CAMPONOTUS LIGNIPERDA VS FOSA ( 3:0 )
: ndz 28 lut, 2010
Witam
Posiadam spore formi typu T (500x400x300mm)zamieszkałe przez Gmachówkę (Camponotus ligniperda), otoczone dookoła fosą, która nie ma styczności z cześcią gniazdową. Woda w fosie jest czyszczona poprzez filtr zewnętrzny, który dodatkowo nadaje obieg wodzie dookoła formi.
System sprawował się w miarę ok, chociaż zdarzały się pojedyncze przypadki wydostania na drugą stronę. Można było to tolerować. Teraz jednak po tegorocznym zimowaniu mrówy doznały masowego pobudzenia i jedna za drugą pakują się do fosy bez żadnych oporów i przedostają na drugą stronę. Codziennie średnio łapię 3 na zewnętrznej stronie formi + dodatkowe na podłodze w pokoju i meblach.
Żarcie mają ok więc sądzę że niczego im nie brakuje. Czytałem posta o specyfiku z formaliną i ogólnie chyba go wypróbuję, bo pomysł mi się podoba. Dodam, że jeśli woda będzie "nieciekawa" dla mrówek, to dla mnie będzie ok, bo czystą wodę zapewniam im i tak z innego źródła.
Jeśli ktoś ma wypróbowane jakieś inne (mniej inwazyjne środki, metody) proszę o info.
A jeśli chodzi o rybki w fosie to najlepiej sprawdzają się bojowniki. Nie potrzebują napowietrzania ani podwyższania temperatury wody. Miałem jednego i dobrze się trzymał do czasu gdy wyskoczył(niskie ścianki fosy). Glonojad nie podołał.
NIE PISZ Z CAPS LOCKIEM, jeżeli używasz polskich znaków to używaj ich konsekwentnie, a nie kiedy Ci wygodniej
Posiadam spore formi typu T (500x400x300mm)zamieszkałe przez Gmachówkę (Camponotus ligniperda), otoczone dookoła fosą, która nie ma styczności z cześcią gniazdową. Woda w fosie jest czyszczona poprzez filtr zewnętrzny, który dodatkowo nadaje obieg wodzie dookoła formi.
System sprawował się w miarę ok, chociaż zdarzały się pojedyncze przypadki wydostania na drugą stronę. Można było to tolerować. Teraz jednak po tegorocznym zimowaniu mrówy doznały masowego pobudzenia i jedna za drugą pakują się do fosy bez żadnych oporów i przedostają na drugą stronę. Codziennie średnio łapię 3 na zewnętrznej stronie formi + dodatkowe na podłodze w pokoju i meblach.
Żarcie mają ok więc sądzę że niczego im nie brakuje. Czytałem posta o specyfiku z formaliną i ogólnie chyba go wypróbuję, bo pomysł mi się podoba. Dodam, że jeśli woda będzie "nieciekawa" dla mrówek, to dla mnie będzie ok, bo czystą wodę zapewniam im i tak z innego źródła.
Jeśli ktoś ma wypróbowane jakieś inne (mniej inwazyjne środki, metody) proszę o info.
A jeśli chodzi o rybki w fosie to najlepiej sprawdzają się bojowniki. Nie potrzebują napowietrzania ani podwyższania temperatury wody. Miałem jednego i dobrze się trzymał do czasu gdy wyskoczył(niskie ścianki fosy). Glonojad nie podołał.
NIE PISZ Z CAPS LOCKIEM, jeżeli używasz polskich znaków to używaj ich konsekwentnie, a nie kiedy Ci wygodniej