Witam,
Odczucia po giełdzie:
Po pierwsze lekkie roztrzepanie i zapomniałem plecaka z opisami i aparatem(i kilka gratów jak latarka)

Dojazd makabra rano zimno i mokro.
Już na miejscu wszystko oki rozpakowałem się i po pewnym czasie się rozglądam widzę Curtus (bardzo się cieszę że był, bo też nie musiałem aż tak dużo gadać- część ludzi u niego zatrzymywała no i profesjonalista. Nie udało się pogadać długo, bo mimo wszystko ludzi było sporo zainteresowanych)

ale dobra giełda się koło 10 rozkręciła na tyle że nie było widać drugiego końca sali.
Zauważyć można było zainteresowanie większymi formi a'la Lka które zresztą dość szybko się sprzedały. Możliwe że to przez dość atrakcyjną cenę

Wiele ludzi się przewijało przez stoiska, wydaję mi się, że niektórych udało się zainteresować przynajmniej widokiem mrówek i formi. Część ludzi zauważyła również większe zainteresowanie tym gdyż były aż dwa stoiska, dla porównania samych wężowych stanowisk w 10m^2 ode mnie było ze 4
Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne, ludzie mili, atmosfera też już się kreuje.
Zdjęć niestety nie mam, bo aparat w plecaku.
Wnioski na przyszłość trzeba postawić więcej dużych formi, zaopatrzyć się s kolonie messorków i campo, ale głownie o messorki się ludzie pytali.
No i edit bo całkiem zapomniałem jak ktos planuje tam dłużej pobyć to proponuję zabrać własne krzesełko ;D
Jeśli ktoś ma jakieś pytania proszę śmiało.