Problemy demograficzne
: pn 03 lip, 2006
Witam!
W moim formicarium kompakt jest obecnie ponad 60 robotnic, ok. 100 kokonów, jakieś 50 larw i trudna do określenia liczba jaj ("kupka" w powiększeniu wygląda imponująco). Boję się, że za jakiś czas nie będę mógł otworzyć szybki, bez narażenia się na pościg za grupką uciekinierów.
Tutaj pytanie do Was (zwłaszcza do tych, z wiekowymi koloniami): jak sobie radzicie z "przemrówczeniem" kolonii? Kiedyś w końcu nadchodzi ta chwila, że nawet w największym formi nie ma miejsca na kolejne mrówki, a kolonia wciąż się rozwija. W moim wypadku selektywna eksterminacja nie wchodzi w grę (zbyt miękkie serce - lubię te maluchy). Czy Wy stosujecie taką metodę? Czy może zasilacie robotnicami inne kolonie (ja mam tylko jedną) tego samego gat., bądź wysyłacie je jako partie niewolników dla innych gatunków? A może wypuszczacie grupkę robotnic na zieloną trawkę? Lub też stają się one pokarmem innych Waszych pociech (pająki, gady, rybki itp.)?
Może na zimę przyjdzie mi wystawić desperackie ogłoszenie: "Odstąpię grupę robotnic L.niger. Sposób ich wykorzystania nieistotny - nawet wolę nie wiedzieć. Zapewniam "humanitarny" transport!"...
Pozdrawiam!
W moim formicarium kompakt jest obecnie ponad 60 robotnic, ok. 100 kokonów, jakieś 50 larw i trudna do określenia liczba jaj ("kupka" w powiększeniu wygląda imponująco). Boję się, że za jakiś czas nie będę mógł otworzyć szybki, bez narażenia się na pościg za grupką uciekinierów.
Tutaj pytanie do Was (zwłaszcza do tych, z wiekowymi koloniami): jak sobie radzicie z "przemrówczeniem" kolonii? Kiedyś w końcu nadchodzi ta chwila, że nawet w największym formi nie ma miejsca na kolejne mrówki, a kolonia wciąż się rozwija. W moim wypadku selektywna eksterminacja nie wchodzi w grę (zbyt miękkie serce - lubię te maluchy). Czy Wy stosujecie taką metodę? Czy może zasilacie robotnicami inne kolonie (ja mam tylko jedną) tego samego gat., bądź wysyłacie je jako partie niewolników dla innych gatunków? A może wypuszczacie grupkę robotnic na zieloną trawkę? Lub też stają się one pokarmem innych Waszych pociech (pająki, gady, rybki itp.)?
Może na zimę przyjdzie mi wystawić desperackie ogłoszenie: "Odstąpię grupę robotnic L.niger. Sposób ich wykorzystania nieistotny - nawet wolę nie wiedzieć. Zapewniam "humanitarny" transport!"...
Pozdrawiam!