Manica rubida. kolonia poliginiczna drwala
: pn 16 maja, 2011
viewtopic.php?f=38&t=4165
Złapałem dwie królowe jedną 29 kwietnia a drugą 2 maja. Odległość między miejscami odłowienia wynosi około 10km.
mrówki zostały połączone w temperaturze pokojowej 3 maja poprzez wrzucenie do trzeciej próbówki. Nie były agresywne w stosunku do siebie nawet przez chwile. Obmacały się czułkami i zostały przyjaciółkami.
8 maja wobec braku rozwoju kolonia została zacieniona tutką z foli aluminiowej i szarej taśmy. Mimo że nadal jest jasno w środku tak zabezpieczonej probówki już na drugi dzień pojawiło się jajko. Pierwszy raz dało się też zauważyć że jedna królowa siedzi ciągle na jajkach a druga łazi po probówce i próbuje zwalczyć watę.
Dziesiątego maja jajko zostało wszamane mimo ustawicznego dostępu do pokarmu. Zamiłowanie jednej z królowych do włażenia do miodu i urządzania sobie spacerów w próbówce z brudnymi nogami wymusiło na mnie zrezygnowanie z aluminiowych talerzyków na rzecz pół centymetrowego kawałka słomki naciętego od góry.
Od 13 maja liczba jaj ustawicznie się zwiększa. Moja bezsenność pozwoliła mi także na zaobserwowanie iż Manice około godziny 5.30 rano dosłownie śpią i nie reagują na bodźce zewnętrzne takie jak wstrząsy i zmiany intensywności oświetlenia.
Stan koloni na dzień dzisiejszy to dwie królowe i mniej więcej 20 jaj
Złapałem dwie królowe jedną 29 kwietnia a drugą 2 maja. Odległość między miejscami odłowienia wynosi około 10km.
mrówki zostały połączone w temperaturze pokojowej 3 maja poprzez wrzucenie do trzeciej próbówki. Nie były agresywne w stosunku do siebie nawet przez chwile. Obmacały się czułkami i zostały przyjaciółkami.
8 maja wobec braku rozwoju kolonia została zacieniona tutką z foli aluminiowej i szarej taśmy. Mimo że nadal jest jasno w środku tak zabezpieczonej probówki już na drugi dzień pojawiło się jajko. Pierwszy raz dało się też zauważyć że jedna królowa siedzi ciągle na jajkach a druga łazi po probówce i próbuje zwalczyć watę.
Dziesiątego maja jajko zostało wszamane mimo ustawicznego dostępu do pokarmu. Zamiłowanie jednej z królowych do włażenia do miodu i urządzania sobie spacerów w próbówce z brudnymi nogami wymusiło na mnie zrezygnowanie z aluminiowych talerzyków na rzecz pół centymetrowego kawałka słomki naciętego od góry.
Od 13 maja liczba jaj ustawicznie się zwiększa. Moja bezsenność pozwoliła mi także na zaobserwowanie iż Manice około godziny 5.30 rano dosłownie śpią i nie reagują na bodźce zewnętrzne takie jak wstrząsy i zmiany intensywności oświetlenia.
Stan koloni na dzień dzisiejszy to dwie królowe i mniej więcej 20 jaj