Mrówki i zdjęcia Patryka
: wt 07 lut, 2012
Na wstępie powiem, że postaram się nie porzucić tego dziennika po kilku tygodniach, ale codziennie pisać też nie będę Co jakiś czas będę opisywał kolejną kolonię i aktualizował stan wcześniej opisanych
Koloni mam teraz stosunkowo niewiele - wiele królowych sprzedałem, lub wymieniłem, a pojedyncze kolonie przeznaczone na wysyłkę nie będą tutaj wymieniane
W ciągu sezonu na pewno dojdzie do hodowli kilkadziesiąt nowych królowych z różnych gatunków, ale o tym będę pisał jak już skończą się te mrozy.
Posiadam
Camponotus ligniperdus
Camponotus cruentatus
Lasius fuliginosus
Formica rufibarbis
Formica cinerea
Tetramorium caespitum
Messor barbarus
Plagiolepis pygmaea
Pytania
viewtopic.php?f=38&t=4580
Zacznę od Camponotus ligniperdus. Gatunek znany chyba wszystkim, ale jeśli ktoś nie kojarzy to podaję link do opisu: http://antstats.pl/article.php?id=55
Kolonia pojawiła się u mnie na drodze wymiany od użytkownika Orn. Królowa trafiła do mnie w sierpniu 2009 z dwiema poczwarkami i kilkoma małymi larwami. Robotnice pojawiły się szybko, jednak larwy nie rosły. Kolonia zostałą przezimowana późna jesienią, jednak larwy zaczęły rosnąć dopiero w lutym. Doszło kilka robotnic. Potem znowu stagnacja. Żeby trochę je ożywić, dorzuciłem około 20-30 poczwarek/robotnic, które dostałem od PawellQwe. Wszystko nabrało tempa, pojawiły się jaja i larwy w dużych ilościach. Wszystko jednak szybko wyhamowało i po przepoczwarzeniu się pojedynczych robotnic znowu wpadły w stagnację. Tak wyglądał 2010 rok.
W 2011 mrówki trafiły do dużego kompaktu od Curtusa. Robotnic było kilkanaście, jak zawsze miały larwy stojące w rozwoju. Znowu zimowanie i znowu czekanie na rozwój. Dopiero w czerwcu/lipcu mrówki naprawdę zaczęły dawać jakąś satysfakcje, pojawiały się larwy, które szybko rosły i przepoczwarzały się. Pojawił się nawet major, pewnie ze względu na zakłóconą równowagę w koloni, przez podrzucenie robotnic. Z kilkunastu robotnic zrobiło się ponad 30. Kolonia w jednym rzucie podwoiła liczebność. W grudniu została przezimowana. Jakieś 2-3 tygodnie temu zaczęły rosnąć larwy. Jest ich około 30, 9 jest już tłusta i duża, więc niedługo pojawią sie poczwarki. W tym roku mrówek nie podgrzewam, mimo że w pokoju temperatura nie przekracza 18*C. Postawiłem je za to bliżej kaloryfera i jak widać dobrze im to służy.
A teraz seria zdjęć










Posiadam
Camponotus ligniperdus
Camponotus cruentatus
Lasius fuliginosus
Formica rufibarbis
Formica cinerea
Tetramorium caespitum
Messor barbarus
Plagiolepis pygmaea
Pytania
viewtopic.php?f=38&t=4580
Zacznę od Camponotus ligniperdus. Gatunek znany chyba wszystkim, ale jeśli ktoś nie kojarzy to podaję link do opisu: http://antstats.pl/article.php?id=55
Kolonia pojawiła się u mnie na drodze wymiany od użytkownika Orn. Królowa trafiła do mnie w sierpniu 2009 z dwiema poczwarkami i kilkoma małymi larwami. Robotnice pojawiły się szybko, jednak larwy nie rosły. Kolonia zostałą przezimowana późna jesienią, jednak larwy zaczęły rosnąć dopiero w lutym. Doszło kilka robotnic. Potem znowu stagnacja. Żeby trochę je ożywić, dorzuciłem około 20-30 poczwarek/robotnic, które dostałem od PawellQwe. Wszystko nabrało tempa, pojawiły się jaja i larwy w dużych ilościach. Wszystko jednak szybko wyhamowało i po przepoczwarzeniu się pojedynczych robotnic znowu wpadły w stagnację. Tak wyglądał 2010 rok.
W 2011 mrówki trafiły do dużego kompaktu od Curtusa. Robotnic było kilkanaście, jak zawsze miały larwy stojące w rozwoju. Znowu zimowanie i znowu czekanie na rozwój. Dopiero w czerwcu/lipcu mrówki naprawdę zaczęły dawać jakąś satysfakcje, pojawiały się larwy, które szybko rosły i przepoczwarzały się. Pojawił się nawet major, pewnie ze względu na zakłóconą równowagę w koloni, przez podrzucenie robotnic. Z kilkunastu robotnic zrobiło się ponad 30. Kolonia w jednym rzucie podwoiła liczebność. W grudniu została przezimowana. Jakieś 2-3 tygodnie temu zaczęły rosnąć larwy. Jest ich około 30, 9 jest już tłusta i duża, więc niedługo pojawią sie poczwarki. W tym roku mrówek nie podgrzewam, mimo że w pokoju temperatura nie przekracza 18*C. Postawiłem je za to bliżej kaloryfera i jak widać dobrze im to służy.
A teraz seria zdjęć





















































































