Strona 1 z 2
kartonówka w formikarium
: ndz 07 mar, 2010
autor: safa_tt
Uzylem funkcji szukaj i nie znalazlem.
A chodzi mi o wyglad gniazda kartonowki w niewoli. Czy ktos ma zdjecia tych charakterystycznych kartonowych przegrodek?
Bylbym wdzieczny za wyjasnienia.

Re: kartonówka w formikarium
: ndz 07 mar, 2010
autor: pawelllQwE
Jeśli chodzi o hodowlę kartonówki, to można je hodować w gniazdach betonowych, gipsowych, korkowych- tak jak inne mrówki

Re: kartonówka w formikarium
: ndz 07 mar, 2010
autor: safa_tt
ok, ale mnie interesuje, czy w formikariach też tworzy kartonowe struktury

podobno to jej specjalnosc a nie mam pojecia jak to to wyglada.
Re: kartonówka w formikarium
: ndz 07 mar, 2010
autor: ReYc
safa_tt pisze:czy w formikariach też tworzy kartonowe struktury
Jeśli będziesz podawał kawałki drewna, na pewno zrobią.
Z samego korka nie będzie to zachęcająco wyglądało:)
Re: kartonówka w formikarium
: ndz 07 mar, 2010
autor: Harnaś
http://www.forestryimages.org/browse/de ... um=5377995
http://www.flickr.com/photos/berendpeter/2974823852/
To są zdjęcia z natury. Aktualnie wątpię żeby ktoś miał kolonię w takim formikarium z kartonowymi przegrodami.
Najlepiej by było gdybyś dostarczył im jakiegoś zbutwiałego drewna albo trocin.
Mogło by to wyglądać mniej więcej tak:
http://www.antstore.net/viewtopic.php?f=219&t=10451
Oczywiście kartonówka to nie prządka ale pewnie zbudowały by coś podobnego przy użyciu przeżutego drewna.

Re: kartonówka w formikarium
: śr 10 mar, 2010
autor: M@teusz
hmmm.. prawdę mówiąc to wątpię żeby zbudowały taką architekturę ponad ziemią.
To jest gniazdo kartonówki u mnie na działce, zdjęcie robione kilka lat temu, teraz jest sporo większe. Gniazdują pod blachą, całkowicie pod ziemią, blacha zapewnia utrzymanie dużej wilgotności(gniazdo jest w całkowitym cieniu) dzięki czemu mrówki budują i budują. Ścianki "tekturowe" są wilgotne i miękkie, nasączone wodą. wiem, bo macałem

Jak ktoś ma ochotę zobaczyć na żywo, to zapraszam w sezonie letnim. Jest co podziwiać.

Re: kartonówka w formikarium
: śr 10 mar, 2010
autor: Drwal
piękne gniazdo

Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: pawelllQwE
Rzeczywiście wspaniałe

Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
No i na dodatek, można je doglądać bez żadnych szkód. Gniazdo nie dotyka blachy, jest kilka cm pod nią. Więc można odkryć ją i zamykać szczękę drugą ręką(bo pierwsza ręka trzyma blachę).
Na wiosnę późniejszą jest wszędzie grubo od larw, normalnie wszystko białe. W czasie lotów godowych natomiast wszystko błyszczy od ich skrzydełek. zajmują miejsce około 10 na 20 m('arena'- dalej się nie zapuszczają) w tym wiele grubych sosen na które się ochoczo wspinają i wracają grube jak mrówki cysterny. A gniazdo to jakiś metra na 70cm, może więcej, no i podejrzewam, że około metra pod ziemię.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: MrSnowwood
M@teusz faktycznie gniazdo jest super ! Szkoda że nie spotkałem gniazda kartonówki gdzieś w swojej okolicy. Tak apropo mógłbyś złapać podczas rójki kilka królowych ?

Chętnie bym kupił.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: Cuful
Imponujące

Też mam gniazdo w pobliżu domu kartonówki, ale jest ono w grubej wierzbie starej, więc nie mam możliwości takich obserwacji. Za to zaobserwowałem jak korowód podążał ścieżką zapachową

Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
MrSnowwood, jasne! Ale same królowe, bez adoptowanych umbratusów.
No chyba że uda mi się je spotkać. Nie mam namierzonych ich gniazd. Co roku 'potykam' się o królowe fulignosusa więc nie problem ci wysłać kilka.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: Formik
M@teusz pisze:MrSnowwood, jasne! Ale same królowe, bez adoptowanych umbratusów.
Heheh powodzenia

Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
przecież sam sobie może zaadoptować

Jeśli tylko ma się robo umbratusa to żaden problem.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: Formik
Kartonówka pada po jakichś 20 godzinach bez robo.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: bartel441
a adopcja L.niger nie wchodzi w grę ?? ;]
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: ReYc
Formik pisze:Kartonówka pada po jakichś 20 godzinach bez robo.
Bezedura(pol. bzdura)
Jak się umie to i 2 tygodnie można utrzymać bez robotnic, a potem adoptować.
No chyba, że to jakieś genetyczne kartonówki były:)
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
hmm o tym nie wiedziałem... choć przetrzymywałem królowe, ale prędko wypuszczałem z braku żółtków.
w takim razie sprzedam ci MrSnowwood królową jak spotkam umbartusy. Ich w okolicy działki też musi być dużo bo co rok rójka jest obfita.
-------------------------
Reyc, też mi się tak wydaje . Ja jak sobie przypomnę to co najmniej 3 dni siedziała w probówce.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: MrSnowwood
M@teusz sam postaram się znaleźć jakieś królowe umbratusa. Ty złap 2 kartonówki ,a ja 2 umbrasy

. Być może dokonamy pożytecznej wymiany

.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
Oj nie, mam dość tych pasożytów. Nie chce umbrasów :P
Olszyna to chyba gdzieś takie dalekie południe Polski jak mi się wydaje

Można wymienić się na coś z twojego regionu(Manica, Campo) a ja dorzucę rufibarbis z gromadką dzieci jeśli towar będzie wartościowy :P
Ale nie dzielmy skóry z nieupolowanego niedźwiedzia

----------
aha. L niger nie opiekuje się tak królową kartonówki jak to robią umbratusy. To żółtki wyczuwają silne fermonoy królowej i aż ją oblepiają 'z miłości'

Zdarza się że nigerki zaadoptują królową ale słabo ją karmią, i królowa pada z wycieńczenia.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: bartel441
czyli sporo nigerek dało by rade z opieką?? gdzieś tak z 20
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
ktoś kiedyś próbował, udało się podobno, ale szanse nikłe. One nie reagują na fermonony królowej tak jak powinny. po porostu ją olewają. No oczywiście jak to w przyrodzie są wyjątki. Można spróbować, czemu nie. Ale lepiej znaleźć żółtki. Gdyby na nigerkach dało by radę, liczba ich koloni(L.niger) zmniejszyła by się znacznie. Bo przecież w przyrodzie wygląda to tak:
L.niger -----> L. umbratus -----> L. fuliginosus
To jest zdrowa kolejność.
Gdyby na L. niger napastowały zarówno umbratus i fuliginosus
L niger --> L. umbratus
|__________|---------> L. fuliginosus
liczba nigerskich gniazd zmalała by.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: Drwal
ja mam pełno koloni umbratusa na ogrodzie. Właściwie ciągle przy jakichś pracach ogrodowych wykopuje kolonie

Dlatego jakby co to mogę jakieś robo powysyłać komu trzeba,. Niestety jakoś nie mogę nigdy trafić na ich rójkę.
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: MrSnowwood
M@teusz jestem nowym hodowcą ,ale jeśli znajdę jakieś ciekawe gatunki to odezwę się do Ciebie w pierwszej kolejności

. Tak nie mylisz się Olszyna znajduje się na południu Polski w woj. Dolnośląskim. Czyżby można było u mnie spotkać coś ciekawego ?
Re: kartonówka w formikarium
: czw 11 mar, 2010
autor: M@teusz
No, z pewnością znajdziesz większość polskich gatunków a w tym Manicę rubidę i jakieś Camponotusy. Poczekaj na wiosnę, taką ciepłą wiosnę. Pójdziesz na spacer do lasu to tam zobaczysz co w trawie piszczy
Tak więc dla kartonówki to trzeba by wymyślić jakiś innowacyjny model formicarium w którym mogła by tworzyć swoje struktury. Ogłaszam konkurs

Ale to już pewnie w dziale twórczym...