albo,
A ) jeśli chcesz z akwarium, bo masz, i się nie chcesz narobić - "krok pierwszy".
http://formicopedia.org/mrowki/Pierwszy_krok -oto jak go wykonać

Najlepiej z probówki, bo się tak nie syfi i ładnie widać. ją jakoś przyczep do akwarium, no chyba, że go ruszać ty ani nikt inny nie będzie. Na spód akwa dajesz piasek z glinką lub czymś co nie jest chemikaliami a zespoi ziarna piasku ze sobą. Nie może być grubej warstwy! (mrówki mogą się wkopać w arenę), kilka mm maksymalnie. Do tego suche gałązki, kamyki, wysuszony z robactwa mech, kapselki, muszelki, guziki, co do głowy przyjdzie.
o takie coś mi się rozchodzi:
http://formicopedia.org/mrowki/Drugi_krok
Lub,
B ) możesz kupić (tak jak ja mam w swoim akwa) coś takiego co się zwie "przenośnym mrowiskiem" na stronie Curtusa:
http://curtus.pl/?produkty=23
lub wszystko co jest temu podobne. Mam formikarium ok. 25l (wcale nie jest duże jakieś 20x40 x35cm h), wymiarami to coś wpasowało się idealnie do akwarium. Reszta stanowi arenę. Tu kolejna sprawa - każdy gatunek ma swoje wymagania przestrzenne, duże mrówki - większa arena; śmierdzące mrówki- większa arena i wentylacja; małe mrówki- nie dużo miejsca; mrówki jak Lasius flavus (żółte maluchy żyjące głównie w ukryciu pod ziemią) - arena minimalna.
Lub,
C ) podpatrujesz u innych - np. na stronie sklepu mrowkoyad:
http://www.mrowkoyad.pl/?pl_formikaria-korkowe,27 i robisz podobnie. Jeśli nie masz zbędnej szyby do pocięcia, zawsze mozna kupić małą antyramę (w Pepco drzewiej były po ok 1-2 zł za format A5-"zeszyt"). Są cieńsze o prawie połowę, ale nikt ciebie zbędnie nie naciągnie (jak mnie za pierwszym razem u szklarza

).
Parę uwag ogólnych:
Dobre są formikaria z gniazdem korkowym (z czasem się jednak brudzą, a nawet mogą zapleśnieć, jak mrówki wciągną żarełko do środka- odpadki zwierzęce są wtedy niebezpieczne!), jednak dobrze i długo trzymają wilgoć, są łatwe w obróbce (ciecie nożyczkami, nożykami do tapet, skalpelem, "szlifowanie" brzegów tuneli za pomocą zwykłego pilniczka do paznokci czy nawet pilnika do metalu, co tam chcesz). Oczywiście to moja ocena. Mrówki mogą też ci wyżreć trochę korka -zależy od destrukcyjnych upodobań gatunku. Uważaj na korki, które mogą być przesiąknięte chemią!
Co do wielkości komór sugeruj się radami powyżej. Kiedyś krążyła taka myśl, że komora powinna być taka, aby królowa mogła się swobodnie obracać, co oznacza pi razy drzwi, długość królowej + ok. 0,5 cm. Przy mniejszych gatunkach (Myrmica, Leptothorax, Tetramorium i reszta), które osiągają długość kilku mm, możesz ten naddatek proporcjonalnie zmniejszyć.I korek nie musi być tak gruby, jak np przy Formica, Camponotus, bo ci mrówki w nim zginą (nie, nie umrą

). Rozmiar gniazda też jest zależny od gabarytów danego gatunku. Dla czarnulków - Lasius niger jakieś 10-15 x 10 cm ? Nie chcę zwodzić, koledzy pewnie podpowiedzą lepiej, jak na razie mam same płaskie.
Jeśli chodzi jeszcze o korek, to jeśli go wybierzesz, zanim wsadzisz mrówki na arenę, żeby się przesiedliły, musisz wstępnie nawodnić korek. Chodzi mi o to, że musi postać z wodą jakiś czas aby później swobodnie nasiąkał.
No i musi być jeszcze jakieś zabezpieczenie. Proponuję zupełnie nie wymagającą dużych nakładów pracy i materiału prowizoryczną pokrywę. Moja wygląda tak:
1)bierzesz grubszy brystol (np papierowa teczka na dokumenty- ok 1-2 zł)
2) obracasz akwarium do góry dnem i stawiasz na teczce/brystolu, tak, aby z każdej strony akwarium pozostało kilka cm (ok.2-3) papieru. Wykonujesz obrys akwarium.
3) od obrysu w odległości tych 2-3 cm z każdej strony rysujesz kolejną równoległą linię - to będą boki pokrywy.
4) wycinasz zarysy, nacinasz deeelikatnie wewnętrzne załamania/wszystkie linie (żeby się lepiej zginały), nakładasz główny, środkowy obrys pokrywy na akwarium i dokładnie taśmą czy czymś sklejasz wszystko ze sobą (ja mam np. na "okrętkę"

)
5) uwaga, ciekawa zabawa. bierzesz watę/waciki i drobno strzępisz na fruwające piórka (ale znowu nie za bardzo), następnie taśmą dwustronną(klei się z dwóch stron) obklejasz wewnętrzne krawędzie (styki pokrywy ze ścianami, w samych rogach i po całej długości) i na to przyklejasz watę.
http://imageshack.us/photo/my-images/6/112221.png/
Nie było razu, żeby mi coś stamtąd zwiało.
Ew. bierzesz książkę/taflę szła i przykrywasz ;p Lub stosujesz inne wymyślne zasieki.
W sumie temat nadaje się bardziej do kącika konstruktorów
viewforum.php?f=29 -masa cennych porad, pomysłów i porównań.