Dziennik z życia hodowli L. flavus
: pn 23 sie, 2010
23. sierpnia poniedziałek
Wczoraj uratowałem gniazdo L.flavus było skazane na śmierć ponieważ parę minut później zostało obsypane trutką na mrówki
zdołamem wydobyć 20 robotnic, 6 księżniczek, królowa. Zapakowałem je od razu do opakowania po tic tacach z kawałkiem namoczonej watki. Niestety dziszejszego poranka spotkała mnie niemiła niespodznianka otóż żyło tylko 5 robotnic. Mam nadzieje, że reszta dożyje do czasu przyjścia formikarium. (zamówiłem zestaw startowy ''T'' od radissa). Podałem im trochę miodu ale go nawet nie ruszyły. Księżniczki siedzą po 2 sztuki w opakowaniach po tic tacach
25. sierpnia środa
Mrówy maja się dobrze ciągle łażą po całym gnieździe i po nowej arenie (zrobionej z małego pudełeczka wypełnionego piaskiem). Podałem im troszkę soku domowej roboty teraz nie mogą się od niego oderwać (może się przykleiły xD). Formikarium nadal nie przyszło... Napiszę jak coś się zmieni.
Wczoraj uratowałem gniazdo L.flavus było skazane na śmierć ponieważ parę minut później zostało obsypane trutką na mrówki
25. sierpnia środa
Mrówy maja się dobrze ciągle łażą po całym gnieździe i po nowej arenie (zrobionej z małego pudełeczka wypełnionego piaskiem). Podałem im troszkę soku domowej roboty teraz nie mogą się od niego oderwać (może się przykleiły xD). Formikarium nadal nie przyszło... Napiszę jak coś się zmieni.