Strona 1 z 1

Łączenie gatunków mrówek

: pn 28 mar, 2011
autor: zenonek
Chciałbym połączyć dwa gatunki mrówek trochę czytałem i wybrałem :
Po drugie :
Leptothorax muscorum
Leptothorax gredleri
Lasius flavus
Camponotus fallax
Lasius fuliginosus
Lasius brunneus
Camponotus herculeanus


(w nazwach mogą być drobne błędy nieraz mam problemy z przypisywaniem:cry: )

warunki mają być dosyć podobne do naturalnych arena miała by być wspólna i mieć wielkość ok 150x50.

Czy takie coś jest wogóle możliwe jeśli tak to które gatunki byscie polecali ?

Edit Mod. poprawiłem

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: Umbramen
OMG, tragedia :) w życiu nie widziałem takich gatunków :D uśmiałem się nieźle :)
Po pierwsze : Rodzaj gatunek- rodzaj z dużej, gatunek z małej.
Po drugie :
Leptothorax muscorum
Leptothorax gredleri
Lasius flavus
Camponotus fallax
Lasius fuliginosus
Lasius brunneus
Camponotus herculeanus
Po trzecie: ja bym wybrał herca i lepto.
Po następne: Lepiej skupić się na jednym gatunku, na którym to już twoja wola, ale skoro masz taka dużą arenę to Campo...
Edit:
PS. jak masz problem z nazwą to wpisz ją w guugelach i kopiuj-wklej.

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: arni
Jak bym taką arenę dał zbojnicy do dyspozycji :)
Skoro chcesz łączyć to Lepto z większymi gatunkami typu właśnie Camponotus herculeanus. Ewentualnie mozna by dorzucic nieduża kolonie flavus w gnieździe ziemnym- korytarze tego gatunku sa wąskie wiec herculeanus miał by problem z potencjalnym atakiem ( jak by się uparł to pewno w końcu by je dopadł ). Jeśli dasz kolonie flavus 3-4 razy większą od herca-może być problem. Ale tak to jest z łączeniem gatunków...
U mnie ligniperda wycinała w pień każda robotnice Lepto jaka podeszła do wejścia do gniazda ( ligni ponad 20 robotnic, Lepto przyjechało z lasu w łupinie orzecha, myślę że było tam koło 30-40 robotnic...

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: zenonek
Muszę połączyć dwa gatunki naziemne . Najlepiej żeby jadły prawie to samo taka nutka konkurencji ale żeby się nie pozabijały. jeszcze ważna jest dostępność gatunku i cena :)

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: arni
Myrmica rubra i Lasius niger :)
Ja bym radził z tym spróbować, kiedyś BartTP opisywał że te dwa gatunki wypracowały miedzy sobą ciekawe zachowania. Polece rozejrzeć się też za innymi gatunkami niż podałeś, warto ;)

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: Scytal
rubra i niger są dobre, jeżeli ktoś chce stracić nigery ;)

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: Sott23
Może podał byś wielkość gniazda jeszcze, przecież jak kupisz jakieś Campo powiedzmy z kilkoma robosiami to zanim podrośnie to Tobie się to znudzi 8 razy. Założyłem,ze gniazdo nie będzie małe jeśli arena jest 150 x 50

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: arni
Scytal pisze:rubra i niger
są dobre, jeżeli ktoś chce stracić nigery ;)
Jesli nie dasz żadnej ze stron sporej przewagi liczebnej to bedziesz mial okazję obserwować niezłe współzawodnictwo ;)

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: Drwal
obawiam się że rubra z czasem może być na straconej pozycji...

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: arni
Niekoniecznie, na takiej arenie i przy odpowiedniej ilosci pokarmu nigerki ,, przyzwyczaja ,, się do rubry i nie beda cudować... :)

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: Harnaś
arni pisze:Niekoniecznie, na takiej arenie i przy odpowiedniej ilosci pokarmu nigerki ,, przyzwyczaja ,, się do rubry i nie beda cudować... :)
Arni, ale z ciebie bajkopisarz. :lol:
Wytłuką Myrmica jak tylko będą miały do tego sposobność i przewagę liczebną.

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: pawelllQwE
Jasne, że z czasem niger rozwali rubrę.

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: arni
Arena 150 cm to nie tak mało, w naturze gniazda tych mrówek czasem dzielą 2 cm ( widziałem to, ale nie wiem co to za Myrmica była. W kopcu obok nigerek i Myrmicy mieszkała też cunicularia :wtf: ). Możesz dać łagodniejszą Myrmice lub poprostu połączyć maluchy z olbrzymami ale to mnie akurat nie kręci...
Harnaś pisze:
Wytłuką Myrmica jak tylko będą miały do tego sposobność i przewagę liczebną.
Może tak, może nie... Kto to wie...
Harnaś pisze: Arni, ale z ciebie bajkopisarz. :lol:
Dzięki, staram się :zenada:

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: zenonek
Dzięki wszystkim jeszcze trochę doczytam i zabieram się do robienia

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 29 mar, 2011
autor: arni
I jakie gatunki wybrałeś?

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: BartTP
Mówiłem Wam - L. niger nie wystepuje na wyspach, na których bez żadnych wątpliwości wcześniej występował po zawleczeniu tam M. rubra.

M. rubra jest gatunkiem niższym w hierarchii od L. niger, ale niewiele niższym. Co więcej, stosuje tzw. pasywny nacisk i powoli zagładza L. niger, przez co L. niger prędzej czy później opuści swoje gniazdo lub padnie z głodu. Za każdym razem, gdy przeciwstawiałem sobie L. niger i M. rubra, zawsze kończyło się w ten sposób, nawet, jeśli kolonie L. niger były liczniejsze (przy wejściu do gniazda L. niger stoi jedna, dwie, czasem trzy robotnice M. rubra, co w zupełności wystarczy).

Owszem, L. niger czasem atakuje gniazda M. rubra, ale ZNACZNIE rzadziej. Rzekłbym - na 9 z 10 przypadków ataku, stroną agresywną jest M. rubra. L. niger, jak mówiłem, góruje praktycznie w każdym przypadku - OPRÓCZ miejsca do gniazdowania. Pewnie, że mrówki bywają nieprzewidywalne. Jednak obserwowałem atak L. niger na królowe formik (zamknięte w próbówkach), na inne kolonie L. niger, na T. caespitum - A PRZENIGDY na M. rubra.

Do kolesia, co chce mieć dwugatunkową arenę i uparł się na L. niger i M. spp. - o M. rubra zapomnij, bo Ci skrzywdzi nigerki. Daj M. rugulosa, M. sabuleti lub inną oportunistyczną myrmikę. Gatunki te zazwyczaj żyją na suchych, piaszczystych podłożach, czyli nieopodal L. niger - i nie dzieje im się krzywda. Co więcej - właśnie z tej parafii są gatunkami oportunistycznymi, gdyż korzystają z ochrony, jaką im zapewnia towarzystwo dominanta w postaci L. niger. Jeśli zapewnisz im żarcie (L. niger w przypadku braku żarcia bywa nieobliczalny), najlepiej w osobnych karmnikach i nie będziesz dążył do konfrontacji - bez większych problemów powinieneś uzyskać jako-taką harmonię. Powtarzam: dominant gdy brakuje żarcia, jak każdy dobry gospodarz, tępi nadliczbowe bydło - co zaobserwowano np. w zespołach F. sanguinea i F. cinerea, w których F. sanguinea po prostu mordowała u wejścia F. cinerea, nie zabrawszy ani jednej poczwarki.

A tu taka mała ciekawostka:
http://www.youtube.com/watch?v=CnV9Fxk5G0A . Nie przeczy to niczemu co napisałem, gdyż dziki L. niger z kolonii wielotysięcznej po prostu poszedł się stołować do formikarium kilkunastu/kilkudziesięciu M. rubra. Jak pisałem - M. rubra dominuje w konkurencji o miejsca do gniazdowania, natomiast przegrywa z kretesem, jeśli o zdobywanie żarcia idzie.

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: arni
Brakowało mi Twoich artykułów o relacjach miedzy mrówkami :lol:

A ja od początku mówiłem, że możliwe jest połączenie nigera z Myrmicą i nie koniecznie niger musi przerobić czerwonych na kotlety.

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: BartTP
arni pisze:Brakowało mi Twoich artykułów o relacjach miedzy mrówkami :lol:

A ja od początku mówiłem, że możliwe jest połączenie nigera z Myrmicą i nie koniecznie niger musi przerobić czerwonych na kotlety.
Toteż dlatego zabrałem głos. M. rubra i L. niger są gatunkami ostro ze sobą konkurującymi - przy czym L. niger zdaje się traktować w przypadku żarła M. rubra raczej jako gatunek oportunistyczny i stara się odciągać M. rubra od jedzenia. M. rubra jednak stara się temu przeszkadzać jak może, przez co L. niger irytuje się i może zabić M. rubrę. M. sabuleti daje się odnieść potulnie L. niger, więc zazwyczaj nie padają trupem - choć fizycznie M. sabuleti i inne oportunistyczne myrmiki górują fizycznie nad L. niger i gdy sztucznie wywoływano wojny (Czechowski) poprzez siłowe wrzucenie nigerków do gniazda M. rugulosa, L. niger padał trupem gęsto jak woda w czasie ulewy. Należy tu zaznaczyć, że takie sytuacje w naturze nie mają miejsca. W przypadku konkurencji o mszyce, L. niger po prostu odciąga myrmikę i zrzuca ją z rośliny. Owady zazwyczaj można pojedynczo zaciągnąć do gniazda. W przypadku większego źródła pokarmu myrmiki bazują na sprawnym zwoływaniu sióstr - znacznie wydajniejszym, niż L. niger. Chodzi o to, by wyżreć wszystko, nim pojawią się zwiadowcy nigerków.
Na szybcika różnice między M. rubra, a M. rugulosa/sabuleti w przypadku kontaktu z L. niger.
- podczas odciągania od żarcia, M. sabuleti/rugulosa przyjmuje pozycję poczwarki, M. rubra rozwiera żuwaczki demonstrując agresję, choć bardzo rzadko atakuje, a ciągnięta zapiera się jak może,
- M. rubra stosuje nacisk gniazdowy na L. niger, czego nie zaobserwowano u innych myrmik,
- M. rubra (podobnie jak M. scabrinodis) potrafi upolować L. niger i podkradać jej poczwarki i larwy (chodzi tu o źródło białka, są więc, w pewnym stopniu, myrmefagami).

Inne różnice między M. rubra, a M. sabuleti/rugulosa:
- pomiędzy rojami (zapewne niespokrewnionymi) M. rubra dochodzi do regularnych wojen, jakie widujemy np. u T. caespitum (nie potrafię powiedzieć, czy takie M. sabuleti robią to samo, aczkolwiek wątpię),
- M. rubra jest gatunkiem koczowniczym, podczas gdy M. sabuleti i M. rugulosa prowadzą raczej osiadły tryb życia,
- M. rugulosa/sabuleti tworzą roje kilkuset osobników, podczas gdy M. rubra wielotysięczne,
- M. rugulosa/sabuleti lubią siedliska suche, podczas gdy M. rubra jest gatunkiem lubiącym wilgoć.

To tak w skrócie, jakby co - pytajcie.

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: arni
To ja musze zapytać :p bierzesz większość z tych info z własnego doświadczenia?
A, i jak już powróciłeś na forum ( dawno Cię tu nie było :) ) to może byś opisał jakies fajne obserwacje dotyczące Pheidole? O ile posiadasz takowe lub masz dostęp do interesujących źródeł...

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: BartTP
Owszem, z własnego - ale nie tylko. Chętnie czytam też dzieła myrmekologów.

Co do Pheidole - niestety, nigdy nie hodowałem (z wyjątkiem messora), a nawet gdybym hodował - to jednak zachowania w niewoli bywają przekłamane.

Wolę mrówki krajowe, gdyż mam ich nieprzebrany zasób, dzięki czemu mogę poświęcić kilkanaście koloni celem zaobserwowania tego i owego. Tak jest, BartTP jest sadystą i eksperymentatorem, a nie hodowcą sensu stricte. Np. obecnie nie mam żadnej koloni (aczkolwiek zmieni się to niebawem, bo rójki się zbliżają, a mam kilka pomysłów).

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: arni
Czyli zamiast hodować klasycznie, dla sadysfakcji Ty hodujesz mrówki do eksperymentów, projektów i pieron wie czego? Skoro tak, to lubię takich sadystów :lol:
Wkrótce, jak bede mial Pheidole pallidula to pokusze się o zbadanie jak wpływa na tworzenie się żołnierzy zagrożenie ze strony innych gatunków- co jakiś czas poleci na arenę pare murawek :p

Re: Łączenie gatunków mrówek

: wt 05 kwie, 2011
autor: BartTP
Mało i źle. Wyniki będą miarodajne, jeśli naprzeciw siebie staną kolonie, nie pojedyncze mrówki (ze strony murawki).

Re: Łączenie gatunków mrówek

: śr 06 kwie, 2011
autor: arni
O widzisz... Żywa zdobycz też powinna poprawić sprawe :-P ew. mała kolonia flavus'a np...