Strona 1 z 1
LOOOL adopcja
: wt 25 paź, 2011
autor: kozi1000
posłuchajcie nie wiem czy to możliwe ale dla jaj wrzuciłem l . flavus do myrmicy rubry , po jakimś czasie zobaczyłem że myrmice nie atakują flavusa więc poszedłem spać xD na następny dzień zobaczyłem że robotnica flavus został zaadoptowany i siedzi z larwami czy to możliwe , nigdy nie myślałem żeby flavus został zaadoptowany przez myrmice .Teraz za niedługo wrzucę larwy flavusa
Re: LOOOL adopcja
: wt 25 paź, 2011
autor: zeoloog
Wrzuciłeś królową czy robo ? to możliwe chyba sam się przekonałeś ?

Myrmica jest powolna i nie zbyt agresywna tak samo flavus ( akurat moje trochę agresji wykazują.) może dlatego się zaadoptowała.
Re: LOOOL adopcja
: wt 25 paź, 2011
autor: patry090
Myrmica sp. bo jestem pewien, że jej nie oznaczałeś. Dla zabawy? Co w tym fajnego, jak mrówki zabijają inną mrówkę, całkowicie bez potrzeby? Wiesz co to adopcja? Ta robotnica nie będzie pracować w gnieździe, nawet jeśli pożyje jeszcze trochę. Jakbyś trochę poczytał, albo wylazł na dwór to wiedziałbyś, że L. flavus jest dobrze tolerowany przez inne mrówki, ponieważ spotykają się tylko pod ziemią i nie stanowią dla siebie zagrożenia. No i jeszcze nazwa tematu... Szkoda słów.
Re: LOOOL adopcja
: wt 25 paź, 2011
autor: kozi1000
patry masz rację gdybym wychodził na dwór to bym wiedział że te mrówki spotykają się pod ziemią , mam cię ... i jeszcze coś jak narazie widzę że ta robotnica pracuje przekłada jaja larwy i takie tam .
PS : moja kolonia flavus rośnie jea 50 robotnic i ileś tam larw uła , zeoloog wrzuciłem robo (:
Re: LOOOL adopcja
: wt 25 paź, 2011
autor: patry090
kozi1000 pisze:patry masz rację gdybym wychodził na dwór to bym wiedział że te mrówki spotykają się pod ziemią , mam cię ... i
No to nie mamy o czym gadać, jeśli nie rozumiesz podstawowych spraw.
Re: LOOOL adopcja
: wt 25 paź, 2011
autor: zeoloog
patry090 pisze:Jakbyś trochę poczytał, albo wylazł na dwór to wiedziałbyś, że L. flavus jest dobrze tolerowany przez inne mrówki, ponieważ spotykają się tylko pod ziemią i nie stanowią dla siebie zagrożenia.
Można powiedzieć że ja naprowadziłem a Patryk sensownie i szczegółowo to dokończył i wyjaśnił.
