Strona 1 z 1

Nawadnianie betonu

: wt 05 kwie, 2011
autor: Włóczymyśl
Moje części gniazdowe wyglądają jak poniżej :pstryk:. Nawadniam je (tzn. tak to będzie wyglądało gdy będą zamieszkałe :p) tak jak nawadnia się kompakcik z tym, że bez przechylania - woda wnika w szczelinę pomiędzy betonem, a szybką i wsiąka w watę. Problem polega na tym, że mam ciągłe wrażenie jakby wilgoć była bardzo ulotna... chciałbym zapewnić mrówkom stałe warunki, a nie "mokro, sucho, sucho, mokro" :roll:. Nawet nie wiem jak można sprawdzić czy to już trzeba nawadniać czy jeszcze nie, a jak trzeba to czy przypadkiem już nie za długo było sucho ojaglupek:... w betonie będą mieszkały Messorki więc nie chcę przesadzać z wilgotnością ale jestem odrobinę nadopiekuńczy więc nie wiem jak to wszystko rozplanować: ile wody i co ile. No i ta wata też najładniejsza nie jest, może macie jakieś inne pomysły jak mógłbym te gniazda nawodnić?

Drewnianej wersji gniazda nie będę używał bo choć jest diablo ładna (byłem dumny z całego zestawu takich, każda była wynikiem obolałych rąk i dwóch godzin pracy :D) to jednak mało bezpieczna... dwie podobne całkiem pokryły się pleśnią podczas zimowania zamieszkujących je mrówek. :zenada:

No i fotka (a tu większa):
Obrazek

Re: Nawadnianie betonu

: wt 05 kwie, 2011
autor: Sott23
Ta wata w końcu zapleśnieje więc lepiej ja usuń. Szkoda, ze nie pomyślałeś o tym wcześniej bo mógł byś zrobić mały rowek w betonie a teraz to nie bardzo jest gdzie bo strasznie wąsko jest na końcu gniazda... Moze jak byś w rogu gniazda jakimś wąskim wiertłem wywiercił dziurkę ale to trzeba by ostrożnie żeby się nie ukruszyło. A na ów betonie jak nawadniasz nie odznacza się wilgotne miejsce?

Re: Nawadnianie betonu

: wt 05 kwie, 2011
autor: Włóczymyśl
Ale do rowka i tak bym nie lał tak dużo ażby przestało wsiąkać, prawda? Jeżeli nawilżanie samego betonu jest dobre to nie bedzie z tym problemu... będę to robił tak jak teraz, po prostu nie na watę - wilgotny beton odznacza się wyraźnie, niemniej tylko zaraz po namoczeniu, szybko wszystko wsiąka głębiej i wilgotność można już tylko wyczuć. I właśnie z tym mam problem, nie wiem na ile mokro być powinno więc chciałem coś (np. właśnie watę) co jednolicie pozbywa się wody... ehh, nie wiem własnie - dlatego pytam. :?

Re: Nawadnianie betonu

: wt 05 kwie, 2011
autor: Drwal
watę wywal bezwzględnie. Jakiej grubosci masz złoże? jeśli ma 2 centymetry poniżej poziomu komór to spróbuj zrobić w nim nóżkę a gniazdo udzielić kawałkiem pleksi.

Re: Nawadnianie betonu

: wt 05 kwie, 2011
autor: Włóczymyśl
i tę nóżkę zamoczyć, tak? dałoby się to zrobić ale wymagałoby zabawy ze szkłem, tj. doklejenia jakiejś przegrody oddzielającej wodę od lądu... wyszłoby tedy akwaterramrówkarium, hardcore. :mrgreen: jeżeli to jedyne sensowne wyjście to tak właśnie zrobię ale nie wspominałem o tej możliwości, na którą btw. sam wpadłem bo robił tak Radiss w swoich wczesnych formikariach, bo myślałem, że nie będą konieczne takie komplikacje. ;c

Re: Nawadnianie betonu

: wt 05 kwie, 2011
autor: Drwal
tak nóżkę moczysz. W takim formi nóżka powinna mieć mniej niż 1/6 powierzchni formi inaczej naciągnie Ci za dużo wody. możesz też wetrzeć rozrobiony gips w ścianki (tak by uzyskać milimetrową warstwę ) i ozywając go jako wskaźnika sprawdzić czy uda Si się robić zróżnicowany gradient wilgotności