[Lasius niger] dziennik Maxia
: czw 17 wrz, 2009
[center]Witamy, witamy
[/center]
Jest to strona dziennika mojej pierwszej kolonii mrówek - Lasius niger.
Królową złapałem 14 lipca. Pierwsze jajko zniosła już po kilkunastu godzinach. Widać odpowiadało jej moje prowizoryczne gniazdo z Tik Taka
. Potem było bardzo nudno... aż do 22 sierpnia, kiedy to wykluła się moja pierwsza robotnica
. Po pięciu dniach od narodzin było ich już dziesięć.
W tym miejscu wypadałoby pochwalić się moimi wczesnymi problemami w tym temacie :
viewtopic.php?t=2947 - co do wyprawy do Grecji to jedyne, co przywiozłem to Żronka
17 Września
Kolonia liczy teraz 15-16 robotnic. Było ich już 17, ale jedna mrówka jakimś cudem wcisnęła się tak daleko w szczelinę w wacie, że już nie wyszła... Drugą straciłem/tracę w taki sposób: Robotnica leży już od trzech dni na plecach i nic nie robi. Nie jest martwa, bo jak przyświeciłem (no może trochę za mocno) lampką to machała odnóżami i czułkami. Od czasu do czasu przychodzi też jakaś robotnica i ją karmi. Pomimo tego jej odwłok w porównaniu do innych mrówek jest mniejszy. Nigdzie nie mogłem znaleźć podobnych przypadków. Może to normalne na starość?
Tak, czy inaczej mam królową i 15 w pełni sprawnych robotnic. Ponadto mam też 1 poczwarkę, trochę dużych larw, trochę mniej małych larw i zaledwie kilka jajek. Poczwarkę mam już dosyć długo i jeszcze się nie przepoczwarzyła. Przypuszczam, że utrzymujący się niski poziom larw związany jest z niedoborem białka. Karmiłem mrówki już dwa razy samym miodkiem w postaci porządnych (jak na mrówcze rozmiary) kleksów i z chęcią je zjadły. To niedobrze, bo mają teraz rozdęte do granic możliwości odwłoki. Odstąpiłem im dzisiaj dziesięciotysięczną część mojej jajecznicy, ale ledwie ją powąchały
.
Próbowałem je przenieść do formikarium korkowego, ale z marnym skutkiem ( viewtopic.php?t=3120 ). Tak zrodził się pomysł formikarium gipsowego. W odpowiedzi na prośbę Volxon'a zamieszczam obrazki tego, co chciałbym zbudować.
Oto mini gniazdo na półce szklanej, jakie chciałbym im zafundować.
Link
Widok przez szybę od zewnątrz. Dojście do gniazda na szklanej ścieżce przyklejonej do szyby i pokrytej gipsem. Komory w gnieździe byłyby dosyć głębokie. Myślę, że mogłoby starczyć dla kolonii trochę ponad 50 mrówek.
Co do tej piramidki, to może jej ostatni schodek zrobię z kawałka przyciętego lustra, żeby nie można było zobaczyć jej od wewnątrz od góry, a na ścianach zrobię małe gipsowe dróżki. czy gips przylegałby do takich gładkich powierzchni, czy może trzeba najpierw przykleić do szkła jakieś chropowate łączniki, które objąłby gips? I oczywiście ponawiam pytanie, czy takie małe gniazdo na półce ma jakiś sens w obecności normalnego gniazda poziomego, jak w kompakcie? Jeśli nigerki by go nie wykorzystały, to chyba i tak je zrobię, żeby móc trzymać z nimi jakiś inny gatunek. Jaki gatunek nie zostałby zniszczony przez nigerki? Może jakieś Solenopsis fugax? Teraz jest ich rójka, więc może mi się poszczęści. Wtedy trzeba by dorobić małe otwierane drzwiczki, żeby królowa też mogła wejść i zostawić tylko mały otworek dla robotnic... No i oczywiście zabezpieczyć formikarium przed ucieczkami. Jak te maluszki ugryzą to chyba boli.
Drugie, główne gniazdo, o którym mówię to coś na wzór tego:
Link©
Te szare prostokąty to po prostu przycięte kawałki szkła. Są tam po to, żeby nie przepuszczać wody tak, jak gips. Warstwa gipsu w szczelinach między szkiełkami jest też dosyć cienka, co zwiększa skuteczność "tamy". A wszystko to tylko po to, żeby bez większego wysiłku i odmierzania wody w strzykawce móc nie troszczyć się o te 30 % suchych komór i nie dolewać wody nawet przez... no właśnie, ile? nigdy nie używałem formi i do tego jeszcze gipsowego. Pojemnik z wodą byłby przykryty szybką zabezpieczoną przed osuwaniem, żeby mrówki mi się nie potopiły.
I oczywiście najważniejszy link, czyli [url=orumhttp://formicopedia.org/f/viewtopic.php?p=29206#29206]link do pytań do dziennika.[/url]
Mrówki na razie są w formie przejściowej, ale zamierzam je szybko przenieść do formi, jak tylko je zbuduję. Mam już nawet zakupiony nóż do szkła (może jutro go odbiorę), a także zapewniłem sobie już samo szkło. Mam do wyboru od 2mm w górę. Co nadawałoby się najlepiej? To bardzo ważne. Co do noża do szkła to próbowałem kupić w OBI, ale były tylko takie szynowe, na których pisało "do kafelków". No i były drogie
.
Wpisy mam zamiar uzupełniać regularnie, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie
. Trochę połączyłem Mrówcze dzienniki z kącikiem konstruktorów, ale w końcu dział nazywa się "Opowiem wam o moich mrówkach", więc mam nadzieję, że jakoś mi wybaczycie. Następne wpisy będą też bardziej streszczeniem moich obserwacji i może trochę o budowie, ale później obiecuję, że same mrówki
.
Jest to strona dziennika mojej pierwszej kolonii mrówek - Lasius niger.
Królową złapałem 14 lipca. Pierwsze jajko zniosła już po kilkunastu godzinach. Widać odpowiadało jej moje prowizoryczne gniazdo z Tik Taka
W tym miejscu wypadałoby pochwalić się moimi wczesnymi problemami w tym temacie :
viewtopic.php?t=2947 - co do wyprawy do Grecji to jedyne, co przywiozłem to Żronka
17 Września
Kolonia liczy teraz 15-16 robotnic. Było ich już 17, ale jedna mrówka jakimś cudem wcisnęła się tak daleko w szczelinę w wacie, że już nie wyszła... Drugą straciłem/tracę w taki sposób: Robotnica leży już od trzech dni na plecach i nic nie robi. Nie jest martwa, bo jak przyświeciłem (no może trochę za mocno) lampką to machała odnóżami i czułkami. Od czasu do czasu przychodzi też jakaś robotnica i ją karmi. Pomimo tego jej odwłok w porównaniu do innych mrówek jest mniejszy. Nigdzie nie mogłem znaleźć podobnych przypadków. Może to normalne na starość?
Tak, czy inaczej mam królową i 15 w pełni sprawnych robotnic. Ponadto mam też 1 poczwarkę, trochę dużych larw, trochę mniej małych larw i zaledwie kilka jajek. Poczwarkę mam już dosyć długo i jeszcze się nie przepoczwarzyła. Przypuszczam, że utrzymujący się niski poziom larw związany jest z niedoborem białka. Karmiłem mrówki już dwa razy samym miodkiem w postaci porządnych (jak na mrówcze rozmiary) kleksów i z chęcią je zjadły. To niedobrze, bo mają teraz rozdęte do granic możliwości odwłoki. Odstąpiłem im dzisiaj dziesięciotysięczną część mojej jajecznicy, ale ledwie ją powąchały
Próbowałem je przenieść do formikarium korkowego, ale z marnym skutkiem ( viewtopic.php?t=3120 ). Tak zrodził się pomysł formikarium gipsowego. W odpowiedzi na prośbę Volxon'a zamieszczam obrazki tego, co chciałbym zbudować.
Oto mini gniazdo na półce szklanej, jakie chciałbym im zafundować.
Link
Widok przez szybę od zewnątrz. Dojście do gniazda na szklanej ścieżce przyklejonej do szyby i pokrytej gipsem. Komory w gnieździe byłyby dosyć głębokie. Myślę, że mogłoby starczyć dla kolonii trochę ponad 50 mrówek.
Co do tej piramidki, to może jej ostatni schodek zrobię z kawałka przyciętego lustra, żeby nie można było zobaczyć jej od wewnątrz od góry, a na ścianach zrobię małe gipsowe dróżki. czy gips przylegałby do takich gładkich powierzchni, czy może trzeba najpierw przykleić do szkła jakieś chropowate łączniki, które objąłby gips? I oczywiście ponawiam pytanie, czy takie małe gniazdo na półce ma jakiś sens w obecności normalnego gniazda poziomego, jak w kompakcie? Jeśli nigerki by go nie wykorzystały, to chyba i tak je zrobię, żeby móc trzymać z nimi jakiś inny gatunek. Jaki gatunek nie zostałby zniszczony przez nigerki? Może jakieś Solenopsis fugax? Teraz jest ich rójka, więc może mi się poszczęści. Wtedy trzeba by dorobić małe otwierane drzwiczki, żeby królowa też mogła wejść i zostawić tylko mały otworek dla robotnic... No i oczywiście zabezpieczyć formikarium przed ucieczkami. Jak te maluszki ugryzą to chyba boli.
Drugie, główne gniazdo, o którym mówię to coś na wzór tego:
Link©
Te szare prostokąty to po prostu przycięte kawałki szkła. Są tam po to, żeby nie przepuszczać wody tak, jak gips. Warstwa gipsu w szczelinach między szkiełkami jest też dosyć cienka, co zwiększa skuteczność "tamy". A wszystko to tylko po to, żeby bez większego wysiłku i odmierzania wody w strzykawce móc nie troszczyć się o te 30 % suchych komór i nie dolewać wody nawet przez... no właśnie, ile? nigdy nie używałem formi i do tego jeszcze gipsowego. Pojemnik z wodą byłby przykryty szybką zabezpieczoną przed osuwaniem, żeby mrówki mi się nie potopiły.
I oczywiście najważniejszy link, czyli [url=orumhttp://formicopedia.org/f/viewtopic.php?p=29206#29206]link do pytań do dziennika.[/url]
Mrówki na razie są w formie przejściowej, ale zamierzam je szybko przenieść do formi, jak tylko je zbuduję. Mam już nawet zakupiony nóż do szkła (może jutro go odbiorę), a także zapewniłem sobie już samo szkło. Mam do wyboru od 2mm w górę. Co nadawałoby się najlepiej? To bardzo ważne. Co do noża do szkła to próbowałem kupić w OBI, ale były tylko takie szynowe, na których pisało "do kafelków". No i były drogie
Wpisy mam zamiar uzupełniać regularnie, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie