Strona 1 z 2

Zimowanko

: wt 24 lis, 2009
autor: cupi
Dobra chłopaki i dziewczyny w mniejszości ale zawsze! Formica cinerea zimuje już 2 miesiące. Wyjmować czy jeszcze miesiąc? Siedzą w lodówce. Jakie jest Wasze zdanie? :)

Re: Zimowanko

: wt 24 lis, 2009
autor: socolovsky
Na Twoim miejscu potrzymałbym jeszcze 0,5-1 miesiąca. Z doświadczeń, jakie wyniosłem z hodowli moich F. cinerea wynika, że dłuższe zimowanie skutkuje znacznie intensywniejszym i dłuższym czerwieniem. Innymi słowy, kilka dodatkowych tygodni cierpliwości zwróci Ci się z nawiązką :wink: .

Re: Zimowanko

: czw 26 lis, 2009
autor: killy9999
Popieram. Wyjmij je gdzieś po nowym roku.

Re: Zimowanko

: czw 26 lis, 2009
autor: Harnaś
A ja bym wyjął już teraz. :p
Oczywiście stopniowo podwyższając temperaturę.

Re: Zimowanko

: czw 26 lis, 2009
autor: YoYo
To ja się podłączę. Jak długo zimować polyctene ?

Pozdrawiam
Mr. YoYo

Re: Zimowanko

: czw 26 lis, 2009
autor: pawelllQwE
Tyle co inne mrówki :wink: Ja swoje będę zimował 2-2,5 miesiąca nie wliczając do tego przygotowań do i po hibernacji czy li dodatkowy miesiąc :wink:

Re: Zimowanko

: czw 26 lis, 2009
autor: cupi
Powiedziałem im, że niestety Sylwestra spędzą w lodówce. Zmartwiły się trochę, że nie zobaczą fajerwerków, ale obiecałem, że jak królowe będą ładnie czerwić to pomyślimy o wystawieniu na chwilkę na balkon o północy :P :P :P

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Mentos
Jak to już Zimowanie?! Wybaczcie jestem mało doświadczony, ale śniegu nawet nie widzę na zewnątrz...ciągle 10-15 stopni. Teoretycznie wszystkie moje mrówy mają napakowane odwłoki, trochę smętne się zrobiły i nie wychodzą tak często na arenę, a królowa przestała składać jaja. Zamierzałem schładzać je stopniowo ale dopiero jak zacznie się robić mroźno..czyli za jakiś tydzień :| Wy z kolei już po 2 miesiące w lodówce je trzymacie. A wyciągniecie gdy na zewnątrz zrobi się -6 ?????? Czegoś nie kumam.

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Formik
Mentos pisze:A wyciągniecie gdy na zewnątrz zrobi się -6 ?????? Czegoś nie kumam.
Czy ktokolwiek ma zamiar trzymać mrówki na dworze?
W mieszkaniu jest około 20 stopni, więc co za problem?
Teraz to ja czegoś nie kumam ;p

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Manw
Myślę, że chodzi o zakłócanie naturalnego czasu zimowania - wtedy jak już będzie zimno na dworze. Chyba mrówkom jednak wszystko jedno, czy przezimują miesiąc wcześniej czy później.

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Mentos
Ano taki problem, że ja jakoś trzymam mrówy ciągle w pokoju w temp. 20-22 stopni, daleko od okna, a mimo to mrówy wiedzą, że zbliża się zima i robią co robią, zachowując się tak jak przystało - zwalniają, ale jeszcze nie HIBERNUJĄ. U Was wyjmiecie je z lodówek, a w pokojach założę się że temp. spadnie o stopień, za oknem będzie śnieg, a mrówy nagle ruszą z metabolizmem i królowa zacznie błyskawicznie czerwić?? Wydaje mi się, że lodówa, czy też po prostu hibernacja powinna zaczynać się w jakimś naturalnym okresie...Pod koniec października widziałem jak "naturalne" mrówki nadal sobie biegały. Ich wypady, patrole itp. ograniczone były jedynie przez częstsze opady deszczu. Wytłumaczcie mi Wasz sposób, bo wydaje mi się błędny...w każdym bądź razie nienaturalny dla Naszych zwierzaków.

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Harnaś
Tak wczesne zimowanie wynika najpewniej z tego, że wielu userów chce to mieć już za sobą. Nie hodujemy przecież mrówek żeby je trzymać w lodowce. :wink:
No i przecież zimuje się wtedy kiedy mrówki przestaną czerwić i zaczną zjadać larwy w przypadku Camponotus. Zazwyczaj wtedy larwy przestają intensywnie rosnąć, z jajek nie wykluwają się larwy. To oznaka, że czas na zimowy sen.
Po wyciągnięciu mrówek można spokojnie zacząć podgrzewanie lampką. Mrówki nawet nie poczują, że na dworze mróz.
A co to za cudaki w twoim poście pawelllQwE?

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: pawelllQwE
Byli i tacy, co zimowali mrówki w lato, a w zimie kolonia rozwijała się pełną parą. Więc tak jak powiedział Manw, miesiąc w tą czy w tamtą, nie robi różnicy ;-)

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Mentos
Oksa dropsa wszystko już rozumim :)

Re: Zimowanko

: ndz 29 lis, 2009
autor: Manw
pawelllQwE pisze:Byli i tacy co zimowali mrĂłwki w lato

I L.niger jakoś jeszcze żyją :p

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: Scytal
Mentos pisze:Ano taki problem, że ja jakoś trzymam mrówy ciągle w pokoju w temp. 20-22 stopni, daleko od okna, a mimo to mrówy wiedzą, że zbliża się zima i robią co robią
znaczy skąd wiedzą? w naturze wiedzą po upływającym czasie, oraz spadającej temperaturze, jeżeli jesteś w stanie zapewnić im dokładnie taką temperaturę jaka panuje w ziemi przy danej temperaturze za oknem, to owszem, zimuj wtedy kiedy faktycznie będzie na to pogoda

jednak większość hodowców to piony i trzymają mrówki w temperaturze pokojowej, obniżając temperaturę tuż przed zimowaniem i podczas zimowania udają przed mrówkami Panią Pogodę, inaczej mówiąc - symulują w lepszym lub gorszym stopniu warunki naturalne
mrówka wyjęta z lodówki w grudniu czuje ciepło i myśli sobie "jaka piękna wiosna", skąd ma wiedzieć, że za oknem leży śnieg? ;)

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: dexter688
Mentos pisze:trzymam mrówy ciągle w pokoju w temp. 20-22 stopni, daleko od okna, a mimo to mrówy wiedzą, że zbliża się zima i robią co robią,
Jeśli w lecie miały temperaturę 30st a teraz 20st to zareagowały :)
Ja mróweczki trzymałem w temperaturze około 19-20st i były wyrażnie ospałe. Po podgrzaniu zaczynały się żwawiej ruszać. Dlatego mają teraz temperaturę około 26st. :D

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: Mentos
Jeśli w lecie miały temperaturę 30st a teraz 20st to zareagowały :)
Pewnie się zdziwicie, ale w lato w mieszkaniu i to tam gdzie trzymam mrówki, mają temperaturę rzędu 22-24 stopni, więc naprawdę różnice są niewielkie. Akurat jeśli chodzi o F.sanguinea to zauważyłem, że od początku hodowli złożyła tyle jaj ile dostarczyłem jej "niewolnic". Mówiąc nieco dokładniej, wykluło się tyle zbójnic ile jest Formica fusca. Potem wszelkie składane jaja były już konsumowane przez całe gniazdo...być może nadal tak jest, ale tego nie dostrzegłem.

W każdym bądź razie, po wykluciu się wszystkich zbójnic i ich dojrzeniu (co trwało do 10 października), nagle wszystkie mrówy skupiły się w mniej wilgotnej komorze i siedzą w kupie aż do teraz. Jedynie 3-8 robotnic Formica fusca wychodzą na poszukiwania żarełka, a 2-3 obsługują śmieciowisko (czy też spiżarnię) umiejscowioną na gnijącej wacie obsypanej piachem, skrawkami korka i zdechłymi robalami oraz mięsem. Zatem zwolniły swój metabolizm i przygotowują się do zimowania, mimo iż temperatura w pokoju nie spadła ani razu poniżej 20 stopni od września do teraz. Stąd mój wniosek o tym że wyczuły pogodę. Tak to trochę dziwne rozumowanie, ale wynika jedynie z obserwacji. Nie wtłaczam tu żadnej własnej ideologi. Tylko obserwacje.



Dla zainteresowanych nową karmą dla mrówek (może i było już na forum, ale dawno nie śledziłem):

Podaję F.sanguinea od miesiąca pokrojone mięso. Jest to raz w tygodniu kostka 5mmx5mmx5mm serca wołowego. Okazuje się że zajadają się tym naprawdę MOCNO. Co ważniejsze nawet nie pleśnieje, bo skutecznie je wylizują i rozgryzają, a co ważniejsze nie śmierdzi to tak jak mączniki...już mam dosyć ich smrodu :P

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: dexter688
Więc to chyba instynkt :wink:

I takie pytanie:
Czy u flavus'ów zimują tylko dorosłe mrówki? Czy jajka, poczwarki i larwy też? Gdzieś czytałem że poczwarki też zimują ale nie jestem pewien.

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: Formik
Ta zależność zbójnic do niewolnic faktycznie się sprawdza - u mnie było to samo. A mięskiem faktycznie się zajadają. Co ciekawe po pewnym czasie mięsko robi się białe, ale nie wygląda to na zgniliznę - raczej na wysuszenie, czy wyssanie soków.

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: Mentos
Na moje oko przezimowana larwa ma szanse być samcem lub przyszłą królową, natomiast przezimowany nieotwarty kokon to już tylko trup. Takie mam doświadczenia z kokonami.

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: pawelllQwE
A co to za cudaki w twoim poście pawelllQwE?
Chciałem zrobić polskie znaki na telefonie xd
dexter688 pisze:Czy u flavus'ów zimują tylko dorosłe mrówki? Czy jajka, poczwarki i larwy też? Gdzieś czytałem że poczwarki też zimują ale nie jestem pewien.
Poczwarki i larwy raczej nie zimują, choć zdarza się, że larwy i jajka (choć zazwyczaj są zjadane) zimują, ale poczwarki by nie przetrwały :wink:
Mentos pisze:Na moje oko przezimowana larwa ma szanse być samcem lub przyszłą królową
Tak jest z Myrmic'ami. U Lasius'ów nie :)

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: Mentos
Tak jest z Myrmic'ami. U Lasius'ów nie :)
Pewnie i masz racje :) ale dla zainteresowanych podam przykładowe źródło o L.niger. Szukajcie tam gdzie nagłówek "Siedlisko" :) Co prawda pytanie dexter'a jest o flavusy ale może mają tak samo :P Tak czy siak nie wróżyłbym wyhodowania z przezimowanego potomstwa czegoś więcej jak kilku robo.

Re: Zimowanko

: pn 30 lis, 2009
autor: pawelllQwE
http://www.antmania.pl/forum/viewtopic.php?t=3857

Aha i w podanym źródle mamy napisane, że z przezimowanych jaj mogą wykluć się larwy królewskie, a ty wcześniej pisałeś o larwach ;)

W sumie o tych jajkach to pierwszy raz słyszę u L.niger :p

W podanym linku przeanalizuj odpowiedzi na pytanie 1 :wink:

Re: Zimowanko

: wt 01 gru, 2009
autor: Mentos
thx och jak bardzo bardzo dziękuję Ci pawelllQwE za linka nie omieszkam poczytać w wolnej chwili :)