Strona 1 z 1

sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pn 12 kwie, 2010
autor: Drwal
Próbował ktoś pominąć część cyklu życiowego L. fuliginosus i zaadoptować królową od razu robotnicą swojego własnego gatunku?

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pn 12 kwie, 2010
autor: Harnaś
No właśnie również się nad tym zastanawiałem i łączę się z tobą Drwalu w oczekiwaniu na jakiegoś śmiałka. Może sam spróbuję w tym roku. :p

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pn 12 kwie, 2010
autor: Drwal
ja właśnie z takim zamiarem się nosze :-D Ostatecznie wiem gdzie jest jedno gniazdo L. umbratus więc w razie czego pójdę w nocy z saperką i będę kopał pod chodnikiem :-D Oczywiście królowej nie mam zamiaru ruszać i tylko parę robotnic sobie pożyczę.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pn 12 kwie, 2010
autor: pawelllQwE
Z tego co pamiętam to robotnice własnego gatunku nie są w stanie zająć się potomstwem. Trzeba by było wyciągnąć robotnice z samego środka gniazda- te, które opiekują się potomstwem.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pn 12 kwie, 2010
autor: Drwal
Wilson gdzieś pisał że polietyzm wiekowy w przypadku utraty jednej grupy może ulec uwstecznieniu więc może i w tym przypadku się udać.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: wt 13 kwie, 2010
autor:
Za pierwszym razem próbowałem na robotnicach trzymanych kilka miesięcy poza gniazdem. Nie udało mi się. Może lepiej nie iść na skróty tylko zgodnie z regułami natury. Im trudniej tym większy sukces.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: wt 13 kwie, 2010
autor: socolovsky
Ja również próbowałem tego triku, niestety nie wypalił. Zaadoptowane robotnice kartonówki tolerowały królową, jednak jej nie karmiły i nie pielęgnowały, była jakby obywatelką drugiej kategorii.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: wt 13 kwie, 2010
autor: Umbramen
A jak to jest u formic które pasożytują na serviformica?

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: czw 15 kwie, 2010
autor: francuz
Ja w tamtym roku próbowałem, i 3 robotnice kartonówki ładnie opiekowały się królową, jednak niestety, królowa była po przejściach i myślę, że właśnie z tego powodu mi padła.
Umbramen pisze:A jak to jest u formic które pasożytują na serviformica?
królowe bardzo często są zaciągane lub same się wpychają do gniazda koloni. Trzeba by złapać królową z takiego kopca lub taką co właśnie jest zaciągana do gniazda wraz z kilkoma robotnicami.
pzdr.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: czw 15 kwie, 2010
autor: Umbramen
yyy...

Chodzi mi o to czy adopcja rufy dla rufy przejdzie, czy nie będzie składać jaj, oleją królowa/ zabiją ?

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: czw 15 kwie, 2010
autor: patyczak1000
U mnie wszystko wyglądało ładnie, później królowa padła, jednak była zmaltretowana po nieudanej adopcji na fuscy.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pt 16 kwie, 2010
autor: francuz
Umbramen pisze:Chodzi mi o to czy adopcja rufy dla rufy przejdzie, czy nie będzie składać jaj, oleją królowa/ zabiją ?
no to Ci piszę przecież, że jeśli królowa ma wystarczająco silne feromony to ją przyjmą, a nawet same zaciągnęły by do kopca.
Tylko jestem ciekaw czy dobrze oznaczysz królową i robotnice. Bo jak złapiesz królową rufy a robo polycteny to będzie nieciekawe.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pt 16 kwie, 2010
autor: Drwal
a żeby to oznaczyć z 90% pewnością to tylko pod mikroskopem i z kluczem :-) Bo 100% i tak nigdy nie będzie :p

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pt 16 kwie, 2010
autor: patyczak1000
Ja tam wrzucałem królowe zawsze bliżej nieoznaczonego gatunku rudnic do robotnic, często nie spokrewnionych na tzw. pałę i nie było sytuacji, aby którąś zabiły. Ew. padnięcia były po pewnym okresach czasu.

Re: sztuczna adopcja L. Fuliginosus

: pt 16 kwie, 2010
autor: Umbramen
patyczak1000, No tak, ale tylko tolerancja wobec królowej to niepowodzenie może nie całkowite ale jednak, bo królowa i tak pada.