zacząć <b>h</b>odować mrówki...
Niestety, niewiem jak zacząć odławianie mrówek tak, żeby napewno mieć królową... :cry:

Niech ktoś mi to jakąś wytłumaczy...

Re: Ja chciać mrówe...

: wt 06 cze, 2006
autor: Johnbol
Witam!

Na początek wypadało by powitać kolejnego pasjonata (czy może raczej Pasjonatkę) tematu.

Teraz pora przejść do rzeczy. Zapewne przejrzałaś już podstawowe informacje dostępne na tym forum, czy na stronie www.formicarium.pl Jeśli tak, to pewnie już wiesz, że najlepiej odpowiednio wcześniej przygotować odpowiednie "mieszkanko" dla mrówek. Na starcie najlepsza będzie szklana probówka, odpowiednio "umeblowana" (jak na stronie formicarium.pl). Zanim kolonia się znacznie rozwinie, powinno to w zupełności wystarczyć. Powinnaś również zastanowić się, jaki gatunek wybrać na początek (najlepiej L.niger lub Formica fusca).
Następna jest kwestia pozyskania samych mrówek. Tu możliwości też trochę jest. Możesz zakupić królową (ew. już z kilkoma robotnicami) w jednym ze sklepów mrówkowych. Możesz również zapytać na forum, w dziale "Bazar", czy ktoś nie mógłby Ci odstąpić, lub przehandlować młodej kolonii. Kolejnym (dość łatwym, zwłaszcza w wypadku L.niger) sposobem jest złapanie sobie królowej zaraz po rójce. Pewnie nie raz widziałaś czarne chmary latających mrówek, co roku o tej samej porze? To właśnie była rójka - czyli lot godowy. Zaraz po takim locie młode królowe, zapłodnione przez samców, starają się znaleźć odpowiednie miejsce na założenie gniazda. Tu masz szansę złapać sobie taką królową i wprowadzić ją do swojej probówki. Okres rójki L.niger (najlepszej dla początkujących) przypada mniej więcej na połowę czerwca. Należy jednak pamiętać, aby wybrać królową już bez skrzydeł - wtedy będziesz miała pewność, że jest ona zapłodniona i może założyć kolonię.
Natomiast zdecydowanie odradzam rozkopywanie mrowiska w celu pozyskania królowej. Pomijając kwestie "moralne", trzeba powiedzieć, że dla osoby początkującej znalezienie królowej w rozkopanym gnieździe jest prawie niemożliwe (przynajmniej tak mi się wydaje).

To chyba będzie na tyle, jeśli chodzi o poruszoną przez Ciebie kwestię. Jeśli będziesz miała kolejne pytania, śmiało uderzaj na forum. Zawsze znajdzie się ktoś gotów odpowiedzieć.

Pozdrawiam!

Re: Ja chciać mrówe...

: czw 08 cze, 2006
autor: smerfetka
Ech.... odpowiem szczerze... ostatnią rójkę jaką pamiętam widziałam jak miałam jakieś 6 lat... póżniej szkoła itp... :oops:
Myślałam już, że na rójkę zapóżno... Dziękuję za pocieszenie..:*

Ps. oczywiście że już troszkę o tym poczytałam... :wink:

Re: Ja chciać mrówe...

: czw 08 cze, 2006
autor: BartTP
W Gliwicach pełno jest Manica rubida, szczęściaro!

Re: Ja chciać mrówe...

: czw 08 cze, 2006
autor: Devil_
Hehe nie wiem czy to bylby odpowiedni gatunek na poczatek ;)

Re: Ja chciać mrówe...

: ndz 11 cze, 2006
autor: smerfetka
Kurcze... teraz chodze cały czas zapatrzona w ziemię i szukam jakiś mrówek.... :D Przynajmniej przydają się na coś długie spacery z psem... :wink:

Re: Ja chciać mrówe...

: pn 12 cze, 2006
autor: Mr.Q
Smerfetka, zostawiłem Ci wiadomość na gg ;]

Re: Ja chciać mrówe...

: pn 12 cze, 2006
autor: smerfetka
Napisałam to na gadu i napisze też tutaj... :mrgreen:
Mr.Q...mój wybawco... jesteś wspaniały.. :lol: