Strona 1 z 1
Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 23 lip, 2011
autor: MacGyver
Chciałbym stworzyć to co w temacie. Czy do tego procesu potrzebne są jakieś warunki (lodówka, itp.) czy po prostu umieścić w jednej probówce dwie królowe i modlić się żeby się nie pozabijały?
Dzięki
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 23 lip, 2011
autor: Formik
Masz jakieś informacje na temat poliginiczności u tego gatunku? Zawsze myślałem, że jest monoginiczny...
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 23 lip, 2011
autor: MacGyver
Czytałem m.in. na antmanii w opisach gatunków (tekst Radissa), że można połączyć królowe. A w reszcie artykułu "Gniazda mogą być zakładane przez "federacje" złożoną z kilku królowych, które od tej pory stanowią o sile kolonii (poliginia)."
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 23 lip, 2011
autor: Formik
Jeśli w kolonii są robotnice, to szanse są marne.
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 23 lip, 2011
autor: MacGyver
A jak to powinno wyglądać w teorii? Powiedzmy, że mam samotne 2 królowe i co dalej...
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 23 lip, 2011
autor: Formik
Łączysz i liczysz na brak wojny
Można próbować z lodówką, ale na królowe to najskuteczniej nie działa.
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: ndz 24 lip, 2011
autor: socolovsky
Ja łączyłem 3 królowe Pheidolek od Radissa razem z robotnicami i wszystko poszło jak po maśle- zero agresji (i to bez użycia lodówki!).
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: ndz 24 lip, 2011
autor: Formik
Patrząc na agresywność robotnic, powiedziałbym, że to się nie uda, ale z tego co widać, praktyka wygląda inaczej

Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: ndz 24 lip, 2011
autor: MacGyver
Dzięki za rady. Zaryzykuję.
(...) z tego co widać, praktyka wygląda inaczej
Mam tylko nadzieję, że praktyka w moim przypadku nie będzie wyglądać inaczej niż praktyka socolovsky'ego.

Co by się nie działo, to zawsze jakieś nowe doświadczenie - przynajmniej dla mnie.
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 30 lip, 2011
autor: MacGyver
A więc spróbowałem... Mając do dyspozycji 3 królowe, gdzie każda miała robotnice, poczwarki, jajka, itd.
Na początku połączyłem 2 królowe, które miały najwięcej robotnic (jedna ok. 8, druga ok. 6). Mrówki pomieszały się i z początku w miarę "tolerowały". Po chwili wybuchły spory: niektóre robotnice łapały się za odnóża, czułki. Królowe ciągnęły się za żuwaczki i trwały w takim uścisku. W momencie, gdy królowe na chwilę przerywały przepychankę jakieś wolne robotnice biegały po jednej z nich. Później dwie robotnice zaczęły ciągnąć jedną z królowych za czułek i odnóże. W tym momencie stało się jasne, że trzeba królową wyciągać. Następnego dnia samotną królową połączyłem z 3 królową, która miała najmniej robotnic (prawie 3). Nie było żadnych przepychanek, robotnice jej nie atakowały. Już 4 dzień siedzą razem w probówce, a robotnic przybywa. Sporów w dalszym ciągu nie zaobserwowałem.
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 30 lip, 2011
autor: Harnaś
No to pierwsze podejście było zbędne. Gdyby ci się udało połączyć dwie kolonie z robotnicami to chyba był by cud.
4 dni to jeszcze nie czas na ogłoszenie końcowego sukcesu. U mnie Solenopsis zabiły nadmiarową królową po pół roku.
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 30 lip, 2011
autor: MacGyver
Chciałem spróbować, ale najwidoczniej nie mam szczęścia, jak socolovsky. Nie ogłaszam sukcesu w żadnym wypadku. Po prostu napisałem to, że ku mojemu zdziwieniu wojny nie było do chwili obecnej. Jakie jest prawdopodobieństwo, że robotnice nie będą karmiły tej obcej królowej? Bo to chyba tak działa. I po jakim czasie królowa zdechnie z głodu w takim wypadku?
Re: Poliginiczna kolonia Pheidole pallidula
: sob 30 lip, 2011
autor: Harnaś
Moją pocięły w mak.
