Strona 1 z 1

Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: ARTUR83M
Mieliście taki okres ?
Co było tego przyczyną?

Ja mam takie uczucie od tamtego roku jak mi padła królowa Myrmeci .
Wtedy od razu sprzedałem też moje Venatory .

Co prawda mam zbójnicę ale jakoś ciężko sprawić bym znowu miał taki zapał jak wcześniej.
Dlatego na forum wpadam już sporadycznie i praktycznie się nie udzielam.
Jak spojrzałem ostatni raz logowałem sie na forum ponad miesiąc temu... . :(

Jak sobie poradziliście w takiej sytuacji?

pozdrawiam


ps. znalazłem forum holenderskie i główna strona fajnie wygląda ponieważ po lewej stronie są wymienieni użytkownicy oraz kolnie jakie posiadają może u nas by takie coś wprowadzić?
http://www.antforum.nl/viewtopic.php?t=33
Wtedy nie było by pytań w stylu czy ktoś ma kolnie X lub Y.
Co o tym sądzicie?

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Szacho
miałem już taki okres, że chciałem opylić wszystkie mrówki, ale se wieczorkiem przysiadłem, tu zajrzałem, tu nakarmiłem, tu coś ciekawego zaobserwowałem i do teraz mnie tak trzyma :P

myślę, że super pomysł z tym co, kto hoduje :mrug:

Pozdrawiam :D

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Harnaś
To może potrzebujesz nowe mrówki? Najlepiej coś co szybko się mnoży, ma podział kastowy i jest względnie łatwe w hodowli. :wink:

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Szacho
Harnaś pisze:To może potrzebujesz nowe mrówki? Najlepiej coś co szybko się mnoży, ma podział kastowy i jest względnie łatwe w hodowli. :wink:
no to pallidula :P

P.S. Mi to się podobają Odontomachus sp. :D

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Harnaś
Szacho pisze:no to pallidula :P
To tylko jeden z wariantów.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Thug
Ja chyba też bym się załamał po takiej stracie. Tyle czasu i pieniędzy...

Obserwuję również takie ogólne wypalenie/stagnacje w tematyce mrówczej na polskich forach. Polskie gatunki w większości obcykane, egzotyki brak. Nuda.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Szacho
eeee tam Thug przesadzasz :p ja gdybym mógł mieć wszystko co chcę to bym miał chyba ze 30 polskich gatunków, a po tym bawiłbym się w mrówcze wojny :D

ale fakt, w Polsce brakuje egzotyki :|

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Harnaś
Thug pisze:Ja chyba też bym się załamał po takiej stracie. Tyle czasu i pieniędzy...
Nie wszystko powinno się przeliczać na pieniądze. :p

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Thug
Dlatego wspomniałem o czasie :P

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 11 lut, 2012
autor: Harnaś
Benjamin Franklin pisze:Time is money.
Dla mnie ważniejsze są względy etyczne, moralne no i strata czegoś bliskiego, czegoś w co wkładało się wiele trudu. Jeżeli wkłada się w swoją pasję więcej niż przeciętny posiadacz to znaczy, że na tym ci naprawdę zależy i cena nie gra roli. BTW koniec offtopu z mojej strony.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: ARTUR83M
Ja tam pieniędzy nie żałuje to rzecz nabyta raz jest raz nie ma i pewnie jeszcze raz bym kupił ten gatunek lecz ma obawy czy znowu nie będzie to samo.

Thug dobrze napisał polskie gatunki mamy obcykane a na egzotykę i łatwość dostępu do niej mamy ograniczony,
Spójrzcie na niemieckie forum łatwa dostępność plus w przeliczeniu na ich walutę 1 do 1 to płacą grosze więc nie dziwota że tamtejsze forum żyje przez cały rok.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: patry090
ARTUR83M pisze:Ja tam pieniędzy nie żałuje to rzecz nabyta raz jest raz nie ma i pewnie jeszcze raz bym kupił ten gatunek lecz ma obawy czy znowu nie będzie to samo.

Thug dobrze napisał polskie gatunki mamy obcykane a na egzotykę i łatwość dostępu do niej mamy ograniczony,
Spójrzcie na niemieckie forum łatwa dostępność plus w przeliczeniu na ich walutę 1 do 1 to płacą grosze więc nie dziwota że tamtejsze forum żyje przez cały rok.
To też prawda. Maja dostęp do wszystkich gatunków. U nas niestety jest bieda i nie ma co liczyć, że Radek czy Piotr zaczą sprowadzać Atta czy inne egzotyki. Bo kto im to kupi? A ceny nie są w stanie obniżyć, bo też chcą zarobić. Nadal jednak mówię, że nie należy z góry skreślać naszych rodzimych mrówek.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: sodek
Ja się wypaliłem. Hodowla mrówek się wypaliła. Nie jest już jak kiedyś. :wink: Cóż, dzięki zimowaniu kolonii można trochę odpocząć od nich ale to nic nie daje..

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: Thug
Fakt faktem dla Niemca 100 ojro to nic, a dla nas to kupa pieniędzy.

Ale po za tym problem leży też chyba w mentalności hodowców(w tym i mnie :mrgreen: ). Na jaszczurkę i terrarium dla niej jakoś tak ''łatwiej'' wydać kilkaset złotych. Wiadomo, gad musi kosztować i takie tam. Przy mrówkach jakoś jeszcze nie mamy takiego podejścia. A jak nie wydajemy pieniędzy na nowe, egzotyczne gatunki tkwimy w miejscu.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: ARTUR83M
patry090 pisze:
ARTUR83M pisze:Ja tam pieniędzy nie żałuje to rzecz nabyta raz jest raz nie ma i pewnie jeszcze raz bym kupił ten gatunek lecz ma obawy czy znowu nie będzie to samo.

Thug dobrze napisał polskie gatunki mamy obcykane a na egzotykę i łatwość dostępu do niej mamy ograniczony,
Spójrzcie na niemieckie forum łatwa dostępność plus w przeliczeniu na ich walutę 1 do 1 to płacą grosze więc nie dziwota że tamtejsze forum żyje przez cały rok.
To też prawda. Maja dostęp do wszystkich gatunków. U nas niestety jest bieda i nie ma co liczyć, że Radek czy Piotr zaczą sprowadzać Atta czy inne egzotyki. Bo kto im to kupi? A ceny nie są w stanie obniżyć, bo też chcą zarobić. Nadal jednak mówię, że nie należy z góry skreślać naszych rodzimych mrówek.
Ja myślę że kupcy by się znaleźli bo lepiej w Polsce kupić niż płacić oraz bawić się językiem sprowadzając z zagranicy.

A co do cen myślę że jakby zamawiali regularnie to by mieli upusty i to nie małe więc stratni by nie byli.
Jedynie ryzykowali by że kolonia im może jakaś paść i wtedy by była strata.
Dla Niemca 400 euro za Myrmecie to jak dla nas 400zł więc stąd ta przepaść.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: Harnaś
patry090 pisze:To też prawda. Maja dostęp do wszystkich gatunków. U nas niestety jest bieda i nie ma co liczyć, że Radek czy Piotr zaczą sprowadzać Atta czy inne egzotyki. Bo kto im to kupi? A ceny nie są w stanie obniżyć, bo też chcą zarobić..
ARTUR83M pisze:A co do cen myślę że jakby zamawiali regularnie to by mieli upusty i to nie małe więc stratni by nie byli.
Jedynie ryzykowali by że kolonia im może jakaś paść i wtedy by była strata.
Dla Niemca 400 euro za Myrmecie to jak dla nas 400zł więc stąd ta przepaść.
Obaj macie trochę racji. Prawda jest taka, że kupujący znaleźli by się raz, drugi, trzeci, ale czy na takie regularne zamawianie starczyło by chętnych to nie był bym taki pewien.
To "jedyne" ryzyko jest tak duże, że właśnie głównie dlatego sprowadzanie egzotyki jest nieopłacalne. I nie myślcie, że Niemcy są w tej kwestii jakoś dużo lepsi. Martin na egzotyce zarabia mało, czasami zdarzy się, że przyjdzie dopłacić. Kraj liczy ponad 80mln obywateli więc potencjalnych kupców też jest więcej niż w Polsce.
sodek pisze:Ja się wypaliłem. Hodowla mrówek się wypaliła. Nie jest już jak kiedyś. :wink: Cóż, dzięki zimowaniu kolonii można trochę odpocząć od nich ale to nic nie daje..
To co kiedyś było udręką teraz stało się wybawieniem, powiadasz?
No to jeszcze polubisz kminek i możesz czuć się starcem. :naglowie:
Thug pisze:Ale po za tym problem leży też chyba w mentalności hodowców(w tym i mnie :mrgreen: ). Na jaszczurkę i terrarium dla niej jakoś tak ''łatwiej'' wydać kilkaset złotych. Wiadomo, gad musi kosztować i takie tam. Przy mrówkach jakoś jeszcze nie mamy takiego podejścia. A jak nie wydajemy pieniędzy na nowe, egzotyczne gatunki tkwimy w miejscu.
Wiesz, pewien hodowca napisał kiedyś, że miłośnicy koni czy rasowych psów wydają grube tysiące na swoich pupili. Czemu my - miłośnicy mrówek nie mamy raz na jakiś czas wydać parę stów? Zawsze sobie to powtarzam gdy przyjdzie wydać jakąś większą kasę na mrówy.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: Thug
Obaj macie trochę racji. Prawda jest taka, że kupujący znaleźli by się raz, drugi, trzeci, ale czy na takie regularne zamawianie starczyło by chętnych to nie był bym taki pewien.
To "jedyne" ryzyko jest tak duże, że właśnie głównie dlatego sprowadzanie egzotyki jest nieopłacalne. I nie myślcie, że Niemcy są w tej kwestii jakoś dużo lepsi. Martin na egzotyce zarabia mało, czasami zdarzy się, że przyjdzie dopłacić. Kraj liczy ponad 80mln obywateli więc potencjalnych kupców też jest więcej niż w Polsce.

Kupcy by się spokojnie znaleźli. Co prawda nie na Myrmecie, czy inną ''hardkorową'' egzotykę, bo z tym ciężko, ale takie np Polyrhachis dives. Gatunek mega ciekawy, stosunkowo niedrogi i prosty w utrzymaniu(gdzieś słyszałem że jest porównywalny od nigerek :) ). Sam bym z chęcią kupił za kilka miesięcy gdyby gatunek ten był stale oferowany gdzieś w Polsce za rozsądną cenę.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: ndz 12 lut, 2012
autor: Szacho
Thug pisze:Ale po za tym problem leży też chyba w mentalności hodowców(w tym i mnie :mrgreen: ). Na jaszczurkę i terrarium dla niej jakoś tak ''łatwiej'' wydać kilkaset złotych. Wiadomo, gad musi kosztować i takie tam. Przy mrówkach jakoś jeszcze nie mamy takiego podejścia. A jak nie wydajemy pieniędzy na nowe, egzotyczne gatunki tkwimy w miejscu.
Tu masz 100% racji. Jak kupuję mrówki za 30zł to se myślę "Qurde drogo, 3 dychy za mrówki???", a jak kupuję ryby to 100zł, to dla mnie nic. Muszę nad tym popracować, czemu mój znajomy na psa może wydać 2 koła, a na jego utrzymanie 50zł miesięcznie, plus weterynarz czasem. A mrówki to co gips??? Patrząc w ten sposób 200zł za mrówki to luźniutko można dać.

Pozdrawiam :D

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: śr 15 lut, 2012
autor: sodek
Harnaś pisze: To co kiedyś było udręką teraz stało się wybawieniem, powiadasz?
No to jeszcze polubisz kminek i możesz czuć się starcem. :naglowie:
Przyszedł czas na inne zajęcia, nie tylko na mrówki ;-)

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 18 lut, 2012
autor: antwito
Co do wypalenia: Ja raz tak miałem, ale wystarczyło sobie poczytać kilka artykułów o mrówkach, a od nowa zacząłem się palić... A co do naszych sąsiadów to macie rację. Wszystko mają taniej i w ogóle. Ale my też za parę lat jak ilość hodowców wzrośnie to będziemy mieli podobnie. Tylko to czekanie jest straszne. Ale co myślicie jak by my się przyłożyli i promowali mrówki?

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: sob 18 lut, 2012
autor: Szacho
można by zrobić kolorowe formicaria, takie różowo coś tam i wcisnąć do jakiegoś zoologicznego, ale chyba nie o to nam chodzi, powstał by mrówczy kicz, a nie grono hodowców

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: czw 23 lut, 2012
autor: antwito
Bardziej chodzi mi o coś typu: Chcesz jakieś zwierze? Niekoniecznie chcesz się do niego przytulać? Nie stać cie na drogie terraria, jaszczurki, węże, pająki itp.? Nie chcesz bałaganiących papug? Kup mrówki!

Co o tym sądzicie? Reklama na internetowych sklepach zoologicznych itp.

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: czw 23 lut, 2012
autor: Szacho
użyłeś chyba najlepszych argumentów :D

tylko formicaria, by musiały być od razu z mrówkami, bo inaczej nie przejdzie, a przynajmniej na początku

Pozdrawiam :D

Re: Wypalenie się hodowla mrówek.

: czw 23 lut, 2012
autor: antwito
Szacho, oczywiście, że z mrówkami. Gotowe zestawy ;)