Strona 1 z 1
głodzenie
: sob 05 cze, 2010
autor: safa_tt
jak długo trzyma się kolonia nie karmiona? i jak istotne jest wietrzenie probówek?
Re: głodzenie
: ndz 06 cze, 2010
autor: Umbramen
O co chodzi z wietrzeniem ? Im lepsza wentylacja tym mniejszy rozwój pleśni.
Ile wytrzyma to zależy od jej wielkości i jak wiele pokarmu dostawały przed głodówką, głód osłabia kolonia jest wtedy bardziej podatna na ataki pasożytów i choróbsk wiec niekoniecznie musi paść z głodu.
Nareszcie nazwa tematu związana z jego zawartością:)
Re: głodzenie
: pn 14 cze, 2010
autor: Mentos
safa_tt Odpowiem Ci tak. Mam dwie kolonie. Dwuletnią L.niger i roczną F.sanquinea. Ta pierwsza była przeze mnie rozpieszczana pokarmem przez około 13 miesięcy. Różne opcje naprawdę wszystko im podawałem (potem także hibernowałem). Efekt - brak rozwoju. Jest 12 robo i królowa. Ostatnio dałem sobie spokój z karmieniem i "podlewaniem" tej kolonii. Po prostu się nie chce rozwijać pomimo moich starań, więc przeznaczyłem ją do eksperymentu pt. GŁÓD. Do tej pory trzymają (około 7 miechów) bez żarcia i wody :P Żadnych przyrostów w koloni i żadnych zgonów.
Z kolei tym samym pokarmem dochowałem się około 63 robotnic zbójnicy, jest w gnieździe 30-40 kokonów i sypią się kolejne jaja. Wniosek jest jeden...dorwałem kiepską królową L.niger, która najprawdopodobniej nie przetrwałaby rywalizacji w naturze lub poległa na chodniku. Niech się nada na mój eksperyment :P
Re: głodzenie
: pn 14 cze, 2010
autor: ARTUR83M
Mentos pisze:Po prostu się nie chce rozwijać pomimo moich starań, więc przeznaczyłem ją do eksperymentu pt. GŁÓD. Do tej pory trzymają (około 7 miechów) bez żarcia i wody :P Żadnych przyrostów w koloni i żadnych zgonów.
Wiesz co to znęcanie się?
Naprawdę masz się czym chwalić kolego.
Poza tym jakoś mi trudno uwierzyć ze przez ponad pół roku nic nie jadły i żyją chyba że zapomniałeś dodać że trzymasz je w lodówce... .

Re: głodzenie
: śr 16 cze, 2010
autor: Mentos
Nie w lodówce. Żyją w formicarium korkowym na szafce. No widzisz trudno Ci uwierzyć więc jednak to nie taki głupi eksperyment. Czegoś dowodzi - wytrwałości tego organizmu. Poza tym wszystko jest pod kontrolą. Królowa nie karmi jajami swoich podwładnych więc nie jest jeszcze tak źle.
Propo znęcania się...hmmm a wyciąganie poczwarek z mrowisk to jest całkowicie dopuszczalne :P Królowa się starała wydać na świat potomstwo, robotnice życie poświęcały aby upilnować i wykarmić ogół, a tu przychodzi cygan i zabiera do 40 poczwarek

O karmieniu podopiecznych nie wspomnę...bierzemy mącznika i obcinamy go co 3 segmenty, świerszcze bach ubijamy i podajemy...ale spoko to tylko "pasza" dla naszych drogich mrówek :P Odrobinę samokrytyki mistrzu. Jeszcze nic się Lasiusom nie stało.
Re: głodzenie
: śr 16 cze, 2010
autor: Harnaś
ARTUR83M pisze:Wiesz co to znęcanie się?
Naprawdę masz się czym chwalić kolego.
Bardzo wiele eksperymentów na tym polega np. zalewanie gniazda gipsem , betonem czy metalem, żeby zobaczyć jego wielkość. Celem jest sprawdzenie odporności L. niger na długotrwały brak pokarmu.
Mentos pisze:(około 7 miechów) bez żarcia i wody :P
Bez dolewania wody. Co nie oznacza że bez grama wody, bo w taki sposób padły by po kilku dniach.
Mentos pisze:Propo znęcania się...hmmm a wyciąganie poczwarek z mrowisk to jest całkowicie dopuszczalne :P Królowa się starała wydać na świat potomstwo, robotnice życie poświęcały aby upilnować i wykarmić ogół, a tu przychodzi cygan i zabiera do 40 poczwarek

O karmieniu podopiecznych nie wspomnę...bierzemy mącznika i obcinamy go co 3 segmenty, świerszcze bach ubijamy i podajemy...ale spoko to tylko "pasza" dla naszych drogich mrówek :P Odrobinę samokrytyki mistrzu. Jeszcze nic się Lasiusom nie stało.
Nie nakręcaj się, bo piszesz głupoty.

Re: głodzenie
: śr 16 cze, 2010
autor: baldbumblebee
W tym przypadku eksperyment sam się obronił bo nikt inny, poza Mentosem, nie udzielił odpowiedzi na pytanie z pierwszego postu... to więcej niż osiągają twórcy kosmetyków!
A jako, że temat związany także z wietrzeniem to arena mojego formi ma, jakiś taki stęchły zapach gdy ją otworzyć i od razu przydkać nos... nie wiem co może być tego powodem, na arenie jest tylko piasek (nie ma zapachu), pyłek kwiatowy (ma inny zapach) i miodek...
Re: głodzenie
: śr 16 cze, 2010
autor: socolovsky
Jeśli mrówek jest dużo, to stęchły zapach to normalka, w końcu sporo kolonia zużywa wcale nie tak mało tlenu. Właśnie z tego powodu otwarte areny z zabezpieczeniami są dla naszych podopiecznych lepsze niż te szczelnie zamykane.
Re: głodzenie
: śr 16 cze, 2010
autor: baldbumblebee
no właśnie chyba nie w tym problem bo arena jest duża, mrówek 15, a zapach kumuluje się już po pół godzinie zamknięcia... chyba będę musiał trochę przerobić formi i zamontowac jakieś wiatraczki.
