Strona 1 z 2
Polyrhachis dives
: ndz 18 cze, 2006
autor: m&k
Witam,
chcialam sie pochwalic nowiutka kolonia (okolo 300 robotnic).. narazie zostawiam je w pudelku do transportu, bo musza ze mna przejechac w czwartek 300 km.. pozniej wysadze je do widocznego na zdjeciach formikarium (50x50x20 cm), dookola albo waz, albo podepne jeszcze jakas arene..
Antkwarium:
Kolonia:
Wielokosc jednej polyrachis:
Nie mam w aparacie makro, wiec z bliska mozecie obejzec je na:
http://alumni.cuhk.edu.hk/~marine/insec ... ves_01.htm
PS. dla zainteresowanych: mam dostep do kolonii okolo 500 robotnic, cena okolo 650 zl
Re: Polyrhachis dives
: ndz 18 cze, 2006
autor: PIOTR
Witam

Może napisz coś o samych mrówkach - nie znam tago gatunku i "na oko" zastanawia mnie, co w nich tak wartościowego, żeby wybrać je akurat a nie np. Formica fusca czy F.cinerea, które z wyglądu czy gabarytowo absolutnie im chyba nie ustępują a są duuuuuuuuużo tańsze

Sama kwestia "filatelistycznego posiadania" żadkiego w naszych formicariach gatunku, to jedno, jednak tak sobie myślę, że jeżeli dany gatunek nie odbiega w jakiś szczególny sposób zachowaniami, wyglądem, sposobem życia itd. od gatunków spotykanych "na codzień", to nie bardzo widzę sens inwestowania w jego posiadanie takiego "grosza" - oczywiście mój sceptycyzm, podyktowany jest głównie nieznajomością gatunku, dlatego proszę - przybliż go nam

Re: Polyrhachis dives
: pn 19 cze, 2006
autor: m&k
Polyrachis pochodza z Indonezji i Japonii, naleza do mrówek tkajacych.. ich larwy wytwarzaja nic, ktora splatane (zlepiene) sa liscie, igly sosen, zdzbla trawy (wszytsko co sie nawinie, lacznie z miseczkami na miód

) mozna im zorganizowac gniazdo lezace (ja tak chyba zrobie) lub zamocowac w formikarium galaz w pionie + ewentualnie jakas platforme - kilka lisci od ktorych moglyby zaczac budowe.. sa baardzo aktywne (zbyt mala przestrzen zyciowa bedzie oznaczala ich wieczne ucieczki - ani olej roslinny ani talk ani PTFE ich nie zatrzyma jak beda chcialy poszerzyc swoja przestrzen zyciowa - stad u mniejuz an poczatek tak duze formikarium + pokrywka).. Kazda kolonia zawiera kilka krolowych, wiec przetrwa utrate pojedynczych.. w porowaniu do innych tkajacych nie sa wogole niesmiale, dosyc latwe w hodowlii (rosowki + miód) i odporne na stres.
Powiem szczerze, ze chyba latwiejsze w hodowli niz lasius niger, mirmica rubra czy australijskie "buldogi" nie mowiac o mrówkach Atta.
pozatym sa tak aktywne, ze jest czym sie pochwalic

na zdjeciu moze tego nie widac, ale sa troche wieksze i jakby "solidniej" zbudowane niz fusca czy cinerea.. ktore z tego co wiem (myle sie?) mozna tez u nas (w europie) znalezc - w zwiazku z tym sa niewatpliwie tansze.. i jeszcze jeden czynnik, dlaczego kolonia kosztuje tak duzo - to jej wielkosc, zwykle kolonie ktore mozna kupic "luzem" czyli w probowce czy pojemniku maja do 30 robotnic, tu jest ich od 300 (moja kolonia) do 500 (te do ktorych mam dostep) - stad tez wyzsza cena..
aha no i jasna sparwa, ze wzgledu na kraj pochodzenia - nie potrzebuja zimowania zeby kolonia sie dobrze rozwijala..
Re: Polyrhachis dives
: wt 20 cze, 2006
autor: Devil_
W nazwe wkradl sie malutki blad, poprawna nazwa to Polyrhachis dives

Re: Polyrhachis dives
: wt 20 cze, 2006
autor: deZOO
Bardzo ciekawa mróweczka

Prosimy o relację co jakiś czas z placu budowy tkanego gniazda

Re: Polyrhachis dives
: wt 20 cze, 2006
autor: m&k
Devil: zgadza sie, zasugerowalam sie jedna ze stron na sieci, w literaturze nazwa podawana jest tak jak Ty napisales
Re: Polyrhachis dives
: wt 20 cze, 2006
autor: PIOTR
Witam

Wow... to w takim razie mówimy o tkaczkach - super

No cóż, brak znajomości języków, nie pozwala mi na poznanie wielu ciekawych informacji o "egzotach"

Z tkaczkami, jak dotąd kojaży mi się głównie rodzaj Oceophylla - wybieram się w tym roku do Afryki w poszukiwaniu

Swoją drogą - NIE ma prostrzego gatunku w chowie niż Lasius niger

Co do porównania z Formica - zdecydowanie obstaję, przy twierdzeniu, że są porównywalne w wyglądzie i gabarytach (mowa właśnie o koloniach 300-500 robotnic) - to, co zwykle widzimy w trawie, to robotnice o mniejszych gabarytach wysyłane na furażerkę, większe siedzą w gnieździe

Zapodaj fotki swojego formicarium, gdy zostanie już zagospodarowane przez mrówy i opisuj ich zachowania na bieżąco

A swoją drogą Maju, mogłabyś występować pod własnym nickiem z Antstore - bez obaw - tutaj nie dostaje się bana za friko
btw... ładną masz dłoń - nie mogę się doczekać widoku całej reszty (Devil pewnie też - co nie, Tomciu

)

Re: Polyrhachis dives
: wt 20 cze, 2006
autor: Devil_
Znasz mnie lepiej niz sadzilem Piotrze

Szkoda tylko ze mi nie bedzie dane zobaczyc "calej reszty"
Pozdrawiam

Re: Polyrhachis dives
: wt 20 cze, 2006
autor: Mrówkolew
WOW

! Wypas mrówki! Więcej zdjęć i relacji plizzz!!!
Pozdrawiam!
PS. Nawet taki gówniarz jak ja może stwierdzić, że ręka tez jest ładna

Re: Polyrhachis dives
: czw 22 cze, 2006
autor: m&k
Nowa oferta:
Kolonia:
50 robotnic = 150 zl
100 robotnic = 220 zl
250 robotnic = 400 zl
500 robotnic = 650 zl
1000 robotnic = 700 zl
jesli ktos jest zainteresowany / ma pytania:
k.k@sisco.pl
Re: Polyrhachis dives
: czw 22 cze, 2006
autor: Mrówkolew
A ile kosztuje około zrobienie takiego formikarium? Jak szybko się te mrówki rozmnażają?
Pozdrawiam!
Re: Polyrhachis dives
: czw 22 cze, 2006
autor: Devil_
m&k pisze:mozna im zorganizowac gniazdo lezace (ja tak chyba zrobie) lub zamocowac w formikarium galaz w pionie + ewentualnie jakas platforme
Mam pytanka, czy ten gatunek potrzebuje swoistego gniazda czy wystarczy mu pionowa galazka ?
Czy znana jest liczba krolowych w tych mniejszych koloniach oferowanych na sprzedaz i czy jest mozliwosc ewentualnej wysylki za granice ?
Pozdrawiam.
Re: Polyrhachis dives
: pt 23 cze, 2006
autor: m&k
Devil: widzialam (nie powiem gdzie zeby nie zarobic bana od Piotra

) pionowo wstawiona galaz, z przymocowana (nalazona luzno) na niej rolce jak po papierze toaletowym (troszke sztywniejsza i szersza) i Polyrhachis wrecz wbiegly tam, w ciagu 2 tygodni pozalepialy wejsce od gory i od dolu..
co do wysylki (do Anglii?) ymm, mysle ze tak, co prawda Anglia jest problematyczna (najczesciej to wlasnie tam dochodza do klientow uszkodzone produkty) ale skoro przezyly podroz z Chin...
jesli jestes zainteresowany napisz na mejla, nie chce tu reklamy konkurencji robic...
maja.kalinowska@folkowa.pl
Mrowkolew to samo, moge Ci konkretne ceny podac, ale nie na forum..
A teraz co do tkaczek, podroz przezyly ok (to tylko ja mam siniaki na rekach od niesienia kartonu) troche wkurzone i rozbiegane wieczorem byly, ale dzisiaj sie uspokoily.. wieczorem postaram sie wkleic jakies fotki jak urzadzilismy formikarium, tutaj albo na forum ktore podalam w linkach

Re: Polyrhachis dives
: pt 23 cze, 2006
autor: Mrówkolew
No racja! Szacunek dla Piotra!
Pozdarwiam!
Re: Polyrhachis dives
: sob 24 cze, 2006
autor: Devil_
Maju zainteresowany to za duzo powiedziane, raczej narazie zaciekawiony, w kazdym razie czekam na Twoje fotki, moze uda mi sie podpatrzec jeszcze cos ciekawego. Jesli chodzi o uszkodzenia przesylek to do tej pory sie z tym nie spotkalem (jestem z Irlandii)

Czy to jest jedyny gatunek ktory posiadasz na sprzedaz? Prosilbym o mail na
bob@royy.net moze z jakas lista jesli jest tego wiecej.
Pozdrawiam serdecznie

P.S. Ban za "robienie konkurencji"? Nawet tak nie zartujcie

Re: Polyrhachis dives
: wt 27 cze, 2006
autor: m&k
Polyrhachis
zadomowione
Mialam kilka problemow, jak siedzenie w wezu, ale wszystko wyklarowalo sie pod wplywem odpowoedniej temperatury i wilgotnisci.
Re: Polyrhachis dives
: ndz 07 sty, 2007
autor: PIOTR
Witam

Odświeżam temat, nie chcąc zakładać nowego - z czasem zrobię z tego opis.
Po pierwsze, muszę przyznać, że gatunek ten nie okazał się dla mnie rozczarowujący - mrówy są pod wieloma względami rewelacyjne dla początkującego a bardziej zaawansowanemu mrówkarzowi, dają obserwacje odmienne od tego, co znamy z "własnego podwórka".
Ich uroda to rzecz gustu - gabaryt odrobinkę większy niż w przypadku sporych kolonii Formica fusca, ciałko "na oko" dosyć masywne, ciemnoszare i "aksamitne", okrąglutki tyłeczek zwraca uwagę "mszystym połyskiem". Spokojne w ruchach i pewne siebie - nawet zaniepokojone, nie biegają wariacko a próby ataku na człowieka zakłócającego ich spokój są raczej
"zachowawcze".
Pożywieniem ich w chowie są podobnie jak w przypadku mrówek, które już znamy miodek i martwe owady, dodatkowo, chętnie wcinają kawałki słodkich owoców a i okruszyny pieczywa bywają zagospodarowywane.
Silnie poliginiczny gatunek - kolonie potrafią dzięki temu rozwijać się w duuużym tempie, co niestety jest pewnym minusem w naszych ograniczonych warunkach lokalowych - z czasem potrzeba sporego pomieszczonka dla tych milusińskich, osobiście na chów dużej kolonii (może z 1000 robotnic i coś około 10ciu królowych), przeznaczyłem arenę (zabezpieczaną wazeliną u spodu poziomego rantu)o powierzchni 0,7m2.
Gniazdo nie jest dla nich wielkim problemem - zamieszkają w każdym ciemnym pojemniku z ograniczonym gabarytowo wejściem, oplotą go od wewnątrz nicią wytwarzaną przez larwy i samodzielnie nawilżą wodą pobieraną z poidła - niestety obserwacja tego, co dzieje się wewnątrz gniazda, jest praktycznie niemożliwa - w przypadku tego gatunku pozostaje nam przyglądanie się ich poczynaniom na zewnątrz "kokonu" jaki tworzą z użyciem wszelkiego rodzaju drobnych materiałów (źdźbła trawy, drobne kamyki, okruchy gałązek itp.) i nici larw.
CDN

Re: Polyrhachis dives
: pn 08 sty, 2007
autor: Mr.Q
Ja dodam od siebie także, że mrówki te doskonale kopią, i w źle przygotowanym formi mogą się zakopac!
Re: Polyrhachis dives
: pt 12 sty, 2007
autor: PIOTR
Na ten moment doszła mi następna informacja o tym gatunku i to nie do końca jestem pewny czy pozytywna - gatunek ten, potrafi mnożyć się "wegetatywnie" w obrębie jednej, dużej kolonii. Właśnie dzisiaj miałem okazję zaobserwować (w wielkiej "handlowej" kolonii, którą byłem zmuszony "otworzyć") kopulację skrzydlatych młodych królowych z samcami wewnątrz gniazda, samce również "dosiadały" już zapłodnione "mamuśki" i zdecydowanie były dopuszczane przez nie do podania nasienia. Jedno z 2 :
- albo gatunek ten porównywalnie do F.polyctena jest przystosowany do "mega poliginizmu" i przyjmowania po rojach maksymalnej liczby młodych królowych a co za tym idzie zróżnicowanie genetyczne ich potomstwa jest na tyle spore, iż pozwala na zapładnianie wewnątrz gniazda z pominięciem ryzyka imbredu (cosezonowy dopływ "świeżej krwi z rójek, bądź mieszanie się niespokrewnionych populacji)
- albo na wzór Monomorium pharaonis czy Solenopsis invicta (w stanach) istnieje ryzyko tworzenia super-kolonii bazujących na ubogim zestawie genów.
Tak czy tak, jestem poważnie zaniepokojony ich możliwościami rozrodczymi...
CDN...
Re: Polyrhachis dives
: pt 12 sty, 2007
autor: Albert
Oj tam, mały seksik nikomu nie zaszkodzi...

Re: Polyrhachis dives
: wt 27 kwie, 2010
autor: Rosomak
Jak przystało na spłukaną osobę, która ma terrarystyczny kryzys sensu, zastanawiam się nad zakupem tych mrówek.
Dostawca, tj. antstore gwarantuje królową i kilkaset robotnic, jednocześnie nie gwarantując przeżycia w wysyłce do Polski. I tutaj jest problem - tak sobie myśle że głupio by było gdyby mrówki za 180 zł, przyszły martwe.
Czy królowa będzie podatna na niedogodności podróży ?
Czy mogę się spodziewać że jest ich tam już kilka ?
Czy możliwe że w związku z namnażaniem wewnątrz kolonii będe w stanie założyć nowe w oparciu o królowe rójkowe ?
Jakie negatywne skutki dla mrówek może mieć namnażanie się wewnątrz kolonii ?
Czy stara królowa jest zdolna do kopulacji ?
Pozdrawiam, Wojciech Puzia
Re: Polyrhachis dives
: śr 28 kwie, 2010
autor: geb88
Rosomak pisze:Czy królowa będzie podatna na niedogodności podróży ?
na resztę ci nie odpowiem, ale pytanie czym mają zamiar wysłać?
Czy stara królowa jest zdolna do kopulacji ?
nigdzie jeszcze nie przeczytałam , aby królowe jakiegoś gatunku kopulowały więcej niż w jednym czasie w życiu (jeden raz byłoby źle powiedziane).
Re: Polyrhachis dives
: śr 28 kwie, 2010
autor: pawelllQwE
Rosomak pisze:Dostawca, tj. antstore gwarantuje królową i kilkaset robotnic
Rosomak pisze:Czy mogę się spodziewać że jest ich tam już kilka ?

Re: Polyrhachis dives
: śr 28 kwie, 2010
autor: dexter688
Może chodziło o królowe?

Re: Polyrhachis dives
: śr 28 kwie, 2010
autor: Rosomak
Post podlegał edycji, widzę że to nie pierwszy raz gdy zmieniłem jego pierwotny sens.
Tak chodziło o królowe. Jeżeli kupuję gniazdo liczące ok. 250-500 robotnic, to czy są szanse że miało rójkę i w związku z tym mam już dwie lub więcej królowych.
Zresztą, to takie gdybanie, czasami mnie dopada. Za jakiś czas prawdpodobnie nabęde mrówki więc powiem o nich coś więcej.
Pozdrawiam, Wojciech Puzia