[Camponotus ligniperda] - Tidude
: sob 07 maja, 2011
Rozpoczęcie przygody - spełnienie marzenia
Najpierw chciałbym podziękować Arniemu za przysłanie mi Campo. Kolonia dotarła w liczbie Królowej, 4 robotnic i pakietu larw.
Były bardzo dobrze zabezpieczone, za co jeszcze raz dziękuję bo przyznam szczerze nie ufam poczcie polskiej
Zamówiłem ją w poniedziałek, niestety wczoraj(przyp. był 3 maja) było wolne i dlatego paczka dotarła dopiero dzisiaj.
Pierwsze wrażenie było piorunujące, możliwość obcowania z taką kolonią będzie czymś wyjątkowym.
Królowa jest wielka, czarna z czerwonym postpetiolus. Robotnice są (w porównaniu do królowej) małe, stanowią jakieś 30-40% długości królowej. Zauważyłem że wszystkie mrówki są w dobrym stanie, pewnie dlatego że Arni o nie dobrze dbał.
Ciężko będzie określić ile jest larw, ale postaram się później policzyć.
Gdy je oglądam to trochę zachowują się nerwowo, więc czas na obserwację zostawię sobie na później, gdy gniazdo będzie gotowe.
Co do formikarium to jest jeszcze ono niegotowe, ale to się zmieni w przeciągu kilku godzin. Tym czasem dam mrówkom trochę miodu, może się skuszą
Z tego miejsca chciałbym także podziękować Formikowi, który polecił mi Arniego i doradza w wielu kwestiach.
Pytania do dziennika możecie zadawać tutaj - viewtopic.php?f=38&t=4135
Najpierw chciałbym podziękować Arniemu za przysłanie mi Campo. Kolonia dotarła w liczbie Królowej, 4 robotnic i pakietu larw.
Były bardzo dobrze zabezpieczone, za co jeszcze raz dziękuję bo przyznam szczerze nie ufam poczcie polskiej
Zamówiłem ją w poniedziałek, niestety wczoraj(przyp. był 3 maja) było wolne i dlatego paczka dotarła dopiero dzisiaj.
Pierwsze wrażenie było piorunujące, możliwość obcowania z taką kolonią będzie czymś wyjątkowym.
Królowa jest wielka, czarna z czerwonym postpetiolus. Robotnice są (w porównaniu do królowej) małe, stanowią jakieś 30-40% długości królowej. Zauważyłem że wszystkie mrówki są w dobrym stanie, pewnie dlatego że Arni o nie dobrze dbał.
Ciężko będzie określić ile jest larw, ale postaram się później policzyć.
Gdy je oglądam to trochę zachowują się nerwowo, więc czas na obserwację zostawię sobie na później, gdy gniazdo będzie gotowe.
Co do formikarium to jest jeszcze ono niegotowe, ale to się zmieni w przeciągu kilku godzin. Tym czasem dam mrówkom trochę miodu, może się skuszą
Z tego miejsca chciałbym także podziękować Formikowi, który polecił mi Arniego i doradza w wielu kwestiach.
Pytania do dziennika możecie zadawać tutaj - viewtopic.php?f=38&t=4135

































































