Strona 1 z 1
[Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: czw 27 sie, 2009
autor: Jeremi
Pytajcie śmiało
o ten dziennik 
Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: czw 27 sie, 2009
autor: sodek
Jak wielka jest twoja kolonia ?
PS. masz fajne talerzyki w serduszka

Moje talerzyki są czarne z ptasiego mleczka (i mają fajne dołki na miodek)

Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: czw 27 sie, 2009
autor: SmoodeR
Fajnie, ze bede mial mozliwosc sledzenia na biezaco losow moich bylych podopiecznych
widzę, ze znalazles ciekawe zastosowanie dla patyczkow po lodach

Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: czw 27 sie, 2009
autor: Jeremi
Kolonia liczy około 30 robotnic. Tnę stare karty z empiku, a że serca, dla kochanych koleżanek serca pasują

Mam dużo patyczków od lodów które nigdy nie znalazły się w docelowej fabryce, więc z nich korzystam. Średnio to wygląda, ale nie chcę męczyć szklarza o odpadki. Mam problemy ze zrobieniem ładnych zdjęć bo aparat ciężko wcisnąć do formicarium, poza tym światło ciągle nie pasuje...
Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: czw 07 lip, 2011
autor: Jeremi
Witam po długiej przerwie:)
Znacie jakieś skuteczne sposoby na to, aby mrówki nie zaklejały sufitu gniazda piaskiem? Nie mogę zrobić im ładnych zdjęć:(
Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: czw 07 lip, 2011
autor: arni
Uu, trudno bedzie je oduczyć

a tak wogole jak tam kolonia? Ile robo?
Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: pt 08 lip, 2011
autor: Drwal
Zmniejsz wilgotność zaciemnij lekko (ale nie całkiem) Z czasem mrówy przywykną i odkleja piasek.
Re: [Formica sanguinea] pytania do dziennika Jeremiego
: pn 11 lip, 2011
autor: Jeremi
No właśnie zauważałem jak wkładałem jedno formi na drugie, że wtedy jakby się odkopywały. Akurat jest tak pechowo, że jak nawadniam formi to korek ładnie zasysa wodę aż do połowy jego długości i mrówki mogą namaczać piasek jak im się podoba. Kolonia ma się dobrze, chociaż spodziewałem się szybszego wzrostu. Macie jakieś sposoby odżywiania żeby liczebność wzrosła? Może specjalne ogrzewanie? Mi się wydaje że domowa temperatura powinna wystarczyć. Karmie je skrystalizowanym miodem i konikami polnymi, komarami. Może ich być coś koło 40 szt. Już od wielu miesięcy nie widziałem niewolnic. Muszę przyznać że na kolonię wpływ miał moja rzadka obecność. Zdarzało się że nie karmiłem je dwa tygodnie. Wszystko przez studia i wojsko;P