Strona 1 z 1
Dziwne królowe...
: pt 14 lip, 2006
autor: Albert
Witam
Miałem napiszc wcześniej ale nie mogłem.
Otórz prawie 2 tygodnie temu w jednej z moich koloni M. rugulosy pojawiły sie młode królowe. <ale fajnie :P > Dziwnym trafem w ostatnim tygodniu wyzdychały mi wszystkie robo mimo iz królowa nadal składała jaja. Poczekamy zobaczymy. Może chociaz te nowe królowe odleca.
Mija kolejny dzien a tu królowe odzuciły skrzydełka i zachowuja sie jak zwykłe robo. Furażeruja, opiekują sie "matką", potomstwem i takie tam.
Jestem pewny że nie miałe dostepu do żadnego z samców bo w koloni nie było ich poczwarek a arena jest zakrywana.
Pytanie: Czy wam tez sie cos takiego zdarzyło? Czego moga to być efekty?
Re: Dziwne królowe...
: pt 14 lip, 2006
autor: Dominik
Miałem podobny przypadek. Złapałem kilka królowych, w tym 1 lub 2 nie były zapłodnione. Jakiś czas biegały ze skrzydełkami, które potem odpadły / zostały odrzucone. Zachowywały się jak zwykłe robo.
Albert pisze:Furażeruja, opiekują sie "matką", potomstwem i takie tam.
Ot, szare życie robotnicy

.
Wg mnie wytłumaczenie jest całkiem proste (ale to tylko moje przypuszczenia). W naturalnych warunkach tylko dojrzałe i liczne kolonie wytwarzają formy płciowe, natomiast Twoja kolonia nie prosperuje zbyt dobrze i odniesie o wiele większą korzyść z wykorzystania tych dziewiczych królowych jako robotnic, niż z wysyłania ich na rójkę. Po prostu, priorytetem jest przetrwanie, a dopiero potem rozmnażanie.
Ps. Rozumiem, że podrzuciłeś królewskie larwy.
EDIT: Zastanów się nad przyczynę tego pomoru. Myrmica jest wrażliwa na brak dostatecznej wilgotności, może warto spróbować ją podnieść.
Re: Dziwne królowe...
: pt 14 lip, 2006
autor: Mr.Q
oj tka tak, musza miec wilgotno, zgadzam sie ;]
Re: Dziwne królowe...
: pt 14 lip, 2006
autor: Albert
Siedziały w probówce i miały podłaczona arenę. Arene zraszałem co 2 dni ale wolały być w probówce. Karmiłem jajo-miodem od czasu do czasu mącznika podrzucałem.
Co do poczwarek to one same z larw sie zrobiły a larwy z jajek.
Dodam że kolonie znalazłem w czasie eksodusu-pczytacie w czerwonych mrówach.
Re: Dziwne królowe...
: pt 14 lip, 2006
autor: Johnbol
Witam!
Dorzucę swoje 5 groszy do tego intrygującego tematu.
Poza oczywistą przyczyną, o której wspomniał Dominik, czyli deficycie robotnic i konieczności podjęcia opieki nad królową, wymienię tu hipotetyczne (raczej jako ciekawostki) przyczyny.
Cała problematyka zagadnienia może sprowadzać się do pojęcia polimorfizmu (nie tylko w sensie rozróżnienia kast robotnic minor - major). Aby uniknąć zbyt szerokiego rozpisywania się, przejdę od razu do naszego problemu z królowymi.
Wśród królowych, które są najbardziej stałe pod względem budowy, wyróżniamy dwie zasadnicze formy: skrzydlate oraz bezskrzydłe (ergatanery), które wyglądem przypominają robotnice. Z opisu Alberta wynika jednak, że królowe posiadały skrzydła. Spróbujemy więc podrążyć głębiej. Wheeler, wśród kilku typów królowych (makroginy, mikroginy itd.) wyróżnia ergatoginy - zapłodnione samice o wyglądzie zbliżonym do robotnic. Czy można "podpiąć" tę formę pod to, czego doświadczył Albert? Bardziej prawdopodobną chyba byłaby możliwość wystąpienia tu pterergat - robotnic z zalążkami skrzydeł, lub pseudogin, które są jednocześnie królową i robotnicą. Kolejną możliwą do rozważenia hipotezą niech będzie wystąpienie ergatandromorfów, czyli osobników o cechach robotnic i samców, jednak odrzucenie skrzydeł znacznie zmniejsza to prawdopodobieństwo. Z braku dokładniejszych informacji nie mogę potwierdzić czy np. któreś z tych form aby nie występują tylko u gatunków spoza naszej rodzimej myrmekofauny (co wykluczałoby je z naszych rozważań). Przydatny mógłby być również dokładny opis budowy (lub taki osobnik do "sekcji"), choć to już raczej dla doświadczonego badacza...
Wśród wszystkich możliwości najbardziej prawdopodobną jest zazwyczaj ta najprostsza i najbardziej oczywista. Te podane przeze mnie należy rozpatrywać raczej w ramach ciekawostek, ale kto wie...
Pozdrawiam!
P.S. Informacje zaczerpnięte (jak zwykle) z książki Francois Ramade'a Świat mrówek, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Seria OMEGA, Warszawa 1968, s. 98-101
Re: Dziwne królowe...
: sob 15 lip, 2006
autor: Albert
Jahnbol, tyle trudnych nazw... choć jestem na biochemie to jednak jezyk mi sie troche łamał.
Co do opisu dokładniejszego to owe robo-princeski wygładaja jak, jak, hmm jak normalna królowa i napewno nie są to samce bo samce są czarne a one są pomarańczowe z charakterystycznym ubarwieniem odwłoka. Nie wiem czy składaja jaj bo siedzą razem z królową ale jajek jest tak jakby wiecej aniżeli miałyby byc tylko tej jednej.
Może jednak faktycznie rozwiazanie jest proste:oszczedność energi i przetrwanie gatunku. ja mam to pierwszy raz ale jakbym był mrówcza królowa (ewentualnie królowcem

) to wolałbym w takim przypadku zachowac swoje córy aby mi pomagały...
Re: Dziwne królowe...
: sob 15 lip, 2006
autor: Johnbol
Witam!
Spróbuj dojrzeć, czy te "królowe" faktycznie nie składają jaj. Jeśli tak, to zaraz po pojawieniu się pierwszych robotnic od normalnej królowej radziłbym Ci usunąć z gniazda te dziwadła. Z niezapłodnionych jaj (a te cudaki raczej nie mogą być zapłodnione) wyrosną samce, a to, według mojej wiedzy, może oznaczać po pewnym czasie koniec kolonii. Truteń to truteń...
Pozdrawiam!
Re: Dziwne królowe...
: sob 15 lip, 2006
autor: Albert
Hmm, a Gucio był taki pracowity...