W terenie - na północny wschód od Oleśnicy ;)
: czw 26 maja, 2005
Witam 
Właśnie wróciłem z wycieczki po okolicznych terenach leśnych.
Ufff... ze 40km mam w d...
:D:D Podczas tego "marszobiegu", miałem okazję się przekonać, jak zasobne w mrówki są Oleśnickie lasy 
Formica rufa i F.pratensis właśnie się szykują do rójki, młode królowe F.polyctena lezą nadal w kierunku kopców własnego gatunku, często/gęsto padając ofiarą wyjątkowo licznych tu kolonii Formica(Raptiformica) sanquinea.
Niedawno znalazłem na skraju lasu przepiękną mrówkę, do dzisiaj nie wiem na 100%, czy jest to F.exsecta, czy chroniona F.truncorum (po uwadze Radissa odnośnie fotek tego gatunku i wczytaniu się w klucz, zaczynam się skłaniać ku tej drugiej). W każdym razie okazało się, że przy dokładniejszym szukaniu na skraju lasu, jest jej tu jednak dużo, konkuruje o miejsca siedliskowe z Raptiformica sanquinea. Olbrzymie robotnice o prześlicznie pomarańczowych główkach, okupują tu głównie olchy
Camponotuska również spotkałem kilkakrotnie (C.ligniperda oraz C.fallax) a nawet byłem świadkiem konfrontacji żołnierza C.fallax z dużą robotnicą C.ligniperda na gałązce dębu - niestety nawet duży żołnierz fallaxa nie miał szans z gmachówką drzewotoczną - szybko został dosłownie przecięty na dwie połowy.
Oczywiście wszędzie gdzie sucho i gorąco "rządzi" darniowiec a gdzie wilgotno, pełno L.niger oraz na ciepłych stanowiskach w butwiejących pieńkach Formica fusca.
Udało mi się nawet Dolichoderusa poobserwować gdy wraz z L.fuliginosus i C.fallax, zaiwaniał po korze wielkiej topoli.
Kartonówka jest w trakcie rójki i łatwo obecnie znaleźć jej gniazda główne - łazi po nich mnóstwo skrzydlatych form płciowych - niestety nie udało mi się dzisiaj trafić zapłodnionej królowej
Raz co prawda padłem na kolana widząc coś czarnego przełażącego mi przez ścieżkę, jednak okazało się, że to samotna królowa Tetramorium caespitum (prawdopodobnie zeszłoroczna, bądź starsza), która z jakichś powodów straciła gniazdo i uciekała rzed zagładą, szukając nowej przyszłości - znalazła - właśnie mości sobie kolebkę w mchu wypełniającym probówkę
:D:D
Rójki C.ligniperda jednak jak dotąd nie było - skrzydlate osobniki, nadal siedzą sobie w pniach.
Trafiłem również jakąś Myrmice - pojęcia nie mam co za gatunek (wyraźnie mało wilgociolubna i zdecydowanie różniąca się od M.rubra, której mam pod firmą sporo).
Niestety w stronach, które dzisiaj odwiedziłem, brak widocznie F.cinerea oraz F.rufibarbis - w drugą stronę będę się musiał udać następnym razem
btw... zastanawiającym dla mnie jest nagminne żerowanie na tych samych drzewach C.fallax, Dolichoderus quadripunctatus, Lasius brunneus i L.fuliginosus (Leptothorax sp. pomijam) - prawdopodobnie pnie te, muszą być wyjątkowo zasobne w szczeliny z mszycami, na dodatek nie wykluczam, iż rójka kartonówki, przyciąga C.fallax na polowanie - samce L.fuliginosus usiłujące wchodzić wysoko na pień, to musi być niezła wyżerka :>
Właśnie wróciłem z wycieczki po okolicznych terenach leśnych.
Ufff... ze 40km mam w d...
Formica rufa i F.pratensis właśnie się szykują do rójki, młode królowe F.polyctena lezą nadal w kierunku kopców własnego gatunku, często/gęsto padając ofiarą wyjątkowo licznych tu kolonii Formica(Raptiformica) sanquinea.
Niedawno znalazłem na skraju lasu przepiękną mrówkę, do dzisiaj nie wiem na 100%, czy jest to F.exsecta, czy chroniona F.truncorum (po uwadze Radissa odnośnie fotek tego gatunku i wczytaniu się w klucz, zaczynam się skłaniać ku tej drugiej). W każdym razie okazało się, że przy dokładniejszym szukaniu na skraju lasu, jest jej tu jednak dużo, konkuruje o miejsca siedliskowe z Raptiformica sanquinea. Olbrzymie robotnice o prześlicznie pomarańczowych główkach, okupują tu głównie olchy
Camponotuska również spotkałem kilkakrotnie (C.ligniperda oraz C.fallax) a nawet byłem świadkiem konfrontacji żołnierza C.fallax z dużą robotnicą C.ligniperda na gałązce dębu - niestety nawet duży żołnierz fallaxa nie miał szans z gmachówką drzewotoczną - szybko został dosłownie przecięty na dwie połowy.
Oczywiście wszędzie gdzie sucho i gorąco "rządzi" darniowiec a gdzie wilgotno, pełno L.niger oraz na ciepłych stanowiskach w butwiejących pieńkach Formica fusca.
Udało mi się nawet Dolichoderusa poobserwować gdy wraz z L.fuliginosus i C.fallax, zaiwaniał po korze wielkiej topoli.
Kartonówka jest w trakcie rójki i łatwo obecnie znaleźć jej gniazda główne - łazi po nich mnóstwo skrzydlatych form płciowych - niestety nie udało mi się dzisiaj trafić zapłodnionej królowej
Rójki C.ligniperda jednak jak dotąd nie było - skrzydlate osobniki, nadal siedzą sobie w pniach.
Trafiłem również jakąś Myrmice - pojęcia nie mam co za gatunek (wyraźnie mało wilgociolubna i zdecydowanie różniąca się od M.rubra, której mam pod firmą sporo).
Niestety w stronach, które dzisiaj odwiedziłem, brak widocznie F.cinerea oraz F.rufibarbis - w drugą stronę będę się musiał udać następnym razem
btw... zastanawiającym dla mnie jest nagminne żerowanie na tych samych drzewach C.fallax, Dolichoderus quadripunctatus, Lasius brunneus i L.fuliginosus (Leptothorax sp. pomijam) - prawdopodobnie pnie te, muszą być wyjątkowo zasobne w szczeliny z mszycami, na dodatek nie wykluczam, iż rójka kartonówki, przyciąga C.fallax na polowanie - samce L.fuliginosus usiłujące wchodzić wysoko na pień, to musi być niezła wyżerka :>