Strona 1 z 1

(Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: F1sherM4n
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jest to mój pierwszy post na tym forum, tym samym chciałem od razu przejść do konkretów, więc postanowiłem pisać w dziale "Pierwsze Kroki".

Parę dni temu, dane mi było przez przypadek trafić na film Youtube, gdzie pewna osoba zaczęła hodowlę mrówek. Nie umiejąc odpowiedzieć sobie "dlaczego?" oglądnąłem wszystkie, jej filmiki dotyczące mrówek, jako że bardzo mnie zaciekawiły. Postanowiłem dowiedzieć się trochę więcej na ten temat wpisując w google "hodowla mrówek". Tak też trafiłem na to formicopedie, mrowkoyad, antmanie i inne tego typu strony. Na początku sądziłem, że zajmowanie się tym, może być drogie, więc sceptycznie do tego podchodziłem, lecz im więcej wiedzy zdobywałem na temat mrówek, tym coraz częściej przychodziła mi do głowy myśl "a może samemu by spróbować". Tak więc, począłem czytać na temat co poniektórych interesujących mnie gatunków, temat "Korzystanie z forum" wraz z jego zawartością (w tym pierwsze kroki) oraz ostrzeżenie dotyczące Antfarmu, żelów i innych zagrożeń dla mrówek.

Teraz widzę, że pieniądze, nie są tu kluczowym czynnikiem (myślałem, że specjalnie Formiakwaria dla mrówek są drogie), tym bardziej, przeczytałem parę tutoriali, jak stworzyć własne "gniazda" i uważam, że to bardzo satysfakcjonująca, nie trudna i przyjemna praca - najbardziej spodobała mi się metoda ciasta solnego i gipsu.

Myślę więc, że jestem przed wstępem do nowej przygody w moim życiu, jako że obserwacja mrówek - nigdy bym się nie spodziewał, sprawia mi przyjemność i mogę tak siedzieć i oglądać je cały dzień oraz zgłębiać wiedzę na ich temat. Miałem tu umieścić wiele pytań, jednak na wiele z nich znalazłem odpowiedź w <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a> (w tematach, które wcześniej przytoczyłem).

Moje pytanie początkującego jest więc następujące:

Mam dylemat, nie wiem czy się w ogóle za to brać ze względu na sposób życia jaki aktualnie prowadzę, a dobro mrówek jest najważniejsze (nie będę zakładał kolonii, która miała by się przeze mnie męczyć). Mieszkam w akademiku, który opuszczam na 2 dni, średnio co tydzień czasami co dwa tygodnie. Samo zostawianie mrówek, tym bardziej, jeżeli moi współlokatorzy są w pokoju nie jest problemem a oni sami nie skarżyli by się na nie. Wybiegam myślą w przyszłość. Moja kolonia rozrośnie się, mrówki zostaną przeniesione do większego formiakwarium. Na przerwę wakacyjną będę musiał się wyprowadzić, mrówki przenieść do rodzimego domu. (dojazd zajmuje 1h samochodem, nie jest to problem) jednak, czy formiakwaria można tak po prostu przenosić?
Wyjeżdżam i nie ma mnie w domu! Co z mrówkami ?

Zostawić je pod opieką rodziny, zahibernować albo zabrać ze sobą :) Sztuczną hibernację u mrówek możesz przeprowadzić nawet w lecie. Przed wyjazdem przez dwa-trzy dni zadbaj o dobre nakarmienie mrówek. W dniu wyjazdu podaj zwykłą porcję jedzenia i umieść formikarium w chłodnym miejscu. Chłodnym miejscem może być lodówka. Ale uwaga! Sprawdź wcześniej temperaturę i zmniejsz ustawienie chłodzenia na minimalne (podczas wyjazdu lodówka nie będzie otwierana więc aż tak bardzo nie musi chłodzić).
W jaki sposób, zabrać większą kolonie ze sobą? Na pewno decydował bym się na gipsowe formi. Tak więc, w przeciwieństwie do ziemi, ich tunele nie uległyby zawaleniu etc. etc. Trochę jestem jeszcze zielony w tej kwestii więc tu proszę o doświadczoną opinię, czy takie coś ma prawo istnienia. (nie mówię o wożeniu mrówek tam i z powrotem w kółko, tylko powiedzmy jednogodzinna podróż samochodem w czasie letnim 2-4x razy do roku maksymalnie, co do warunków w akademiku uważam, że są dobre)

---------------------------------------------------

Pierwszą kwestię mam chyba za sobą. Teraz przyjmijmy, że mogę sobie pozwolić na hodowlę mrówek. Dane mi było już trochę poczytać, na temat różnych gatunków i dowiedzieć się, że jedne jest łatwiej hodować drugie mniej. Tym samym, chciałbym wybrać gatunek, który nie tylko najbardziej mi przypada do gustu, ale najłatwiej przystosuje się do warunków przeze mnie wyżej wymienionych. Przede wszystkim wystrzegam się całkowicie gatunków, które do rozwoju potrzebują adopcji. Zaintrygowały mnie bardzo gatunki zagraniczne ( już taki mam charakter ) i z dużą chęcią chciałbym założyć hodowlę, któregoś z nich. Jedyne miejsce, z którego wiem, iż mogę dostać królowe gatunków nie występujących w Polsce jest sklep Mrowkojad gdzie dostępne są gatunki:
a) Aphaenogaster dulcineae
b) Crematogaster scutellaris
c) Messor barbarus

Najwięcej udało mi się dowiedzieć na temat Messorów i póki co najprzychylniejszy do nich jestem. Chciałem dużą mrówkę, a one o ile się nie mylę małe nie są, łatwe w hodowli, wsuwają nasiona i lubią "miodek" więc raczej z karmieniem ich nie będzie problemów.

Co do b) i a) wydaje mi się, że mogą być problematyczne. Mało znalazłem na ich temat, więc jeżeli ktoś mógłby mi coś przybliżyć na ich temat, to będę wdzięczny. Głównie dowiedziałem się iż są gatunkiem "agresywnym" (?), lubią suche tereny a dla Crematogaster scutellaris to proponowali na antmani komuś nawet zrobić formi z drewna (jako, że żyją pod korą). Sam nie wiem.

Wszystkim, którzy dotarli do końca mojego wywodu, serdecznie dziękuję. Proszę o pomoc w decyzji opartą na waszej wiedzy zdobytej dzięki praktyce.

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: ogon__
Gratulacje z powodu nowego bzika :)

Średniej wielkości formikarium bez problemu można przenosić i przewozić, mrówkom na pewno nic od tego nie będzie. Jeśli chcesz mrówki egzotyczne, to radzę zakupić Messory, są to mrówki bardzo pospolite w swoich ojczystych regionach, co oznacza że nie mają żadnych bardzo specyficznych wymagań co do temperatury, wilgotności itp. i dobrze się czują w warunkach typowych. Poza tym są naprawdę spore, aczkolwiek duże robotnice najprawdopodobniej nie pojawią się wcześniej niż po dwóch latach. Jeśli kupujesz mrówki, to doradzam raczej kupić już małą kolonię, z kilkoma pierwszymi robotnicami, albo przynajmniej larwami, niż samą królową - ich śmiertelność jest dosyć spora (z powodu wad genetycznych lub zarażenia pasożytami i chorobami), natomiast bardzo rzadko się zdarza, aby królowa, która dochowała się już robotnic, zdechła tak sama z siebie - obecność potomstwa można traktować jak gwarancję jej jakości.

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: socolovsky
Cześć :) .
Spośród gatunków, które wymieniłeś, podobnie jak ogon_ polecam Messor barbarus. Faktycznie, jeśli królową opiekuje się już kilka robotnica, hodowla nie powinna nastręczać problemów. Weź tylko pod uwagę to, że po osiągnięciu pewnej liczby robotnic Messory zaczynają się rozwijać niezwykle szybko. Zobacz, jakiej wielkiej kolonii dochował się ten hodowca z Niemiec zaledwie po 3 latach: link .

Powodzenia w nowym hobby, jakbyś miał jeszcze jakieś wątpliwości, pytaj śmiało :) .

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: Scytal
trzymam mrówki w akademiku, pod moją większą nieobecność karmi je współlokator, do domu samochodem mam ponad 5 godzin, ubiegłego lata było ostro ponad 30 stopni jak je wiozłem, miałem ze sobą czujnik temperatury i jak w samochodzie zaczynało się gotować (ponad 33 stopnie) to stawałem w lesie i wietrzyłem, więc łącznie jechałem z 6,5 godziny :P
nie ma się czym przejmować dopóki nie masz naprawdę ogromniastego formi

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: F1sherM4n
Dziękuje bardzo serdecznie za odpowiedzi. Rozwialiście w takim razie moje wątpliwości co do hodowli mrówek :) Teraz pozostają mi w takim razie dwie rzeczy do zrobienia:

a) przygotować psychicznie domowników i współlokatorów ^^'

b) wybrać gatunek i tu ponownie piszę

Szperam dziś od rana po różnych forach, na antmani znalazłem jak ktoś na forum dawał linki do sklepów zagranicznych z mrówkami.

http://www.ants-kalytta.com
http://www.antstore.net/shop/

Pierwszą rzeczą jaka rzuciła mi się w oczy na temat Messor barbarus, które ostatnio mnie zainteresowały jest to, że w Polsce kosztują 40zł, podczas gdy w powyższych sklepach jest to od 1,9 do 3,8 euro. Czy mrowkojad.pl bierze Messory z importu, czy jak? Do tego, patrząc na mrowkojad, na którym chyba wolałbym dokonać zakupu, bo na pewno wezmę do tego jakieś dodatki - to czym się różni zestaw królowa + potomstwo, a królowa + robotnice xP. Czy jak zamówię pocztą polską z priorytetem to jak duże jest niebezpieczeństwo, że coś im się stanie. Czy wy zamawialiście swe mrówki przy pomocy kuriera?

Pytanie mi się dodatkowo nasuwa takie:
Czy jak mrówki przychodzą po zakupie, to od razu są w probówce czy trzeba ją dokupić.
http://www.mrowkoyad.pl/product_info.ph ... ucts_id=81
15x - 15 próbówek za 1,50zł? Coś mi się to nie wydaje :P

Właśnie w tym momencie odświeżyłem mrowkojad.pl i dodano Aphaenogaster senilis i Pheidole pallidula. (raczej zainteresowany nie jestem jako, że raz sam wolałbym odchować mrówki, dwa - ceny już chyba poza moją normą xP)


Począłem też przyglądać się z ciekawości innym gatunkom, ale Messorki chyba najbardziej przypadły mi do gustu, z tych mrówek, które są w moim zasięgu.

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: socolovsky
Po doliczeniu ceny wysyłki, w przypadku zakupu tylko jednej królowej, Mrowkoyad jest bardziej opłacalny (o ile dobrze pamiętam, wysyłka do Polski z Antstore to mniej więcej 20euro :| ).

W przypadku zakupu mrówek radzę wybrać wysyłkę kurierem, pocztą mogą iść ponad 2 tygodnie...


Mrówki przychodzą w probówce.
O ile dobrze się orientuję, "potomstwo" w języku Mrwokoyada, to jaja, larwy i poczwarki. W przypadku Messorów warto wybrać królową z robotnicami.
15x - 15 próbówek za 1,50zł? Coś mi się to nie wydaje :P
"15x" w tym wypadku to nie liczba probówek, tylko średnica jednej z nich :wink:
Za 1,50zł dostajesz jedna probówkę o 15mm średnicy i 160mm długości.

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: pawelllQwE
socolovsky pisze:O ile dobrze się orientuję, "potomstwo" w języku Mrwokoyada, to jaja, larwy i poczwarki. W przypadku Messorów warto wybrać królową z robotnicami.
Dokładnie tak ;)
F1sherM4n pisze:Czy mrowkojad.pl bierze Messory z importu, czy jak?
W krajach typu Niemcy Messory nie są niczym niezwykłym wiec są tanie jak chleb ;p

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: socolovsky
W krajach typu Niemcy Messory nie są niczym niezwykłym wiec są tanie jak chleb ;p
Ale chyba nie masz na myśli tego, że występują tam na wolności :wink: ?

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: pawelllQwE
Nie, miałem na myśli to, że w sklepach jest ich mnóstwo (przecież sklep typu antstore nie ma problemów z pozyskaniem tych mrówek), więc praktycznie w Niemczech Messory sa tak traktowane jak u nas Lasius niger ;)

Re: (Przed)start

: wt 16 lut, 2010
autor: Harnaś
F1sherM4n pisze:Zaintrygowały mnie bardzo gatunki zagraniczne ( już taki mam charakter ) i z dużą chęcią chciałbym założyć hodowlę, któregoś z nich.
Taka polska mentalność. Poza tym zagraniczne wcale nie znaczy lepsze. Wiele krajowych gatunków jest bardzo ciekawych i łatwiej dostępnych.
Jeżeli już w ostateczności miał bym wybrać jakiś zagraniczny gatunek na początek to była by to kolonia Pheidole pallidula albo Messor barbarus. W tejże kolejności.
Jeżeli chodzi o żniwiarki to oczywiście królowa z kilkoma robotnicami (im więcej tym lepiej), ponieważ na samym początku mogą być kłopoty. Czego oczywiście nie życzę.
socolovsky pisze:W przypadku zakupu mrówek radzę wybrać wysyłkę kurierem, pocztą mogą iść ponad 2 tygodnie...
Na wiosnę albo w lecie to nie ma problemu z pocztą jeszcze mi się nie zdarzyło żeby przesyłka nie doszła albo szła zbyt długo. W taką pogodę jak jest teraz to jednak lepiej kuriera a już najlepiej to przeczekać.
Z przewożeniem nie ma problemu, kładziesz formi na kocu i jazda.
F1sherM4n pisze:Czy jak mrówki przychodzą po zakupie, to od razu są w probówce czy trzeba ją dokupić.
No przecież nie wyśle ci ich w worku śniadaniowym, bez przesady. Probówka jest plastikowa, nie najlepszej przejrzystości.
pawelllQwE pisze:W krajach typu Niemcy Messory nie są niczym niezwykłym wiec są tanie jak chleb ;p
No właśnie zrozumiałem tak jak socolovsky. Messor barbarus w naturze w ogóle w Niemczech nie występuje. Przez to, że Kalytta i Martin sprowadzają je hurtowo cena jest tak niska. :p

Re: (Przed)start

: śr 17 lut, 2010
autor: sodek
Harnaś pisze:
F1sherM4n pisze:Zaintrygowały mnie bardzo gatunki zagraniczne ( już taki mam charakter ) i z dużą chęcią chciałbym założyć hodowlę, któregoś z nich.
Taka polska mentalność. Poza tym zagraniczne wcale nie znaczy lepsze. Wiele krajowych gatunków jest bardzo ciekawych i łatwiej dostępnych.
Bez kitu też to odczuwam. Kup sobie jakąś Formica.
Ja bym kupił mrówki z wysyłką pocztą polską. Oczywiście priorytetem, ale poczekałbym żeby zrobiło się cieplej.

A tak BTW. to nieźle się rozpisałeś jak na pierwszy post :) I widać, że ktoś w końcu czyta FAQ (akurat to pytanie dodałem ja a ktoś poprawił : - ).. ) Poczułem motywację do poprawiania błędów w BMW :D

Re: (Przed)start

: śr 17 lut, 2010
autor: F1sherM4n
Postanowiłem napisać ostatni raz zanim ostatecznie zdecyduje się na kupno Messorów. Czytałem na wielu forach, że tak jak tu wspominaliście z chowem Messorów są duże problemy, królowa często umiera, choruje, gdzieś tam nawet doczytałem się, że nie czerwiła przez 7 miesięcy. Na pewno decydował bym się, tak jak doradzaliście na królową wraz z robotnicami - rozumiem, że to oszczędzi mi w dużym stopniu tego typu przygód. Mam tylko wątpliwości co do temperatury. Czy one są bardzo wrażliwe na nią? Wyczytałem, że potrzebne jest 25-30 stopni Celsjusza, podczas gdy u mnie w domu - jako, że jest duży i ciężko go dogrzać jest temperatura 20-23 stopnie średnio. W przypadku akademika natomiast, jest to jeden pokój, czasami otwiera się okno by wywietrzyć i się robi zimno. No i tu moja prośbą, byście mi może coś powiedzieli jeszcze na ten temat.

Tak jak poradzono mi, poobserwowałem też co poniektóre gatunki Formic. Cóż, w Messorach bardzo podobało mi się to, że arenę można wyłożyć piaskiem (miałem pewną koncepcję), na pewno zadomowiłyby się w gipsowym formii (a takie zamierzam zrobić), są w miarę duże (to mi się podoba) i jedzą nasiona - tak więc głównie będę im je podawał z dodatkiem mieszanki no i czasami jakiegoś robaka aczkolwiek nie przepadam za wszystkim co pełza xP i świadomość, że Formice jedzą głównie miodek i owady sprawia, że będę musiał się nimi zawsze babrać. No w ostateczności się poświęcę ^^' ale kupię długą pensetę.

Na pierwszy rzut oka z Formic moją uwagę zwróciły: ( przeczytałem tematy na <a href="http://formicopedia.org/mrowki">formicopedii</a>: http://formicopedia.org/mrowki/Formica_ ... s_(Curtus) , http://formicopedia.org/mrowki/Formica_fusca , niektóre tematy na antmani oraz wikipedię angielską )
- Formica rufibarbis
- Formica fusca

Na Mrowkojadzie są dostępne tylko z potomstwem i tu znowu czytając te wszystkie posty ludzi na forach mam wątpliwości, czy sama królowa się uchowa czy zrobi mi jakąś niespodziankę. Czy występują duże robotnice jak u Messorów? Czy gipsowe formiakwarium byłoby w porządku? Jak szybko się rozwijają i jak duże są kolonie w porównaniu do Messorów. Czy chów jest trudny? Jeżeli moglibyście mi przybliżyć parę informacji na ten temat, byłbym wdzięczny.

Sam, też zabieram się dalej do przeczesywania internetu na ich temat, jednak ten Messor mi najbardziej leży (ale boję się, że wywalę stówę bo mrówce nie będzie odpowiadała temperatura, czy inne pieroństwo)

PS. sodek - ja już tak mam, że jak się za coś biorę to siedzę nad tym w kółko i staram się, żeby wypadło jak najlepiej, tak więc wybaczcie mi moją nadmierną dociekliwość, chcę dokonać wyboru z którego będę w pełni zadowolony ^^ Będzie to pożytek dla mnie zarówno jak i dla moich nowych małych przyjaciół, z którymi mam nadzieje uda mi się spędzić przyszłe lata.

Re: (Przed)start

: śr 17 lut, 2010
autor: Formik
Messory są bardzo wrażliwe na zbyt dużą wilgotność - wtedy nasiona kiełkują, lub pojawia się pleśń, a pleśń + Messory to szybka śmierć.
Temperatura w optimum gwarantuje Ci aktywność mrówek. Jeśli ją obniżysz, będą ospałe, niechętnie będą wychodzić a potomstwo zatrzyma się w rozwoju.
Arenę Formic również można wykładać piaskiem - u mnie jest piasek i spisuje się znakomicie.
Pamiętaj, że wszystkie mrówki potrzebują pokarmu zwierzęcego, ponieważ są w nim aminokwasy nie zawsze dostępne w roślinnym. Można to obejść "sztuczką" z jajkiem kurzym, podając jego żółtko w postaci płynnej lub małymi porcjami ugotowane. Można też mieszać je z miodem, jednak nie zawsze taka mieszanka smakuje mrówkom.

Formica rufibarbis wbrew pozorom nie jest taka kolorowa w rzeczywistości - trzeba się sporo naczekać, zanim wyda kolorowe robotnice, a może się zdarzyć tak, że nie wyda ich wcale (prawdopodobnie osobny podgatunek). Fusca jest bardzo ładna, trochę płocha, ale nie rozwija się zbyt szybko. Podobnie jak reszta Formic urządza przestoje w rozwoju.

U Formic są wyraźnie większe i mniejsze kasty robotnic, w szczególności u F. sanguinea, natomiast nie ma aż tak wyraźnego dymorfizmu jak u Messorów. Żołnierze Formic, to po prostu "powiększone kopie" robotnic.

Re: (Przed)start

: śr 17 lut, 2010
autor: F1sherM4n
No tak, ale w gipsowym formiakwarium nie bardzo ma co zapleśnieć - chyba, że ich pożywienie. Uważam jednak, że przy formi gipsowym, które jest wilgotne około w 30% mrówki z natury, nie przeniosą sobie nasionek do mokrych komór tylko będą trzymać je w suchym, a nawet jeżeli stanie się mały wypadek to wyniosą nasiona na arenę, by je osuszyć. Nawet jeżeli nasionka wykiełkują, to myślę, że nawet jak przysporzy to pewnych problemów mrówkom to w przyrodzie, w porach deszczowych mogą się zdarzać takie sytuacje - i to chyba nie oznacza, że już jest po mrówkach bo nasionka wykiełkowały (no chyba, że robi się coś w takich sytuacjach, o czym ja nie mam pojęcia). Dodatkowo zadałbym pytanie o używanych przez was metodach dogrzewania mrówek. Słyszałem, że Messorom nie trzeba dogrzewać gniazda, gdyż w naturze kopią głęboko pod ziemię a tam nie jest zwykle za gorąco, jednak myślę, że areny nie zaszkodzi jakoś podgrzać, są do tego jakieś specjalne lampy czy lampka biurkowa, przy zachowanej bezpiecznej odległości wystarczy? Zresztą nie wiem, macie do czynienia z człowiekiem dla którego 4 dni temu każda mrówka była po prostu mrówką, biegającą wszędzie gdzie się da i nie wiadomo po jaką cholerę :P

PS. prosiłbym o odpowiedź na moje dylematy odnośnie Messorów post wyżej.

Re: (Przed)start

: śr 17 lut, 2010
autor: pawelllQwE
F1sherM4n pisze:czy sama królowa się uchowa czy zrobi mi jakąś niespodziankę.
Formica fusca należy do jednych z łatwiejszych gatunków w hodowli z rodzimych gatunków :wink:
F1sherM4n pisze:Czy gipsowe formiakwarium byłoby w porządku?
Oczywiście.
F1sherM4n pisze:Jeżeli moglibyście mi przybliżyć parę informacji na ten temat, byłbym wdzięczny.
Myślę, że nie będziesz miał zbyt dużych problemów w ich hodowli ;)
F1sherM4n pisze:w Messorach bardzo podobało mi się to, że arenę można wyłożyć piaskiem
Hmmm... każdej mrówce możesz wyłożyć arenę piaskiem ;)

EDIT
Nie wiem czy wpadłeś już na tą stronę http://myrmekologia.prv.pl/

Re: (Przed)start

: czw 18 lut, 2010
autor: F1sherM4n
Po kilkudniowych dochodzeniach, przeszukiwaniach for, czytaniach różnych dzienników, męczeniu użytkowników na GG, zadawaniu setek pytań, przeszukiwaniu for dot. terrarystyki etc. etc. Messor barbarus + 6-10 robotnic + akcesoria został zamówiony kurierem. Teraz czekam, aż przyjdą mróweczki i liczę na waszą ewentualną pomoc w przyszłości ;)

Re: (Przed)start

: czw 18 lut, 2010
autor: Harnaś
Załóż dziennik.

Re: (Przed)start

: czw 18 lut, 2010
autor: F1sherM4n
Naturalnie, zamierzam tak zrobić, nie wiem czy będę go prowadził na forum czy w formie bloga aczkolwiek, na pewno na forum w dziale dzienniki zamieszczę do niego ewentualny link.

Re: (Przed)start

: czw 18 lut, 2010
autor:
F1sherM4n pisze:No tak, ale w gipsowym formiakwarium nie bardzo ma co zapleśnieć
W gip-sowym formi-AKWA?-rium może za-pleśnieć gips, wystarczy pożywka z twoich odcisków palców. W jednym formikarium zdarzyła mi się czarna powłoka z pleśni. Często nawilżany gips ulega "przeobrażeniu". Nie da się zrobić 30% wilgotnej części gipsu bez fizycznej bariery dla przepływu wody przez gips. Najłatwiej zrobić między wilgotną, a suchą częścią odstęp np. parę centymetrów.

Re: (Przed)start

: pt 19 lut, 2010
autor: F1sherM4n
Dziękuje za cenną informację. Będę na przyszłość wiedział. Mając na myśli przerwę, chodzi Ci o wprowadzenie w gipsie "3 stref", że tak to ujmę. W jednej znajdują się komory i znajduje się najbliżej źródła nawadniania, następna to warstwa samego gipsu w której nie ma komór (ten odstęp?) oraz strefa trzecia za odstępem, z komorami, którą można ewentualnie delikatnie dogrzewać? Jeszcze nie zagłębiałem się dokładniej w tajniki budowania formi, ale z tego co czytałem, wymagają one jakiejś wentylacji. Pomysł z końcówkami kranowymi, zrobionymi z cienkiej siateczki otoczonej gumą jest bardzo fajny, ale trzeba mieć wiertło do szkła. Macie ewentualnie jakieś inne wypróbowane sposoby, pomysły?

Lada moment kurier dostarczy mrówki. Jako, że będą z robotnicami wypadałoby dać im coś do zjedzenia i żeby nie były to tylko nasiona. Czytałem, że potrzebne jest dużo białka. Jako, że nie mam robaków przygotuje im mieszankę z miodu i żółtka kurzego według przepisu na antmani. Pytania 2:

- jaki miód polecacie i gdzie go ewentualnie dostać?
- czy zamiast mieszanki z miodu i żółtka mogę podać mieszankę przygotowaną przy pomocy tego produktu:
http://www.mrowkoyad.pl/product_info.ph ... ucts_id=86

Re: (Przed)start

: pt 19 lut, 2010
autor: ogon__
Miód może być jakikolwiek, byle naturalny, kwiatowy lub spadziowy, a nie "miód cukrowy" uzyskiwany przez tuczenie pszczół sacharozą. Taki oczywiście też trujący nie jest, ale niewiele różni się od cukru. Lepiej unikać podejrzanie tanich produktów :) Najlepiej kupować u pszczelarza lub w specjalistycznych sklepach.

Re: (Przed)start

: pt 19 lut, 2010
autor: pawelllQwE
F1sherM4n pisze:- czy zamiast mieszanki z miodu i żółtka mogę podać mieszankę przygotowaną przy pomocy tego produktu:
Możesz. Ale od czasu do czasu podaj tez samego miodu.