Pytanie dot. Lasius niger
: śr 28 paź, 2009
Jeszcze całkiem niedawno wznowiłem hodowle mrówek, złapałem królową L.niger w lecie, wszystko fajnie szło, dopóki moja mini kolonia nie zaczeła liczyc więcej osobników, wtedy zaczalem mysleć o czymś większym. Kupiłem http://www.mrowkoyad.pl/images/formikaria/betonowka.jpg takie forimikarium. Znowu wszystko szło dobrze, dopoki nie zorientowałem sie, ze wlalem za duzo wody, w efekcie w formikarium zrobilo sie za wilgotno, powstala plesn, plesn obiela znaczna czesc materii ozywionej w Formikarium ( mam na mysli wystroj). Wszystko co nie potrzebne usunalem, juz myslalem, ze po problemie gdy pewnego dnia zastalem wszystkie mroweczki martwe, zrozpaczony kupilem drugie w serwisie mrowkoyad.pl
Wstawilem odrazu je do czesci gniazdowej i tu rodzi sie moje 1 pytanie:
- Mrówki zbily sie w kupe i trzymaja sie w ciasnym korytarzu, wszystko okej, gdyby nie to, ze nie zauwazylem, aby ktoras z nich wyszla ta rurka na arene. Tam wlasnie znajduje sie jedzenie wiec nie wiem czy jest mozliwosc, ze moga zdechnac z glodu, bo nie wiedza o jedzeniu. Wiem, ze jesli mrowki sa glodne to beda szukac, ale i tak budzi to moj niepokoj ( nie chce stracic nastepnej krolowej).
- Jest jakis pomysl na to dlaczego moje pierwsze w tym przpadku mrowki zdechly? plesn wystpaila na korku od wewnetrznej strony, patyczkach, mchu i jedzeniu. Wszystko usunalem, a jedzenie zmienialem regularnie z czestotilowscia wynoszaca 1 dzien. Caly czas byly ruchliwe, gdy pewnego dnia wrocilem ze szkoly, a one juz na drugim boku lezaly..
Przepraszam za przesadzone pytania, ale naprawde nie chce kupowac mrówek, bo dla mnie jest to bezsensu, a druga krolowa kupilem, bo naprawde nie moglem czekac do nastepnego lata, a rojka sie skonczyla.
Z góy dziekuje.
Adrian
Wstawilem odrazu je do czesci gniazdowej i tu rodzi sie moje 1 pytanie:
- Mrówki zbily sie w kupe i trzymaja sie w ciasnym korytarzu, wszystko okej, gdyby nie to, ze nie zauwazylem, aby ktoras z nich wyszla ta rurka na arene. Tam wlasnie znajduje sie jedzenie wiec nie wiem czy jest mozliwosc, ze moga zdechnac z glodu, bo nie wiedza o jedzeniu. Wiem, ze jesli mrowki sa glodne to beda szukac, ale i tak budzi to moj niepokoj ( nie chce stracic nastepnej krolowej).
- Jest jakis pomysl na to dlaczego moje pierwsze w tym przpadku mrowki zdechly? plesn wystpaila na korku od wewnetrznej strony, patyczkach, mchu i jedzeniu. Wszystko usunalem, a jedzenie zmienialem regularnie z czestotilowscia wynoszaca 1 dzien. Caly czas byly ruchliwe, gdy pewnego dnia wrocilem ze szkoly, a one juz na drugim boku lezaly..
Przepraszam za przesadzone pytania, ale naprawde nie chce kupowac mrówek, bo dla mnie jest to bezsensu, a druga krolowa kupilem, bo naprawde nie moglem czekac do nastepnego lata, a rojka sie skonczyla.
Z góy dziekuje.
Adrian